Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: dania obiadowe

Zupa dyniowo-pomidorowa

Zupa dyniowo-pomidorowa

Z wizyty u moich rodziców przywiozłam ostatnio połowę dorodnej dyni, która przez całą zimę zachowała się w ich piwnicy. Pomimo tego, że maj to nie sezon dyniowy z przyjemnością odgrzebałam trochę starych dyniowych pomysłów i wymyśliłam kilka nowych.

Samosy na słodko z jabłkiem

Samosy na słodko z jabłkiem

Gdy zaczynałam swoja przygodę z dietą wegetariańską, dość szybko trafiłam na przepisy kuchni hinduskiej, w której jest ogromne bogactwo dań bez mięsa. Z moją siostrą uwielbiałyśmy curry, alu patrę czy samosy.

Gryczana alu patra

Gryczana alu patra

Na studiach bardzo często z moimi siostrami przygotowywałyśmy dania kuchni hinduskiej, bo w dużej mierze jest to kuchnia wegetariańska. Poza tym jeśli już zgromadzi się odpowiednie przyprawy, to potrawy te są tanie i można ich przyrządzić dużo – w sam raz na studencką kieszeń. Teraz rzadziej sięgam po te przepisy, ponieważ dla dzieci, jeśli w ogóle czegoś spróbują, to dania te są za ostre. Dlatego przygotowując je, zawsze podaję na stół również jakieś pewniaki typu ryż i warzywa, które w razie czego maluchy będą mogły sobie wybrać.

Pokusiłam się tym razem o bezglutenową wersję alu patra czyli prostej rolady z nadzieniem ziemniaczanym. To idealne danie, gdy zostaną nam ugotowane ziemniaki z obiadu. Można też do niego, jak do wielu potraw indyjskich, dorzucić wiórki kokosowe, które nam zostały z robienia mleka kokosowego (inne pomysły na takie wiórki znajdziesz w zbiorczym wpisie TUTAJ). W ten sposób nic się w mojej kuchni nie marnuje.

Potrzebne składniki:

Ciasto:

  • 200g mąki gryczanej
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • szczypta kurkumy
  • szczypta chilii
  • łyżeczka soli
  • 2 łyżki oleju
  • woda – około 0,5 szklanki

Nadzienie:

  • 4 ugotowane ziemniaki
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • łyżeczka garam masali
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • łyżka sezamu
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • pół łyżeczki cukru brązowego
  • pół łyżeczki soli
  • dla wielbicieli ostrzejszych smaków: pół łyżeczki chilli, pół łyżeczki imbiru

Sposób przygotowania:

Zaczęłam od nadzienia. Miałam ugotowane ziemniaki w łupinach, obrałam je i rozgniotłam (w przypadku ciepłych ziemniaków wystarczy widelec czy tłuczek do ziemniaków, w przeciwnym wypadku można ziemniaki zetrzeć na grubej tarce). Dodałam przyprawy, sok z cytryny, cukier brązowy, sezam oraz wiórki kokosowe. Mieszamy i dostawiamy. W tym czasie wsypujemy mąkę gryczaną do miski. Dodajemy sól, kurkumę, chilli oraz mąkę ziemniaczaną. Wlewamy 2 łyżki oleju. Mieszamy. Teraz powoli dolewamy wodę, uważając, by nie przesadzić, by ciasto nie było zbyt mokre. Dla mnie wystarczająca ilość to było pół szklanki bez 2 łyżek. Ciasto przekładamy na stolnicę podsypaną mąką gryczaną i rozwałkowujemy je na prostokąt. Smarujemy je nadzieniem. Zwijamy ciasto po krótszym boku. W razie potrzeby pomagamy sobie delikatnie nożem przy podważaniu ciasta. Kroimy powstałą roladę ostrym nożem na plasterki grubości 1 cm. Niektóre sztuki delikatnie wtedy popękały, mimo to nie rozwaliły się podczas smażenia. Można poprawić dłońmi ich sklejenie. Smażymy na rozgrzanym oleju, delikatnie je przewracając. Jeśli zostanie nam nadzienia, to można z reszty uformować kotleciki.

Rolada najlepiej smakuje z jogurtem naturalnym. Można też jeść ją z jakimś chutneyem.

