Kuchnia

Razowe bagietki orkiszowe

Myślę, że każda osoba, która się zdrowo odżywia, ma czasem ochotę na coś mniej zdrowego. Jak tylko mogę piekę chleb razowy i sama robię ciasta, natomiast oczy wodzą jeszcze za smakołykami widzianymi w piekarni - pączkami czy bagietkami. Kiedyś w przypływie nagłego apetytu, chciałam kupić właśnie bagietkę w jakimś hipermarkecie, przeczytałam skład i odłożyłam na półkę. Jeśli nawet w składzie pieczywa pełno jest niezrozumiałych terminów, to coś tu jest nie tak. Po raz kolejny sama zatem wyjęłam mąkę i zabrałam się do dzieła. Tym razem postanowiłam upiec bagietki z samej mąki orkiszowej. By były jeszcze zdrowsze dodałam mąki pełnoziarnistej orkiszowej, ale nie za dużo, by bagietki nie były zbyt ciężkie. Rozrosły mi się w piekarniku i się połączyły, ale to nie ma wpływu na smak 😉 Te bagietki po przekrojeniu i w smaku przypominają bardziej ciabattę lub chleb słowiański niż napuszone bagietki ze sklepu. Są jednak mięciutkie i smakowite. Idealne na kanapki z camembert, pomidorem i sałatą lub na domowe zapiekanki z mozarellą i bakłażanem. Pyszne są też z samym masłem. Pędźcie zatem do sklepu po drożdże i mąkę orkiszową.

Blog 010 Z podanych składników wychodzą 4 bagietki. Można z tego ciasta upiec również bułeczki. Potrzebne składniki:
  • 650g mąki orkiszowej jasnej (typ 500)
  • 250g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (typ 2000), ew. razowej
  • łyżka soli (tym razem użyłam himalajskiej, bo jest drobniejsza niż kamienna)
  • 12g drożdży świeżych lub 3-4 g instant (dałam świeże, więc pewnie stąd były takie duże)
  • 2 i 3/4 szklanki wody
Sposób przygotowania:

Mieszamy krótko wszystkie składniki w garnku lub w robocie. Odkładamy przykryte ściereczką na 20 minut. Po tym czasie składamy je. Wiem, że termin brzmi groźnie. Po prostu moczymy ręce, chwytamy ciasto z dołu i zakładamy je na wierzch, lekko dociskając. Czynność powtarzamy cztery razy, z każdej strony naczynia, jakbyśmy składali kopertę. Jeśli używamy robota, możemy znów na chwilę włączyć mieszanie. Ciasto odkładamy i powtarzamy czynność po 20 minutach. Ponownie przykrywamy ciasto i dajemy mu odpocząć przez 20 minut. Dzielimy ciasto na 4 części i formujemy z nich bagietki. Układam je od razu na posypanej mąką brytfannie z piekarnika (tej dużej, kwadratowej). Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 1,5 do 2 godzin. Pieczemy w temperaturze 240°C do zarumienienia. U mnie to było około 15 minut.

Related Post

2 komentarze

  1. Jola

    13 sierpnia 2016 at 15:22

    Orkiszowe bagietki – pycha, a sam orkisz zasługuje na miano podziwu ze względu na walory zdrowotne. Już w XII wieku święta Hildegarda zaproponowała dietę, w której do każdego głównego posiłku jest dołączany produkt orkiszowy. Myślę, że warto się tym zainteresować. http://www.jestemfit.pl/artykuly/dieta/dieta-swietej-hildegardy-co-warto-o-niej-wiedziec – więcej o tej diecie.

    1. Magdalena

      23 sierpnia 2016 at 13:50

      Ja unikam teraz białej pszennej mąki. Mąka orkiszowa jest świetną alternatywa dla niej.

Leave a Reply