Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: żywienie dzieci

Piernikowe kulki bakaliowe. Kolacja wigilijna dla niemowlaka

Piernikowe kulki bakaliowe. Kolacja wigilijna dla niemowlaka

Zbliżają się święta i czas gorączkowo przeszukiwanych przepisów, by zdecydować co pojawi się na wigilijnym stole. Każdy ma zwykle jakieś ulubione dania, które serwuje co roku, typu zupa grzybowa, kluski z kapustą i grzybami, smażone ryby (albo “seleryby”) czy makowiec. Problem pojawia się, gdy przy […]

Rozszerzanie diety niemowlaka – kolejność wprowadzania produktów (z listą do pobrania)

Rozszerzanie diety niemowlaka – kolejność wprowadzania produktów (z listą do pobrania)

Każdy rodzic czeka na moment, gdy jego pociecha zacznie jadać stałe pokarmy, ale jednocześnie ma pełno pytań z tym związanych. Od czego zacząć? Kiedy można podać gruszkę, a kiedy jogurt? Wśród rodziców panuje wiele odrębnych strategii. Jedni boją się wprowadzać potencjalnie alergenne produkty jak truskawki, […]

Jak przemycić więcej warzyw do diety dziecka

Jak przemycić więcej warzyw do diety dziecka

Matka musi być nie tylko specjalistą od karmienia, usypiania czy czytania bajek, ale też od specem od reklamy. Bo jak inaczej ma poradzić sobie z bombardującymi nasze dzieci reklamami słodyczy i kolorowych napojów. Przy kolorowych opakowaniach żywności „dla dzieci” zdrowe, prawdziwe jedzenia jak kasze, owoce i warzywa wydają się dziecku mało atrakcyjne. Przypominam, że w uaktualnionej wersji Piramidy Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej warzywa i owoce znalazły się na jej podstawie (zaraz nad ruchem fizycznym), a co nie powinno być zaskoczeniem nie ma tam w ogóle czekolady, batonów czy ciastek, które nie powinny się znaleźć w zdrowym menu dorosłego, a co dopiero dziecka.

Warzywa mają mało kalorii, za to dużo błonnika, witamin, mikro i makroelementów. Są bardzo wartościowe, dlatego warto zadbać o to, by gościły jak najczęściej na talerzach naszych pociech. Zwykle nie ma problemu z namówieniem dzieci do zjedzenia słodkiego serka, naleśników, makaronu czy chleba, ale gorzej jest często z jarzynami (wyjątek stanowią oczywiście ziemniaki, które uwielbiają wszystkie dzieciaki). Najgorsze co można zrobić, to uznać, że dziecko nie lubi warzyw i przestać mu je podawać. Żeby polubić dany produkt lub danie, maluch musi czasem spróbować go kilkanaście razy (niektóre źródła mówią nawet o 30 podejściach). Nie warto się zniechęcać. Podtykajmy dziecku warzywa jak najczęściej, a jeśli to konieczne włączajmy je do jego diety podstępem. Na pewno się to opłaci, bo nasze dzieci będą dzięki temu zdrowsze.

JAK ZACZĄĆ?

