Kuchnia

Kotlety z brukselki i tofu

Nie wiedzieć czemu, brukselka wśród wielu osób cieszy się złą sławą. Chociaż w moim domu nie jadało się brukselki, to gdy spróbowałam jej, będąc już wegetarianką, od razu ją polubiłam. Smakuje jak małe kapustki i nie trzeba ich siekać! Czego chcieć więcej. Początkowo brukselkę jadłam jako jarzynkę do obiadu czy składnik risotto, a od niedawna pojawia się w naszym domu w coraz to innych odsłonach - w zupie z kaszą jęczmienną, zapiekance ziemniaczanej czy sałatce. Ponieważ nie miałam dzisiaj czasu przygotować zaplanowanej zapiekanki, postanowiłam z przygotowanych tofu oraz brukselki przyrządzić szybkie kotlety. Ten przepis świetnie nadaje się do akcji przemycania warzyw dzieciom (i nie tylko), ponieważ smak ani zielony kolor brukselki nie jest dominujący. Mój mąż nie mógł odgadnąć, co dodałam do kotletów. Stawiał na jarmuż lub szpinak 🙂

Kotlety można by też upiec w piekarniku, wtedy warto dodać łyżkę oleju do farszu. Wolę pieczone burgery, ale dziś miałam za mało czasu na pieczenie. Głód wzywał 😉 Do kotletów podałam puree z ziemniaków i jabłka oraz moją ulubioną surówkę z kapusty pekińskiej.

Potrzebne składniki:
  • 200g brukselki
  • 180g tofu (użyłam wędzonego, ale może być też naturalne)
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • łyżka sosu sojowego
  • pół łyżeczki wędzonej papryki
  • pół łyżeczki curry
  • pieprz do smaku
Sposób przygotowania:

Gotujemy brukselkę do miękkości (zajmie to 10-15 minut). Odcedzamy i odstawiamy do przestygnięcia. Na grubej tarce ścieramy do miski tofu, a następnie przestudzoną brukselkę. Jeśli mamy kłopot z ładnym starciem wierzchnich liści, możemy je wyrzucić. Dodajemy siemię lniane i mąkę ziemniaczaną. Wlewamy sos sojowy. Dodajemy curry i paprykę wędzoną. Doprawiamy do smaku pieprzem i ewentualnie solą (możemy masy spokojnie spróbować). Formujemy niewielkie kotlety i smażymy na rozgrzanej oliwie czy oleju.

Related Post

Leave a Reply