Mini pizze z marchewką

Mini pizze z marchewką

Ostatnio chodzi mi po głowie próba ujednolicenia obiadowych menu w naszym domu. Problem polega na tym, że moje starsze dzieci lubią niewiele potraw. Staram się więc proponować różna dania z nadzieją, że coś w końcu zaskoczy (a przynajmniej zjedzą przynajmniej ryż czy pomidory z talerza), a od czasu do czasu na stół wjeżdżają pewniaki.

Zupa krem z batata

Zupa krem z batata

Mój mąż nie jest fanem zup kremów, ale tą zupę akurat pochwalił. Myślał, że to zupa dyniowa. Tymczasem latem, gdy nie zaczął się jeszcze sezon na dynię, można wykorzystać do zrobienia podobnej zupy batata. Bataty są zaraz po marchewce najlepszym źródłem witaminy A. Warto włączyć to uniwersalne warzywo do swojej diety, bo świetnie nadaje się nie tylko do zup, ale też do pieczenia, kotletów, a nawet słodkich brownie czy bułeczek. To jedno z tych warzyw, które lubię zawsze mieć w swojej lodówce.

Co to jest „happy food”? Recenzja książki „La Veganista. Jedzmy szczęśliwie” Nicole Just i przepis na kolorowe warzywa z patelni

Co to jest „happy food”? Recenzja książki „La Veganista. Jedzmy szczęśliwie” Nicole Just i przepis na kolorowe warzywa z patelni

Z powodu ograniczonego miejsca na regale z książkami staram się zamiast kupować książek, wypożyczać je z biblioteki. Wyjątek robię dla książek kucharskich, bo są to pozycje, do których się wraca. Na rynku pojawia się coraz więcej książek z przepisami kuchni wegetariańskiej oraz roślinnej i czasem trudno jest wybrać te najbardziej wartościowe pozycje. Jeśli nie znamy danego autora z jego bloga, to warto przejrzeć książkę w księgarni. Jeśli masz ochotę wypróbować co drugi przepis, to jest to z pewnością dobry znak.

Zupełnie przypadkiem natknęłam się na wegańską książkę “La Veganista. Jedzmy szczęśliwie”. To już trzecia książka blogerki Nicole Just. Została ona poświęcona szczęściu. By być szczęśliwym, musimy dobrze się czuć. by dobrze się czuć, musimy zdrowo się odżywiać. Jak robić to, będąc na diecie roślinnej? Wystarczy zwrócić się ku sezonowym warzywom oraz owocom. Autorka nazywa je prawdziwymi superfood i udowadnia, że nie chodzi wcale o sprowadzane z daleka chlorellę czy inne suplementy diety. Wśród dającej szczęście żywności wymienia za to zielone warzywa, warzywa cebulowe, papryczkę chilli, kakao czy fermentowane produkty. Autorka podaje ciekawe przepisy na domowej roboty jogurt czy serek na bazie nerkowców z wykorzystaniem kwasu chlebowego.

Książka została podzielona na cztery rozdziały:

  • Radość o poranku. Rozpocznij dzień po wegańsku
  • Lunch w pracy. Wrzuć coś szybko na ząb
  • Jedzenie dające szczęście. Jem to, co lubię
  • Słodycz daje szczęście. Na to możesz sobie pozwolić

Ja wyjątkowo nie zaczęłam od wypróbowywania przepisów na desery, tylko od dań śniadaniowych. Wśród nich znalazły się pyszne zielone smoothie, ryż na słodko z wiórkami kokosowymi, musli z truskawkami i nasionami chia oraz pyszne naleśniki ze słodkich ziemniaków.

Co do dań obiadowych podoba mi się kompletność przepisów, bo często jest podana propozycja sałatek czy sosów, z którymi dane danie najlepiej się komponuje. Kolorowe warzywa z patelni z guacamole i słodko ostro-salsą zachwyciły mnie swoimi kolorami oraz pomysłem dodania do dania mango. Zasmakowały mi też fasolowo-ziemniaczane burgery oraz sandwicze z kapustą kiszoną i awokado. Tego drugiego połączenia bał się spróbować mój mąż, co pokazuje jak często tkwimy w pewnych schematach  żywieniowych wyciągniętych z domu. Tymczasem przechodząc na dietę wegańską, warto sięgnąć po nowe połączenia smakowe oraz nieznane nam dotąd warzywa.