  1. Już na etapie rozszerzania diety podsuwajmy dzieciom różne warzywa do spróbowania. Pomimo tego, że jeszcze dobrze nie gryzą, mogą już próbować nowych smaków. Nawet jeśli długo plują twardymi kawałkami rzodkiewki czy skórką pomidora, w końcu nadejdzie dzień, gdy będą się nimi zajadać.
  2. Od małego zaczynajmy przyzwyczajać dzieci do obecności warzyw na ich talerzu. Jeśli nie akceptują kanapki z pomidorem, to połóżmy pomidora obok chleba. Jeśli maluch jest nieufny co do sałatek, to dajmy im pokrojone warzywa, jeszcze zanim połączymy je z sosem.
  3. Pamiętajmy, że dzieciom gusta szybko się zmieniają. Raz faworytem jest marchewka, innym razem zielony groszek (jest świetny do nauki chwytu pęsetowego dla niemowląt). Ulubiony ogórek za tydzień może być ble, a nagle zainteresuje je zielona sałata, której wcześniej nie chciały jeść. Tak częste zmiany wymagają cierpliwości i elastyczności od strony rodzica.
  4. Podawajmy dzieciom warzywa w różnej formie, żeby sprawdzić ich preferencje. Dla maluchów marchewka jest za twarda do gryzienia, ale mogą polubić startą marchewkę lub pieczoną w piekarniku. Maluchom może być ciężko pogryźć liście szpinaku, ale zmiksowane w koktajlu nie sprawią im najmniejszych trudności.
  5. Staraj się wyrobić w sobie nawyk podawania częściej warzyw i owoców. To zawsze lepsza przekąska między posiłkami niż coś słodkiego. Nie wyrzucaj sobie jednak, gdy nie każdy dzień będzie pod tym względem idealny. Nawet jeśli jednego dnia nasz maluch zje więcej pieczywa czy słodyczy (np. podczas wizyty u teściów), a zabraknie w jego menu warzyw, następny dzień możecie zacząć od warzywno-owocowego smoothie.
  6. Zaopatrzmy się w książkę o warzywach i owocach. Gdy moja córka nie chce spróbować nawet zupy, wyciągam jedną z moich wegetariańskich książek kucharskich z masą zdjęć i szukamy warzyw, które są w danej zupie. Zwykle wtedy z ciekawością sięga po łyżkę.
  7. Pozwólmy starszym dzieciom pomagać w zakupach. Jeśli same wybiorą warzywa w warzywniaku jest większa szansa, że się na nie skuszą. Podobnie działa pomoc w gotowaniu. Jeśli nawet dziecko włącza tylko przycisk blendera, chętniej wypije przyrządzony z jego udziałem koktajl. Pomoc w zakupach i gotowaniu można wykorzystać do mówienia im o wykorzystanych produktach i zdrowym odżywianiu.
  8. Zmień własne nastawienie. Zamiast zapamiętanego z naszego dzieciństwa “Zjedz przynajmniej kotleta”, powinniśmy zachęcać dziecko do tego, by chociaż spróbowało surówki. Tak naprawdę w dzisiejszych czasach jemy za dużo białka niż za mało. Łatwiej dorobić się niedoborów witamin niż białka.
  9. Staraj się wytworzyć dobrą atmosferę wobec jedzenia warzyw. Niech nie kojarzy się to dzieciom z przymusem i tym, że jest to zdrowe (źle się to im kojarzy). Pokażmy im, że warzywa można podać w różny sposób i że są one po prostu smaczne.
  10. Przede wszystkim sami dawajmy dzieciom przykład. Dzieci nie rzucą się na brokuły gotowane na parze, jeśli rodzic w tym czasie podjada frytki z keczupem. Niech wprowadzanie zdrowych nawyków dzieciom wiąże się też z wprowadzaniem tych nawyków w przypadku całej rodziny. Wszystkim wyjdzie to na zdrowie, a przy okazji poszerzy kulinarny repertuar.

POMYSŁY NA WARZYWNE DANIA

  • Warzywa na parze to jeden z moich ulubionych pomysłów na obiad, gdy nie mam dużo czasu. Zwłaszcza jeśli korzysta się z mrożonek, taki posiłek wymaga minimalnego nakładu pracy. Wystarczy wrzucić jarzyny do parowara czy specjalnego garnka i obiad robi się właściwie sam. Parować można najrozmaitsze warzywa – ziemniaki, marchewkę, fasolkę szparagową, szparagi, groszek zielony, brokuły, kalafiora, brukselkę, ale także selera czy czosnek (jest naprawdę pyszny). Jeśli chcemy do obiadu podać ziemniaki, zróbmy je na parze, dorzucając rozmaite jarzyny, najlepiej w różnych kolorach. Dzieci lubią mieć wybór. Dodatkowo niektórym może odpowiadać, że widzą dokładnie co jedzą (podobnie jest z nie miksowanymi zupami). Moje chętnie wybierają te warzywa, które im bardziej pasują. Jeśli obawiamy się, że dziecko tylko ziemniaki, spróbujmy podać najpierw inne warzywa, a potem dodajmy ziemniaki. Jest większa szansa, że spróbuje wtedy innych smaków. Podobnie można przygotować pieczone warzywa (polecam zwłaszcza frytki z batata).
  • Wiele dzieci, które dziobie w talerzu zupy, by nie natknąć się na nielubiany seler czy wyłowić ziemniaki, polubi zupy-krem. Można w nich przemycić mniej lubiane warzywa. Są gęstsze i lepiej się je mniejszym maluchom, które dopiero uczą się posługiwać łyżką. Tak naprawdę można zmiksować każdą zupę. Jeśli nasz maluch nie chce jeść zupy, możemy zaproponować jej zmiksowanie. Może taka forma bardziej go przekona. Pyszny jest krem z buraków (lub zmiksowany barszcz ukraiński), zielonego groszku, dyni czy cukinii. Fajnym dodatkiem takich zup są owoce, które dodają słodkości zupie. Może to być dodatek jabłek, gruszek czy śliwek suszonych. Dodatkową atrakcją może być posypanie zupy grzankami, gotowanym ryżem lub kaszą jaglaną, orzechami czy nawet pestkami granatu.

