Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: banany

Miksujemy zielone: Koktajl z cukinią i szpinakiem

Miksujemy zielone: Koktajl z cukinią i szpinakiem

Jeśli mam w domu paczkę szpinaku, od razu myślę, jaki by z niego zmiksować koktajl (choć teraz pojawia się też często myśl o szpinakowych naleśnikach czy gofrach ze szpinakiem). Kiedyś bardziej eksperymentowałam, teraz częściej sięgam po sprawdzone kombinacje smakowe. Połączenie banana z masłem orzechowym smakuje zawsze pysznie, także w połączeniu z cukinią i szpinakiem, nic więc nie stoi na przeszkodzie, by zmiksować przy okazji trochę zielonego.

Fit crumble z morelami (bez cukru i tłuszczu)

Fit crumble z morelami (bez cukru i tłuszczu)

Bardzo lubię crumble czyli zapiekane owoce pod kruszonką. Gdy mam dużo owoców, zawsze robię crumble. Wypróbowywałam już różne przepisy. Najczęściej wracam jednak do kruszonki, której bazą stanowią płatki owsiane. Na początku słodziłam ją miodem, ale wiadomo, że traci on część swoich cennych właściwości w wysokiej temperaturze, stąd przyszedł mi do głowy pomysł posłodzenia kruszonki bananem. Skoro z bananem można zrobić pyszną granolę, musi sprawdzić się i tutaj.

Budyń jaglany z tofu

Budyń jaglany z tofu

Moja 15-miesięczna córeczka ostatnio jest mniej zainteresowana plackami i woli śniadania, które może jeść łyżeczką. W trosce o różnorodność jej diety zamiast owsianki ugotowałam budyń jaglany. Żeby był bardziej odżywczy, dorzuciłam do niego tofu naturalne. Jest ono nie tylko dobrym źródłem białka w diecie wegetariańskiej, ale dostarcza też dużo żelaza, na które szczególną uwagę powinniśmy zwrócić uwagę podczas rozszerzania diety dziecka. 1/2 kostki tofu zawiera aż 4,8 g żelaza. Żeby żelazo to lepiej się przyswoiło, budyń najlepiej jest podać z owocami zawierającymi witaminę C. Teraz trwa sezon na maliny, więc mój wybór był oczywisty.

Potrzebne składniki:

  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1 banan
  • 1/2 kostki tofu naturalnego (90g)
  • łyżka soku z cytryny
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego (można pominąć)
  • owoce do dekoracji

Sposób przygotowania:

Kaszę jaglaną prażymy na sucho, mieszając, by się nie przypaliła. Dolewamy 1,5 szklanki wody i gotujemy 12-15 minut. Do ugotowanej kaszy dodajemy banana, tofu, sok z cytryny i ekstrakt waniliowy. Miksujemy blenderem żyrafą  na gładką masę, dolewając w razie potrzeby wody lub mleka roślinnego. Przekładamy do miseczek i dekorujemy świeżymi owocami. Ja wykorzystałam maliny.

Jaglane ciastka z czekoladą

Jaglane ciastka z czekoladą

W naszym domu ciasteczka z czekoladą są witane ze szczególnym entuzjazmem. Te bezglutenowe, jaglane ciasteczka zniknęły szybciej niż trwa ich przygotowanie. A przygotowanie to tak naprawdę tylko kilka minut. Dłużej trwa ich pieczenie. Koniecznie wsadźcie je po upieczeniu chociaż na kilka minut do lodówki, by mali i duzi smakosze nie poparzyli sobie buźki podczas konsumpcji.

Placki słonecznikowe

Placki słonecznikowe

Wasze dzieci też najchętniej jadłyby placki czy naleśniki z dżemem? Nawet jeśli mamy dżem bez cukru, to i tak większość tradycyjnych placuszków opiera się na białej mące, więc nie jest to posiłek wartościowy i szybko robimy się po nim głodni. Unikniemy tego efektu, jeśli zamiast mąki dorzucimy do placuszków ziarna słonecznika, które są dobrym źródłem białka, tłuszczu oraz żelaza.

