Tag: placki i naleśniki

Placki gryczane ze szpinakiem

Placki gryczane ze szpinakiem

Podobno w miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Na pewno znacie to powiedzenie. Zgodzicie się więc ze mną, że nie ma nic złego w przemycaniu dzieciom czy innym członkom rodziny (np. mężowi) szpinaku w różnych daniach. Skoro krzywią się na zielone koktajle, to 

Placuszki żytnio-bananowe

Placuszki żytnio-bananowe

Co jakiś czas mam fazę na różne placuszki. Jest z nimi mniej pracy niż z naleśnikami i można je przygotować na milion sposobów. Placki podaję czasem na śniadanie, gdy nie mamy w domu pieczywa (taka sytuacja zdarza się często, w sklepie trudno kupić coś dobrego, 

Trzyskładnikowe, pomidorowe placki z ciecierzycy. BLW

Trzyskładnikowe, pomidorowe placki z ciecierzycy. BLW

Kuchnia wegetariańska, a zwłaszcza wegańska, zachwyca mnie swoją kreatywnością. Co rusz znajduję przepisy na ciekawe wykorzystanie warzyw i strączków. Nie zawsze mam jednak czas na tworzenie wymyślnych kiełbasek, zup czy burgerów. Na co dzień cenię proste dania, nie wymagające wielu składników, dziwnych przypraw i długiego stania przy kuchni. To istotne zwłaszcza w przypadku przyrządzania potraw dla najmniejszych smakoszy, w przypadku których nie możemy użyć sosu sojowego, soli czy niektórych przypraw. Z pomocą mogą przyjść suszone pomidory, które nadały fantastyczny smak niejednej z przygotowywanych przeze mnie potraw. Postanowiłam wykorzystać je też w tych prostych plackach z ciecierzycy. Nawet nie musimy gotować cieciorki. Wystarczy ją namoczyć.

Potrzebne składniki:

  • szklanka suchej cieciorki (ok. 250g)
  • łyżka koncentratu pomidorowego lub 2-3 łyżki passaty
  • 5-7 sztuk suszonych pomidorów (dla mniejszych dzieci lepiej dać z oleju, bo te bez oleju mają sól, te mogą wymagać moczenia w gorącej wodzie)
  • pieprz do smaku
  • ew. 1-2 łyżki wody

Sposób przygotowania:

Ciecierzycę zalewamy dużą ilością wody i odstawiamy na noc. Przelewamy ziarenka przez sito i płuczemy. Dodajemy pomidory suszone, przecier i pieprz. Rozdrabniamy blenderem ręcznym lub w rozdrabniaczu. Jeśli jest to konieczne, dodajemy trochę wody. Smażymy niewielkie placuszki na oleju.

Można podawać je z jogurtem naturalnym, pesto, sosem, keczupem czy jako dodatek do obiadu zamiast kotletów.

Porcja wychodzi spora (jakieś 12-15 placuszków), więc można przygotować połowę porcji.

Kolorowe, wiosenne naleśniki (bezglutenowe)

Kolorowe, wiosenne naleśniki (bezglutenowe)

Nie tylko dzieci uwielbiają naleśniki. A skoro coś jest dobre, to nic nie stoi na przeszkodzie, by było jeszcze lepsze, to znaczy zdrowsze. Zachęcenie dziecka do zjedzenia pszennych naleśników to żaden problem, a skoro nasz maluch przepada za naleśnikami, to można mu je podsunąć w 

Bezglutenowe racuchy z jabłkami

Bezglutenowe racuchy z jabłkami

Odkąd zwracam większą uwagę na to, co jem, mniej kuszą mnie gotowe słodycze. Nie jest jednak tak, że w ogóle nie mam na nic ochoty. Czasem nabieram strasznej ochoty na widziane w cukierni pączki czy sernik i zwykle kończy się to przyrządzeniem go w zdrowszej 

BLW. Pierwsze placki dla malucha z batatem (po 6 miesiącu życia)

BLW. Pierwsze placki dla malucha z batatem (po 6 miesiącu życia)

Coraz popularniejszą metodą wprowadzania stałych pokarmów do diety niemowlęcia staje się BLW. W przypadku Konstantego wcześniej zaczęłam podawać mu pokarmy do rączki niż w przypadku córki, chociaż robiłam to i nadal robię równolegle z tradycyjnie miksowanymi papkami. Początkowo spodobało się synowi tylko jedzenie chrupek kukurydzianych, ale od ósmego miesiąca życia zaczęłam zauważać u niego większe zainteresowanie stałymi pokarmami, nawet jeśli ich jedzenie nadal wiąże się głównie z rozkruszaniem go. W tym wieku dziecko chwyta już bardzo drobne przedmioty i nie ma problemu z włożeniem ich do buzi. Najprościej jest podać dziecku pokrojone owoce czy ugotowane na parze warzywa, natomiast szybko ma się ochotę na wprowadzenie jakiegoś urozmaicenia. Standardowe przepisy na naleśniki czy kluski zawierają często jajka, które znacznie później zamierzam wprowadzić. Jako pierwsze placki zrobiłam zatem proste dwuskładnikowe placki z batatem i mąką ryżową. Są miękkie, nawet na drugi dzień, co ważne, bo maluch nie zje na raz nawet tak niewielkiej porcji. Stąd najlepiej placki upiec przy okazji pieczenia ciasta czy pizzy, bo szkoda go włączać tylko na kilka placuszków. Można też przygotować więcej ciasta i przyrządzić też placki w wersji dla starszych łakomczuchów. Wystarczy dodać więcej cynamonu, trochę oleju kokosowego i musu daktylowego. Pysznie smakują z dodatkiem musu jabłkowego (czyli po prostu ugotowanych i zmiksowanych jabłek).