Zupa dyniowo-pomidorowa z ryżem

  • Na spacer lub jako przekąska podczas zabawy czy oglądania telewizji można przygotować do podgryzania pokrojone w słupki lub mniejsze kawałki warzywa – marchewkę, kalarepkę, ogórka, selera naciowego, a także pomidorki koktajlowe czy rzodkiewki. Jest spora szansa, że dziecko zaaferowane zabawą mimochodem zje podetknięte mu pod nos przysmaki. Przygotowanie samemu zdrowych przekąsek, gdy wychodzimy z domu, eliminuje potrzebę wyskoczenia przy okazji spaceru do sklepu, gdzie dzieci kuszą chipsy czy batoniki. Dla mniejszych dzieci atrakcją jest samo jedzenie w innym miejscu czy z kolorowego pojemniczka. Oczywiście dzieci muszą już dobrze radzić sobie z twardszymi kawałkami.
  • Smoothie to jeden z moich ulubionych sposobów na zwiększenie ilości warzyw zjadanych przez moje dzieci. Nawet gdy są chore czy ząbkują, nie zdarza im się odmawiać wypicia koktajlu. Do koktajlu można dodać awokado, marchewkę, dynię, cukinię, ogórka, seler naciowy, zielone liście (pietruszkę, szpinak, sałatę czy jarmuż), ale nawet kapustę czerwoną, zielony groszek czy brokuła. Najlepiej zacząć od warzyw o mało intensywnym smaku typu szpinak, cukinia czy awokado. Najłatwiej zamaskować smak jarzyn przez dodanie do koktajlu kakao, mango czy borówek.

Koktajl z awokado, bananem i cukinią

Jesienny koktajl z dynią i gruszką

Smoothie ze szpinakiem i brzoskwinią

Pomarańczowy koktajl z papają i marchewką

  • Podobnie jak w przypadku koktajli możemy dodać warzywa do przygotowywanego przez nas soku. Najlepiej użyć do jego zrobienia wyciskarki wolnoobrotowej. Do ulubionego owocowego soku naszego malucha można dorzucić przynajmniej marchewkę i nie wpłynie jej dodatek znacząco na kolor czy smak. Ja najbardziej lubię wyciskać soki z kilku składników i wtedy żaden ze smaków nie jest dominujący. Z warzyw dodaję do nich marchewkę, buraka, seler naciowy, kapustę białą lub czerwoną, a także zielone liście. Rzadziej ogórka, bo sama nie przepadam za jego smakiem w soku. Na osłodę dodaję jabłka, pomarańcze, gruszki czy ananasa. Nasze maluchy też mają własne upodobania, więc warto próbować z różnymi kombinacjami smakowymi. Mój syn na przykład długo nie przepadał za sokami z dodatkiem grejpfruta.
  • Awokado można jeść na ostro i na słodko. W tej drugiej wersji można je dodawać nie tylko do koktajli, ale także do owsianki czy śniadaniowej kaszy jaglanej. Jednym z moich odkryć jest czekoladowy krem z dodatkiem awokado. Jeśli namoczymy wcześniej daktyle lub użyjemy do niego miodu, możemy go zrobić dosłownie w trzy minuty, nawet między przewracaniem naleśników i mamy świetne smarowidło do nich. Można nim też smarować pieczywo, gofry, muffiny, a nawet przełożyć nim torta.