Mazurek z masą daktylowo-cieciorkową (bez cukru, mleka i jajek). BLW

Mazurek z masą daktylowo-cieciorkową (bez cukru, mleka i jajek). BLW

Ostatnio zwracam uwagę na to, by proponowane dzieciom dania były jak najbardziej gęste odżywczo. Nie zawsze się to udaje, ale staram się tak komponować posiłki, by znalazły się w nich źródło nie tylko węglowodanów, ale też białka, tłuszczu oraz owoce czy warzywa.  Planując zrobienie zdrowej wersji mazurka myślałam początkowo o masie z solonego karmelu, ale znalazłam w lodówce resztkę ugotowanej cieciorki (zazwyczaj gotuję całe opakowanie roślin strączkowych np. fasoli czy cieciorki i wymyślam z nich dania przez kilka dni, w kolejnym tygodniu jest zmiana strączków). Uznałam, że dorzucenie cieciorki sprawi, że masa będzie jeszcze lepsza, bo w cieciorce jest nie tylko białko, ale też dużo żelaza.  Żeby było lepiej przyswajalne, warto podać do mazurka owoce bogate w witaminę C np. mandarynki czy kiwi. Ciasto jest zrobione na bazie kaszy jaglanej, z dodatkiem banana oraz mąki razowej. Nie ma w nim cukru, jajek ani mleka.

Moi testerzy, roczna Aniela i trzyletni Kostek, domagali się dokładki.       

Potrzebne składniki:

  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej orkiszowej (można zamienić na pszenną razową)
  • banan
  • 2 łyżki oleju (użyłam kokosowego)
  • 0,5 szklanki daktyli
  • 0,5 szklanki cieciorki ugotowanej lub z puszki
  • 3 łyżki masła orzechowego
  • 2 łyżki kakao
  • do dekoracji: płatki migdałowe

Sposób przygotowania:

Jeśli mamy już wcześniej ugotowaną kaszę jaglaną, to zaczynamy od zalania gorącą wodą daktyli. Potem przechodzimy do przygotowania spodu do mazurka. Do miski wkładamy banana i rozgniatamy go widelcem. Dorzucamy kasze jaglaną oraz mąkę razową. Dolewamy olej. Mieszamy masę wstępnie łyżką, a następnie dłońmi. Jeśli jest potrzeba, dodajemy łyżkę wody, by cała masa była jednolita. Wykładamy formę do pieczenia (moja miała rozmiar 24x28cm) papierem do pieczenia i wykładamy na nią ciasto (nie ma potrzeby jego wałkowania). Pieczemy w temperaturze 200°C przez 20-25 minut. Wyciągamy ciasto do przestudzenia (w tym czasie powinno stać się sztywniejsze). W tym czasie przygotowujemy krem. Za pomocą blendera ręcznego lub z ostrzem w kształcie litery “s” mieszamy składniki masy czyli daktyle, cieciorkę, masło orzechowe oraz kakao. Jeśli jest taka potrzeba dodajemy łyżkę wody z moczenia daktyli. Na przestudzony lekko spód nakładamy masę, pomagając sobie dodatkową łyżką.

Dekorujemy według zdolności i uznania. Ja użyłam do tego płatków migdałowych, bo ładnie wyglądają na ciemnej masie. Ja posypałam same brzegi, żeby mieć w razie czego dla dzieci wersję bez dekoracji.

Miksujemy zielone: Koktajl pełen wapnia

Miksujemy zielone: Koktajl pełen wapnia

Póki niemowlęta są karmione piersią, nie ma potrzeby pilnować jego zapotrzebowania na wapń, bo większą jego część pokrywa mleko mamy. Po pierwszym roku życia warto jednak przyzwyczajać dziecko do innych źródeł wapnia. Nie chodzi tylko o produkty mleczne. Jest wiele roślinnych produktów, które zawierają dużo wapnia. Jeśli ktoś nie chce lub nie może pić mleka, warto zaopatrzyć się w sezam niełuskany, który ma prawie 9 razy więcej wapnia niż wersja łuskana. W ogóle nasiona są super, jeśli chodzi o wapń i nie tylko, więc jedzmy ich jak najwięcej.

