Kuchnia

Gryczana alu patra

Na studiach bardzo często z moimi siostrami przygotowywałyśmy dania kuchni hinduskiej, bo w dużej mierze jest to kuchnia wegetariańska. Poza tym jeśli już zgromadzi się odpowiednie przyprawy, to potrawy te są tanie i można ich przyrządzić dużo – w sam raz na studencką kieszeń. Teraz rzadziej sięgam po te przepisy, ponieważ dla dzieci, jeśli w ogóle czegoś spróbują, to dania te są za ostre. Dlatego przygotowując je, zawsze podaję na stół również jakieś pewniaki typu ryż i warzywa, które w razie czego maluchy będą mogły sobie wybrać.

Pokusiłam się tym razem o bezglutenową wersję alu patra czyli prostej rolady z nadzieniem ziemniaczanym. To idealne danie, gdy zostaną nam ugotowane ziemniaki z obiadu. Można też do niego, jak do wielu potraw indyjskich, dorzucić wiórki kokosowe, które nam zostały z robienia mleka kokosowego (inne pomysły na takie wiórki znajdziesz w zbiorczym wpisie TUTAJ). W ten sposób nic się w mojej kuchni nie marnuje.

Potrzebne składniki:

Ciasto:

  • 200g mąki gryczanej
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • szczypta kurkumy
  • szczypta chilii
  • łyżeczka soli
  • 2 łyżki oleju
  • woda – około 0,5 szklanki

Nadzienie:

  • 4 ugotowane ziemniaki
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • łyżeczka garam masali
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • łyżka sezamu
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • pół łyżeczki cukru brązowego
  • pół łyżeczki soli
  • dla wielbicieli ostrzejszych smaków: pół łyżeczki chilli, pół łyżeczki imbiru

Sposób przygotowania:

Zaczęłam od nadzienia. Miałam ugotowane ziemniaki w łupinach, obrałam je i rozgniotłam (w przypadku ciepłych ziemniaków wystarczy widelec czy tłuczek do ziemniaków, w przeciwnym wypadku można ziemniaki zetrzeć na grubej tarce). Dodałam przyprawy, sok z cytryny, cukier brązowy, sezam oraz wiórki kokosowe. Mieszamy i dostawiamy. W tym czasie wsypujemy mąkę gryczaną do miski. Dodajemy sól, kurkumę, chilli oraz mąkę ziemniaczaną. Wlewamy 2 łyżki oleju. Mieszamy. Teraz powoli dolewamy wodę, uważając, by nie przesadzić, by ciasto nie było zbyt mokre. Dla mnie wystarczająca ilość to było pół szklanki bez 2 łyżek. Ciasto przekładamy na stolnicę podsypaną mąką gryczaną i rozwałkowujemy je na prostokąt. Smarujemy je nadzieniem. Zwijamy ciasto po krótszym boku. W razie potrzeby pomagamy sobie delikatnie nożem przy podważaniu ciasta. Kroimy powstałą roladę ostrym nożem na plasterki grubości 1 cm. Niektóre sztuki delikatnie wtedy popękały, mimo to nie rozwaliły się podczas smażenia. Można poprawić dłońmi ich sklejenie. Smażymy na rozgrzanym oleju, delikatnie je przewracając. Jeśli zostanie nam nadzienia, to można z reszty uformować kotleciki.

Rolada najlepiej smakuje z jogurtem naturalnym. Można też jeść ją z jakimś chutneyem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top