Czekoladowy budyń jaglany z wiśniami

Domowy czekoladowy krem do kanapek i naleśników

  • Jeśli jedzenie warzyw przez dziecko ogranicza się do zupy, pomidora na kanapkę i surówki do obiadu, to jest to niewystarczająca ilość. Nie da się w ten sposób podać mu pięciu porcji warzyw. Musimy poszerzyć własne horyzonty i wprowadzić mniej typowe, warzywne dania. Prawdziwą skarbnicą pomysłów są blogi wegetariańskie, a przede wszystkim wegańskie. Każdy wie, że można zrobić kanapkę z serem żółtym, ale można też zrobić do niej guacamole, pastę z batata czy zielonego groszku. Sos do makaronu nie musi być pomidorowy, wiele dzieci bardzo lubi makaron z pesto, którego podstawą są orzechy lub nasiona oraz zielone liście (mogą być praktycznie każde – natka pietruszki, marchewki, jarmuż, szpinak czy botwinka). W pizzy, wytrawnych muffinach lub tarcie można przemycić sporo warzyw. Marchewkę czy cukinię można dodać do ciasta na placki ziemniaczane. Gnocchi można zrobić na bazie lub z dodatkiem batatów. Słodkie ziemniaki, cukinia lub kalafior nadają się też na spód do pizzy. Ekstra warzywa można dodać też do modnych teraz burgerów. Świetnie w tej roli sprawdzą się kalafior, marchewka czy burak. Jeśli zapakujemy je do bułki z ulubionym sosem dziecka, to będzie zachwycone.

Burgery buraczano-fasolowe

  • Jest też wiele fantastycznych przepisów na słodkości z dodatkiem warzyw. Ciasto marchewkowe znają na pewno wszyscy. Tak naprawdę wszystkie warzywa korzeniowe mogą być dodatkiem ciast czy ciasteczek. Przede wszystkim brownie jest wyjątkowo wdzięcznym pod tym względem ciastem, bo czekoladę kochają wszystkie dzieci, a przy okazji mogą zjeść buraka, marchewkę czy batata. Wyjątkowo wdzięcznym warzywem, które świetnie spisuje się ostro jak i na słodko jest dynia. Można też spotkać się ze słodkościami z dodatkiem cukinii, awokado czy korzenia pietruszki.

Kakaowo-marchewkowe ciastka owsiane

Cukiniowo-kakaowe gofry z płatkami owsianymi

Tort dyniowy

Babeczki pietruszkowo-pomarańczowe (bez glutenu i cukru)

5 produktów, które najbardziej szkodzą dzieciom

5 produktów, które najbardziej szkodzą dzieciom

Każda mama chce dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Niekoniecznie jest to jednak ważne dla producentów żywności, choć koniecznie chcą oni nas do tego przekonać poprzez reklamy czy oznaczanie, że dany produkt jest przeznaczony dla dzieci. Tak naprawdę ważny jest dla nich zysk. O zdrowie […]

Jak nauczyć dzieci pić zielone koktajle?

Jak nauczyć dzieci pić zielone koktajle?

Wielokrotnie wspominałam na blogu, że stałam się wielką fanką smoothie, które nazywam też zielonymi koktajlami. Swoją miłością z powodzeniem zaraziłam swoje dzieci. Trzyletnia córka nadzoruje jego tworzenie, włącza blender i pyta o składniki. Roczny synek kręci się pod moimi nogami, by wysępić kawałki owoców, a […]

Jadłospis dla 1,5 rocznego dziecka (wegetariański, jesienny)

Jadłospis dla 1,5 rocznego dziecka (wegetariański, jesienny)

Zastanawiałam się czy jest sens spisywać przykładowy jadłospis mojej już półtorarocznej córeczki. W końcu w tym czasie nie przybyło nowych pokarmów w jej diecie, poza rezygnacją z karmienia jej piersią. Później pomyślałam, że jest jednak dużo mam, które również w późniejszym okresie życia dziecka ma wątpliwości, co do tego, czy prawidłowo karmi swojego malucha. Niestety obserwuję też mamy na placu zabaw, których nieodłącznym atrybutem jest kolorowy soczek w butelce, a dzieciom niespełna dwuletnim bez żadnych oporów serwują lody. Dowodzi to temu, że edukacja dotycząca zdrowego żywienia dla mam przydaje się też w późniejszym okresie. Sama nie czuję się jeszcze ekspertem w tej sprawie, ale stawiam w diecie Róży na różnorodność. Jest to teraz tym łatwiejsze, że córka zajada już praktycznie to samo, co my sobie z mężem ugotujemy, z niewielkimi modyfikacjami np. mimo tego, że ładnie posługuje się już łyżką, wolę jej osobno podać makaron, a płynną zupę podać jej sama. Czasem trzeba się też na bieżąco przystosowywać do sytuacji. Musiałam przerwać spisywanie jadłospisu, ponieważ córce tak dokuczały zęby, że zaczęła odmawiać wielu posiłków. Na szczęście owoce zajada zawsze chętnie, co ratowało nierzadko sytuację, gdy nagle stawałam przed problemem odstawionego talerza. Mogłam poczuć się przez chwilę jak mama niejadka. Muszę przyznać, że nie jestem zwolenniczką opróżniania do końca na siłę talerza. Nadal jest mi bliska idea BLW i zwracam raczej uwagę na to, by córka chociaż spróbowała każdej rzeczy, którą ma na talerzu. W tym wieku już powoli kształtują się gusta małego smakosza, więc nawet jeśli jadłby tylko ziemniaki, warto próbować przed ich podaniem dać do spróbowania innych potraw, a dopiero potem podać ulubione danie.

