Kuchnia, Przepisy dla maluchów

Piernikowe kulki bakaliowe. Kolacja wigilijna dla niemowlaka

Zbliżają się święta i czas gorączkowo przeszukiwanych przepisów, by zdecydować co pojawi się na wigilijnym stole. Każdy ma zwykle jakieś ulubione dania, które serwuje co roku, typu zupa grzybowa, kluski z kapustą i grzybami, smażone ryby (albo "seleryby") czy makowiec. Problem pojawia się, gdy przy stole ma zasiąść także niemowlę. Większość tradycyjnych potraw wigilijnych jest tłustych, słonych lub słodkich, czyli nie nadaje się dla dzieci poniżej roku życia. Pojawia się wtedy dylemat, czy przygotować coś osobno czy może zrobić któreś danie w zdrowszej wersji.

Ja spędzałam już dwa razy Wigilię z 9 lub 10-miesięcznym maluchem przy stole, więc mam już pewne doświadczenie w takich przygotowaniach. Raz przygotowywałam sama wszystkie dania, a za drugim razem wyjeżdżałam do rodziny. Jeśli gotujemy wszystko sami, jest łatwiej, zdecydować, co nadaje się dla maluszka, bo wiemy co dodaliśmy do każdej potrawy (możemy wtedy przykładowo dać mniej soli do ziemniaków czy ugotować je na parze). Jeśli sami lepimy pierogi, można zrobić kilka z jabłkami lub z farszem z soczewicy zamiast grzybów. Gorzej jest w przypadku zup, więc dla 9 miesięcznej córeczki, gotowałam zupę krem z buraka i jabłka. Można przygotować zdrowszą wersję jakiś ciasteczek. Mogą to być pierniczki (np. takie żytnio-marchewkowe), ciastka z kaszy jaglanej lub płatków owsianych (można się pokusić o świąteczną wersję z przyprawą do piernika czy śliwkami suszonymi) czy poniższe piernikowe kulki bakaliowe, które można podawać już od 9 miesiąca życia.

Nawet jeśli wyjeżdżamy do rodziny i ciężko będzie przygotować coś na miejscu, można ze sobą zabrać zupę w słoiczku, zdrowe ciasteczka i awaryjnie inny przysmak dla dziecka (banan, chrupki, mus owocowy). Poza tym zawsze na stole znajdzie się coś, co można podać dziecku. Do towarzystwa mogą zjeść z nami kawałek ziemniaka, ugotowaną białą fasolę czy kawałek pieczywa (moim dzieciom dawałam chałkę domowego wypieku czyli tradycyjne pieczywo wigilijne, które jadło się u nas w domu). W wielu domach na stole pojawiają się tez bakalie czy owoce, z których będzie można wybrać coś dla maluszka. Małe dzieci nie jedzą dużo i pewnie nie zwrócą uwagi w nadmiarze wrażeń, że nie spróbowały którejś z wigilijnej potrawy. A już na pewno nie muszą zjeść dwunastu dań.

Potrzebne składniki:
  • pół szklanki orzechów włoskich namoczonych na noc (można zamienić na zblanszowane migdały czy nerkowce, które są najlepsze jako pierwsze orzechy dla maluszka)
  • pół szklanki nasion słonecznika
  • pół szklanki płatków owsianych (można wymienić na wiórki kokosowe)
  • 10 daktyli suszonych
  • 10 śliwek suszonych bez siarki
  • łyżka oleju kokosowego
  • pół łyżeczki przyprawy do piernika (bez cukru i mąki pszennej, np. firmy Kotany)
  • pół łyżeczki cynamonu
Sposób przygotowania:

Śliwki i daktyle namaczamy na chwilę w gorącej wodzie. W tym czasie możemy zmielić w młynku do kawy lub rozdrabniaczu słonecznik i płatki owsiane. Odcedzamy orzechy włoskie i mielimy je w rozdrabniaczu. Na końcu rozdrabniamy namoczone i odsączone śliwki oraz daktyle (wody nie wylewamy). Wszystkie składniki dajemy do miski. Dodajemy przyprawy i olej kokosowy. Mieszamy najpierw łyżką. Jeśli masa wydaje się zbyt sucha (tak będzie, jeśli użyjemy nienamoczonych orzechów), dolewamy po łyżce wody z moczenia bakalii. Za pomocą dłoni formujemy niewielkie kuleczki. Przechowujemy w lodówce. Powinny wytrzymać 3 dni, ale wtedy najlepiej je czymś przykryć, by nie nasiąknęły zapachem innych potraw.

Related Post

Leave a Reply