Koktajl z batatem i śliwkami suszonymi

Koktajl z batatem i śliwkami suszonymi

Został mi ugotowany batat po robieniu placuszku, więc następnego dnia zmiksowałam na drugie śniadanie gęsty i sycący koktajl. Taki koktajl spodoba się osobom, które lubią wyjadać koktajl łyżką. Z tych samych względów jest też super podczas rozszerzania diety. Moja roczna córka wyjadała go po prostu rączką z kubka.

Wegańskie drożdżówki z makiem bez cukru

Wegańskie drożdżówki z makiem bez cukru

Zawsze wydawało mi się, że pieczenie drożdżówek jest tak samo pracochłonne jak pączki. Tymczasem po dzisiejszym pieczeniu zmieniam zdanie. Ze zrobieniem tych drożdżówek można się uwinąć w godzinę, co oznacza, że gdy wcześniej wstanę, mogę je kiedyś przyrządzić nawet na śniadanie. Mam w planach kombinowanie z różnymi wariantami farszu.

Na pierwszy ogień poszedł mak, bo chciałam go jakoś atrakcyjnie podać, no bo wapń, no bo żelazo. Tymczasem najstarsza córka podzióbała w maku i poprosiła o drożdżówkę z czymś innym, za to przed synem musiałam je chować, by starczyło dla wszystkich. Trudno wszystkim dogodzić…

Żeby drożdżówki były bez cukru posłodziłam masę bananem, co już wypróbowałam w wegańskich słodkich bułeczkach. Zrobiłam też sama masę makową. Wykorzystałam połowę. Co zrobić z pozostałą masą makową? Polecam jaglankę z makiem czyli wariację ma temat kutii.

Potrzebne składniki:

  • 300 g mąki jasnej orkiszowej (może być tez pszenna)
  • szklanka mleka roślinnego (użyłam domowego mleka z orzechów laskowych)
  • 30 g drożdży świeżych
  • banan
  • łyżka oleju (może być kokosowy, rzepakowy czy z pestek winogron)
  • szklanka maku

Masa makowa:

  • po garści rodzynek, daktyli i fig (można wymienić na niesiarkowane morele)
  • łyżka oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • łyżka domowego ekstraktu waniliowego lub jakiegoś naturalnego olejku np. migdałowego
  • skórka otarta z pomarańczy (ja miałam wcześniej startą i ususzoną, dałam jej dwie łyżki, ale następnym razem dam co najmniej trzy)

Sposób przygotowania:

Wcześniej przygotowałam sobie masę makową, ale można ją spokojnie przygotować w trakcie oczekiwania na wyrośnięcie ciasta. Zalewamy wrzątkiem bakalie i odstawiamy na 5 minut. Najlepiej jest najpierw zmielić mak w młynku do kawy i zalać go taką ilością wody, by go lekko przykryć. Gotować chwilę, pilnując, by się nie przypalił. W przeciwnym wypadku mak gotujemy przez pół godziny i do jego zmielenia najlepiej użyć maszynki do mięsa. Bakalie odcedzamy (żal wylewać wodę z ich moczenia, ja wykorzystuję ją potem do koktajli czy owsianki) i rozdrabniamy blenderem. Mieszamy z makiem. Dodajemy ekstrakt waniliowy, olej kokosowy oraz skórkę z pomarańczy.