Tym razem zdjęcia nie obrazują jadłospisu z jednego dnia, tylko różne dania przygotowane w okresie jego spisywania

DZIEŃ I

7:30 kasza kukurydziana z rodzynkami, figami, mielonymi nasionami i wiórkami kokosowymi

10:30 chleb orkiszowy z masłem i pastą jajeczną, pomidor, kiełki brokułu, kawałek wędzonego sera, gruszka

13:30 kapuśniak z wędzonym tofu

ryż z curry, rodzynkami i zielonym groszkiem

16:00 koktajl z brzoskwinią, szpinakiem, daktylami, migdałami i pyłkiem kwiatowym

18:30 makaron razowy z sosem paprykowym

do picia w ciągu dnia: mleko krowie z butelki, woda, czystek, tłoczony sok jabłkowo-cytrynowy rozcieńczany wodą

DZIEŃ II

7:00 płatki owsiane, orkiszowe, popping z amarantusa, nasiona chia z rodzynkami i pestkami granatu

10 chleb z masłem i pasztetem sojowym, oliwki zielone, kilka krakersów z ziarnami

13:00 winogrona, kawałek jabłka

14:00 barszcz ukraiński

tarta z czerwoną cebulą, tofu wędzonym i serem wędzonym

16:00 kawałek domowej szarlotki z kaszą manną

19:00 ziemniaki pieczone z domowym keczupem

do picia w ciągu dnia: woda, tłoczony sok jabłkowo-marchewkowy z wodą, herbata owocowa

DZIEŃ III

7:30 płatki ryżowe z wiórkami kokosowymi, siemieniem lnianym, daktylami i pestkami granatu, potem maliny

10:00 chleb z serem kozim, koreczki z pomidora, ogórka i sera wędzonego

13:00 pierożek z kurkami i pierożek z nadzieniem ruskim, mango lassi (wizyta na Najedzeni Fest!)

16:00 po małym kawałku waniliowego tortu wegańskiego, ciasta kukurydzianego i ciasta francuskiego z jabłkiem, winogrona

19:00 bulion warzywny z makaronem

do picia w ciągu dnia: mleko ryżowe z kartonika, woda, kompot jabłkowo-śliwkowy

DZIEŃ IV

7:00 quinoa z orzechami pekan, siemieniem lnianym, olejem lnianym, masłem orzechowym i pestkami granatu, potem winogrona

10:00 jajecznica ze szczypiorkiem, chleb orkiszowy z masłem

13:30 bulion warzywny z makaronem

ryż z wegetariańskim chili con carne

16:00 sok z gruszki, ogórka, selera naciowego i cytryny

17:00 jabłka w cieście naleśnikowym z żytniej mąki

19:00 maślanka

do picia w ciągu dnia: woda, herbata owocowa, tłoczony sok jabłkowy z wiśnią rozcieńczony wodą

DZIEŃ V

7:00 kasza jaglana z morelami suszonymi, olejem lnianym, siemieniem lnianym i gotowanym jabłkiem

10:00 krakersy, ser kozi, ser wędzony, ogórki w sosie sojowym

14:30 zupa pomidorowa z ryżem

lazania z tempehem i pieczarkami z sosem pomidorowym oraz wędzonym serem

16:00 witariański makowiec, banan

19:00 pieczone ziemniaki, koper włoski i papryka

do picia w ciągu dnia: maślanka, tłoczony sok jabłkowy z wiśnią rozcieńczony wodą, herbata owocowa, woda

Jak stopniowo ograniczać cukier w diecie naszego dziecka

Jak stopniowo ograniczać cukier w diecie naszego dziecka

Pomimo tego, że nie uważam, by moja 1,5 – roczna córka miała jakikolwiek problem z uzależnieniem od cukru, z ciekawością sięgnęłam po książkę, o której ostatnio już wspominałam czyli “Cukier dzieci nie krzepi” dr Jacob Teitelbaum i dr Deborah Kennedy.  Szukałam jakieś naukowych argumentów, których […]

Dlaczego cukier dzieci nie krzepi?