Potrzebne składniki:

  • mały batat (pół szklanki przecieru z batata)
  • 3 łyżki mąki ryżowej (może być z ryżu brązowego lub gryczana)
  • ew. szczypta cynamonu

Sposób przygotowania:

Batata pieczemy w piekarniku lub gotujemy ze skórką w wodzie. Gdy trochę przestygnie, obieramy ze skórki. Miksujemy batata na przecier. Dodajemy mąkę ryżową i ewentualnie cynamon. Mieszamy. Formujemy rękami niewielkie placuszki (mnie wyszły cztery sztuki). Pieczemy w temperaturze 200°C przez 15-20 minut.

Naleśniki z mąki z ciecierzycy

Naleśniki z mąki z ciecierzycy

Szybki i prosty przepis na naleśniki. Jedyny minus jest taki, że wymagają odstawienia na godzinę czyli nie można ich zrobić tak zupełnie spontanicznie, ale odstawienia wymaga większość przepisów  na naleśniki (zwłaszcza z mąką razową). Głowiłam się jak wykorzystać spore zapasy mąki z ciecierzycy (inaczej besan) 

Pancakes żytnio-jaglane

Pancakes żytnio-jaglane

Wspominałam już o tym, że lubię eksperymentować z różnymi rodzajami mąk. Tym razem zrobiłam amerykańskie naleśniki z mąki żytniej i jaglanej. Dawno nie robiłam pancakes, więc od razu zrobiłam podwójną porcję. Porcja przez to jest jak dla wojska, więc możecie zrobić ciasto z połowy składników. 

Naleśniki jaglano-kukurydziane

Naleśniki jaglano-kukurydziane

Lubię naleśniki. Nie tylko za ich smak i łatwość przygotowania, ale także za możliwość eksperymentowania. Muszę przyznać, że już od wielu miesięcy nie usmażyłam naleśników z pszennej mąki. Zaczęło się od naleśników z mąki kukurydzianej, które zrobiłam dla Róży. Potem przyszedł czas na naleśniki z mąki orkiszowej, żytniej czy jaglanej. Kukurydziane świetnie sprawdzają się u mnie na ostro, natomiast jaglane były trochę zbyt delikatne. Połączenie obydwu mąk okazało się strzałem w dziesiątkę. Chyba wszyscy (a dzieci na pewno) kochają naleśniki. Dlaczego, by też nie przyrządzić ich w mniej standardowej wersji, przemycając przy okazji kaszę jaglaną? O zaletach tej kaszy napisano ostatnio bardzo dużo. Mnie najbardziej podoba się to, że jest bezglutenowa i jako jedyna z kasz jest zasadotwórcza (świetna przeciwwaga dla nadmiaru kwaśnych pokarmów w naszej diecie). Poza tym kasza jaglana oczyszcza organizm, obniża poziom cholesterolu, wzmacnia pracę jelita grubego, poprawia wygląd skóry, a według medycyny chińskiej wzmacnia osłabiony i wychłodzony organizm. Warto włączyć ją do swojej diety, zwłaszcza podczas przeziębienia i w okresie jesienno-zimowym.

Potrzebne składniki:

  • pół szklanki kaszy jaglanej (lub 0,5 szklanki mąki jaglanej)
  • pół szklanki mąki kukurydzianej
  • 1 jajko od szczęśliwej kurki
  • 1 i 1/4 szklanka wody
  • 2 łyżki oleju dobrej jakości

Sposób przygotowania:

Mielimy kaszę jaglaną w młynku do kawy. Mieszamy w misce z mąką kukurydzianą. Wbijamy jajko i wlewamy wodę. Miksujemy wszystko, w razie potrzeby dolewając tyle wody, by uzyskać dość gęste ciasto naleśnikowe. Jeśli mamy możliwość odstawmy ciasto na pół godziny (jeśli będzie nam później potrzebne, możemy je włożyć do lodówki). Dodajemy olej i jeszcze raz miksujemy. Patelnię do naleśników smarujemy olejem za pomocą pędzelka. Pozostałe naleśniki smażymy już bez dodatku tłuszczu. Przed smażeniem każdego kolejnego naleśnika należy przemieszać ciasto, bo skrobia zwykle opada na dno.

Naleśniki podajemy z ulubionymi dodatkami. U mnie był to domowej roboty dżem z wiśni.