Podgrzewamy lekko mleko, ale nie zagotowujemy go. Wkruszamy do niego drożdże i dodajemy łyżkę mąki. Odstawiamy na 10 minut. Rozdrabniamy banana widelcem (można to zrobić blenderem, ale będzie pewnie wtedy potrzeba dodania mniejszej ilości mleka lub większej ilości mąki). Łączymy go z podrośniętym zaczynem (nie urośnie dużo, bo nie ma w nim cukru, ale powinny być widoczne oznaki jego pracy np. bąbelki). Dosypujemy mąkę. Wlewamy resztę mleka (jeśli jest z lodówki, to najlepiej je też podgrzać) oraz olej. Mieszamy. Odstawiamy do podrośnięcia na 15 minut. Włączamy piekarnik na 190°C. Moczymy dłonie wodą (trzeba tą czynność powtórzyć, gdy ciasto znów się zacznie za bardzo przyklejać do rąk) i odrywamy kawałki ciasta. Formujemy z nich okrągłe placki, spłaszczając ich środek, by zrobić miejsce na nadzienie. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na każdą drożdżówkę nakładamy łyżkę masy makowej. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez pół godziny. Pod koniec pieczenia ustawiamy termoobieg (przynajmniej w moim piekarniku jest taka konieczność, bo gorzej mi działa dolna grzałka), żeby się dobrze upiekł spód.

Mnie wyszło 6 drożdżówek plus jedna malutka dla najmniejszej córeczki.

Karnawałowe słodkości
Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Za oknem zima, więc na przekór przygotowuję ostatnio zielone potrawy. Zielone muffinki z jarmużem tak się spodobały, że gdy przygotowałam potem różowe naleśniki, synek domagał się, by naleśniki też były zielone 😉 Potrzebne składniki: 2 banany 2 garści jarmużu (można też użyć świeżego szpinaku) szklanka […]

Wegańskie słodkie bułeczki bez cukru. BLW

Wegańskie słodkie bułeczki bez cukru. BLW

Macie czasem ochotę na słodkie maślane bułeczki, ale boicie się dodanego do niego cukru albo nie jecie jajek czy masła? Miałam dokładnie tak samo, dlatego wykombinowałam puszyste bułeczki z dodatkiem banana. Cukier wcale nie jest niezbędny, by drożdże rosły (nie ma nich w wielu przepisach […]

Piernikowe muffinki z czekoladą

Piernikowe muffinki z czekoladą

Dzieci mają różne fazy. Raz jedzą bardzo dużo, innym razem odmawiają nawet swoich ulubionych dotąd dań. Jednym ze sposobów, by zachęcić dzieci do jedzenia, jest zaangażowanie ich w przygotowywanie posiłków. Mogą same zrobić sobie kanapkę, kroić owoce do owsianki czy pomagać w robieniu ciasta. Muffinki świetni się w tym przypadku sprawdzają. Wystarczy zamieszać składniki w dwóch miskach i nie trzeba nawet tego zrobić zbyt dokładnie. Można też poćwiczyć rozbijanie jajek. Dziecko nie tylko obserwuje jak powstają babeczki, ale też aktywnie uczestniczy w ich robieniu. Jest duża szansa, że spróbuje tego, co sama upiekła, nawet jeśli aktualnie jest faza, że wszystko jest fuj. A jeśli w ciasteczkach jest czekolada, to szanse jeszcze rosną 🙂

Potrzebne składniki:

  • 2 szklanki mąki razowej orkiszowej
  • 2 jajka
  • 50 ml oleju
  • pół szklanki wody lub mleka roślinnego
  • pół szklanki cukru kokosowego lub trzcinowego
  • łyżeczka przyprawy do piernika
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • banan starty na tarce
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady (użyłam takiej z 90% kakao)

Sposób przygotowania:

W jednej misce mieszamy mąkę z cukrem, przyprawą do piernika oraz cukrem kokosowym. W drugiej misce mieszamy mokre składniki: jajka, olej i wodę lub mleko roślinne. Do suchych składników dodajemy mokre i delikatnie mieszamy. Na grubej tarce ścieramy banana. Kroimy na drobne kawałki gorzką czekoladę. Do masy dodajemy połamaną czekoladę oraz banana i mieszamy niezbyt dokładnie. Nakładamy ciasto do formy na muffinki wyłożonej papilotkami (chyba że używamy foremek silikonowych, wtedy papilotki nie są potrzebne). Wyszło mi 12 muffinek. Pieczemy w temperaturze 180°C przez 25-30 minut.