Dlaczego cukier dzieci nie krzepi?

Ostatnio w mediach i na rodzinno-towarzyskich spotkaniach modnym tematem jest wprowadzenie zmian w szkolnych sklepikach oraz na stołówkach. Szybko wysuwa ktoś argument typu “przecież trochę słodyczy dziecku nie za zaszkodzi”. Tymczasem jeśli nasze dziecko zje w domu mleko ze słodkimi płatkami, w szkole pozornie niewinnego […]

Co zamiast gotowych kaszek dla niemowląt czyli kompletna instrukcja gotowania kasz

Co zamiast gotowych kaszek dla niemowląt czyli kompletna instrukcja gotowania kasz

Większość mam nie ma problemu z gotowaniem zupek. Natomiast kłopot pojawia się, gdy do jadłospisu niemowlęcia zaczynamy wprowadzać zboża. Jeśli na co dzień jadamy mało kasz, czasem nie wiemy po prostu jak zabrać się za ich przyrządzenie. W sklepach kuszą natomiast kolorowe opakowania gotowych kaszek, które możemy przygotować błyskawicznie. Wystarczy zalać je wodą, ewentualnie dodać mleko modyfikowane. Na pierwszy rzut oka wyglądają wspaniale: ryżowe, kukurydziane, malinowe, bananowe, na dobry sen (która matka niemowlęcia nie marzy o przespanej w całości nocy?), dla zdrowego brzuszka.

Gdy zaczniemy czytać ich skład, powinna zdziwić nas duża obecność cukru, a bardzo niewielki dodatek owoców (w niektórych to tylko 0,5%). Dodatek sztucznych witamin oznacza dla mnie sygnał, że ta kaszka wcale nie jest taka dobra, skoro musi być dodatkowo wzbogacana. Dochodzi też kwestia ceny. Opakowanie takiej gotowej kaszki, która wystarcza na 8 razy, to koszt około 6-7zł, tymczasem opakowanie kaszy kukurydzianej kosztuje tylko 2 zł i możemy z niej przygotować więcej śniadań. Gotując samemu, mamy też większy wpływ na to, co znajduje się w takiej kaszy.

Ja zaczęłam wprowadzać kasze w 7 miesiącu życia mojej córki. Na początku były to bardzo proste połączenia kaszy i owoców.  Nie mogłam się doczekać, gdy będzie mogła jeść więcej produktów spożywczych, by zaoszczędzić sobie czas i móc przygotowywać kaszę dla nas obu. Największą motywacją do przyrządzania kasz dla naszej pociechy, może być właśnie to, że przy okazji zrobimy śniadanie też dla siebie. Pewnie niejedna z mam marzy, by wreszcie zacząć jeść zdrowe śniadanie. Teraz jest taka możliwość.

Poza tym jedząc wraz z dzieckiem, będziemy na bieżąco sprawdzać smaki, połączenia i starać się, by jedzenie było nie tylko zdrowe, ale i smaczne oraz apetyczne. Koniec z nudną papką z torebki. Jeśli do tej pory podawałaś kaszki gotowe, proces przyzwyczajania dziecka do naturalnych smaków może potrwać. Maluchowi będzie brakować zawartego w gotowych produktach cukru.  Dodaj wtedy więcej owoców suszonych. Możesz rozgotować 2 garście suszonych daktyli w niewielkiej ilości wody (o tym jak zrobić mus daktylowy już pisałam), schować w słoiku do lodówki i dosładzać danie na talerzu, gdy zajdzie taka potrzeba. Żeby zachęcić do samodzielnego przyrządzania takich kasz, przygotowałam instrukcję obsługi 🙂

WERSJA DLA ZAPRACOWANYCH

Wśród gotowych słodzonych kaszek można też znaleźć kleiki, które można wprowadzać już od wczesnych miesięcy życia maluszka. Sprawdźmy, by na pewno kleik kukurydziany czy ryżowy nie posiadał substancji słodzących (zwykle będzie dodatek witaminy B1). Żeby go przygotować, wystarczy wsypać go do wody czy mleka modyfikowane o temperaturze 40°C. Może być pierwszym posiłkiem dla dziecka, wprowadzanym już od 4 miesiąca życia. Potem możemy podać go z owocami świeżymi lub suszonymi. Na początku owoce gotujemy w niewielkiej ilości wody, gdy będą ugotowane, dodajemy kleik i ewentualnie dolewamy wodę. Od 8 miesiąca życia do przygotowanego na wodzie kleiku możemy dodać świeże owoce, najpierw rozdrobnione (np. starte jabłko), a potem w coraz większych kawałkach.

WERSJA DLA MNIEJ ODWAŻNYCH

W przypadku większości zbóż możemy nabyć łatwe do przygotowania płatki. Nawet w dyskontach znaleźć można czasem płatki jaglane czy orkiszowe. W większości sklepów normą są płatki owsiane, jęczmienne czy ryżowe, a w sklepie ze zdrową kupić można płatki gryczane. Płatki gotują się szybko, 5 do 10 minut, stąd najpierw ugotujmy suszone owoce lub świeże, jeśli są twarde, a potem wrzućmy płatki. W początkach wprowadzania zbóż i w ogóle posiłków stałych, możemy ugotować rzadsze płatki – na pół szklanki wody, wrzucamy 2 łyżki płatków. Gdy dziecko zjada już więcej niż kilka łyżeczek, a dodatkowo chcemy ugotować porcję dla siebie, na szklankę wody wrzućmy jakieś 7-9 łyżek (ok. pół szklanki). Oczywiście to kwestia gustu, czy lubimy rzadkie czy gęste płatki, w razie czego można dolać więcej wody lub dłużej je gotować.

WERSJA DLA BARDZIEJ ZAAWANSOWANYCH

Czyli sięgamy bezpośrednio po kasze. Ich czas gotowania jest różny. Kasza manna czy kukurydziana gotuje się błyskawicznie – musimy ją mieszać cały czas i zdjąć, gdy zgęstnieje. Może być gotowa już po minucie. Komosa ryżowa (quinoa) lub amarantus gotuje się 10 minut. Najdłużej będziemy przygotowywać kaszę jaglaną – 15 do 20 minut. By przyśpieszyć jej gotowanie, często zamaczam ją noc, wtedy jest gotowa do 10 minut. W przypadku szybko gotujących się kasz, na wrzątek wrzucamy najpierw owoce świeże lub suszone, gotujemy chwilę, a potem dodajemy kaszę. Do kaszy jaglanej przy gotowaniu warto wrzucić nie tylko owoce, ale także łyżeczkę masła lub oleju lnianego. Proporcje kaszy to zwykle 1:2 (pół szklanki kaszy na szklankę wody).

PROPOZYCJE SMAKOWE (wypróbowane przez moją córkę)

6-7 MIESIĄC

Zaczynamy od zbóż bezglutenowych: kleiku ryżowego lub kukurydzianego, kaszy kukurydzianej czy jaglanej. Pierwsze kaszki są bardzo proste, zwykle dwuskładnikowe. Do kaszy dajemy na razie tylko same owoce, wcześniej ugotowane. Na tym etapie dziecko je jeszcze papki, stąd po ugotowaniu kaszy miksujemy ją. Jeśli używamy kleiku lub szybko gotującej się kaszy kukurydzianej, najpierw miksujemy owoce, potem dorzucamy kaszę czy kleik.

  • kleik ryżowy z jabłkiem lub malinami
  • kasza jaglana z jabłkiem lub gruszką
  • kasza kukurydziana z gruszką
  • kleik ryżowy z jabłkiem oraz dynią
  • kasza jaglana z dynią oraz szczyptą imbiru
8 – 9 MIESIĄC

Do kasz możemy dodawać niesiarkowane owoce suszone. Powiększa się repertuar owoców, a ze zbóż możemy dodać grykę oraz komosę ryżową (quinoa), a w 9 miesiącu także amarantus i płatki jęczmienne. Nadal trzymamy się głównie zbóż bezglutenowych, natomiast jeśli nasze dziecko nie jest uczulone na gluten (sprawdzone przez dodawanie pół łyżeczki kaszy manny przez okres 2miesięcy), niektórzy pediatrzy polecają już wprowadzanie kasz glutenowych. Owoce mogą być już w formie surowej. Można wprowadzić mielony sezam, ja wprowadziłam też mielone siemię lniane (mielę kilka łyżek i przechowuję w zamkniętym słoiku w lodówce). Kaszki można urozmaicić dodatkiem szczypty cynamonu.

  • kleik ryżowy z gotowanym jabłkiem oraz mango
  • quinoa z jabłkiem, morelami suszonymi i siemieniem lnianym
  • kasza manna z musem z jabłka, papai oraz banana
  • kasza jaglana z olejem lnianym, śliwkami suszonymi i cynamonem
  • kleik ryżowy na mleku migdałowym ze śliwkami suszonymi lub malinami
  • płatki ryżowe z wiśniami
  • kasza kukurydziana z daktylami i mielonym siemieniem lnianym
  • amarantus z kaszą jaglaną, śliwkami suszonymi i masłem
  • płatki jęczmienne z olejem kokosowym, siemieniem lnianym, sezamem, daktylami, morelami suszonymi, kaszą manną oraz z bananem
  • płatki ryżowe z gotowanymi jabłkiem, marchewką oraz cynamonem
  • płatki ryżowe z morelami suszonymi

OD 10 MIESIĄCA

Wprowadzamy już wszystkie kasze glutenowe. Dodatkiem do kasz mogą być też mielony słonecznik czy pestki dyni (przygotowuję na zapas mieszankę nasion, mielę po łyżce sezamu, dyni, słonecznika i lnu, trzymam w lodówce i dodaję codziennie po łyżeczce do kaszy). Urozmaiceniem płatków owsianych czy ryżowych może być łyżeczka jogurtu naturalnego. Spokojnie możemy się już obejść bez miksowania kasz czy owoców.

  • kasza kukurydziana z mielonym amarantusem, nasionami, figami oraz daktylami
  • kasza manna z żurawiną
  • płatki jęczmienne, owsiane, popping (amarantus ekspandowany) z olejem kokosowym oraz pestkami granatu
  • płatki ryżowe na mleku migdałowym z pestkami granatu
  • płatki ryżowe na mleku migdałowym z nasionami, daktylami i cynamonem
  • kasza jaglana z cynamonem, jabłkiem, daktylami i olejem lnianym
  • kasza jaglana z gotowanymi osobno truskawkami, jeżynami oraz truskawkami z dodatkiem cynamonu oraz słodu daktylowego
  • płatki ryżowe z wiórkami kokosowymi, daktylami oraz mielonymi nasionami
  • płatki ryżowe z figami i malinami a la Riso

OD 12 MIESIĄCA

Jeśli dziecko nie ma alergii, może jeść już właściwie to, co dorosły (oczywiście mam na myśli zdrowe rzeczy). Do kaszy czy płatków możemy dodać mielone orzechy. Można dodać też niewielką ilość miodu.

  • płatki ryżowe z mielonymi migdałami oraz malinami
  • kasza manna z mielonymi migdałami oraz rodzynkami
  • płatki owsiane i żytnie z figami, rodzynkami, bananem oraz jogurtem naturalnym

 

Jadłospis dla rocznego dziecka (wiosenny, wegetariański)

Jadłospis dla rocznego dziecka (wiosenny, wegetariański)

Odkąd moja córka skończyła rok, przestałam notować, co i kiedy je. Nabrałam takiego przyzwyczajenia podczas początków karmienia piersią i postanowiłam takie zapiski prowadzić dłużej, żeby wiedzieć, kiedy wprowadziłam nowe produkty do jej jadłospisu, na wypadek gdyby pojawiła się jakaś reakcja alergiczna. Na szczęście nic takiego […]

10 porad jak żywić niemowlę i nie zwariować

10 porad jak żywić niemowlę i nie zwariować

Nie jestem dietetykiem, natomiast jestem mamą rocznej córeczki i mam już pewne doświadczenie w rozszerzaniu diety niemowlaka. Przebiegło ono u nas całkiem sprawnie. Córeczka chętnie sięga po nowe smaki. Koleżanki mające mniejsze dzieci od mojego maluszka często zadawały mi o pytania o to, jak zacząć. […]