Nicole Just proponuje wiele ciekawych dań, których jeszcze nie zdążyłam przygotować. W książce można znaleźć pomysły na sałatki np. z z zielonej fasolki szparagowej z majonezem ze słodkich ziemniaków czy pomidorowo-grejfrutową z brokułami na ostro. Na fanów zup czeka przepis na zupę kalafiorową z surówką z czerwonej kapusty, krem z fasoli z prażonym amarantusem czy zupę miso z makaronem na ostro. Jest też dużo propozycji warzywnych np. naleśniki ziołowe z białą rzepą oraz groszkiem cukrowym, gulasz ziemniaczany z pasternakiem, faszerowane pomidory z kaszą jaglaną czy zapiekany seler z borówkowo-cebulowym chutney. Dyniowa panna cotta, muffinki jabłkowo-gruszkowe z kremem kokosowym czy lody bananowe z kawałkami czekolady skuszą na pewno niejednego łasucha.

Zdarzają się przepisy z mniej dostępnymi warzywami, ale z powodzeniem można dokonać w recepturach modyfikacji i często takie propozycje zamiany są przez autorkę podane. Sama zamiast pak choi użyłam kapusty pekińskiej czy zamiast kolendry dałam mniej ostrą w smaku zieloną pietruszkę. Myślę, że bardziej chodzi tutaj o otworzenie się na nowe smaki i wypróbowanie połączeń, które wbrew początkowym obawom, okazują się potem świetnie smakować.

Sama chętnie wrócę do szybkiego brownie czekoladowego, które może się okazać ratunkiem, gdy dzieci lub goście domagają się na już ciasta czekoladowego, a z Wami podzielę się przepisem, o którym już wspominałam na kolorowe warzywa, żeby pokazać jak kuchnia roślinna może być ciekawa oraz apetyczna.

KOLOROWE WARZYWA Z PATELNI Z GUACAMOLE I SŁODKO-OSTRĄ SALSĄ

Składniki na duszone warzywa

  • 1 cukinia
  • 2  łodyg selera naciowego
  • 250 g pomidorów
  • 1 duża papryka żółta lub zielona
  • 1 czerwona cebula
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu
  • 2 łyżki sosu shoyu
  • 1 łyżeczka octu z białego wina (lub jabłkowego)
  • puszka białej fasolki
  • łyżeczka syropu ryżowego

Składniki na guacamole

  • 2 awokado
  • 1/2 cytryny
  • sól
  • świeży pieprz
  • 1/2 pęczka świeżej kolendry

Składniki na salsę

  • 1 mango
  • 1 łyżka octu z białego wina (lub jabłkowego)
  • sól
  • szczypta cynamonu
  • czerwona papryczka peperoni

Zacznij od przygotowania duszonych warzyw. Pokrój cukinię kostkę, a selera naciowego w paski. Posiekaj cebulę. Na patelni rozgrzej olej i przesmaż cukinię około 1 minuty, Dodaj pokrojone pomidory i cebulę. Smaż przez minutę. Dopraw kuminem, sosem shoyu i octem. Duś na małym ogniu przez 5 minut. Dodaj przecedzoną fasolkę, seler naciowy, kawałki papryki oraz syrop ryżowy. Składniki wymieszaj i pozostaw pod przykryciem. Zrób guacamole, wydrążając miąższ z awokado i rozgnieć widelcem. Dodaj sok z cytryny łyżkę siekanej cebuli, 1/3 łyżeczki soli i 1/2 łyżeczki pieprzu. Wymieszaj, dodając posiekaną kolendrę. Na końcu przygotuj salsę. Obierz mango i pokrój miąższ w półcentymetrową kostkę. Dodaj resztę kolendry, ocet, 2 szczypty cynamonu, posiekaną papryczkę chili i wymieszaj.  Warzywa ułóż na czterech talerzach, dodaj guacamole oraz salsę, posyp kolendrą.

 

 

Szpinakowe kotlety z tofu

Szpinakowe kotlety z tofu

“Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty”. Wraz z końcem marca zrobiło się tak słonecznie, że trudno mieć wątpliwości, że wiosna rozpoczęła się na dobre. Gdy za oknami robi się coraz bardziej zielono, warto zadbać również o to, by jak najbardziej zielono było również na naszym talerzu. Nie ma jak porządna dawka chlorofilu po zimowym marazmie.

Słodkie pesto z jarmużu

Słodkie pesto z jarmużu

Musze przyznać, że z pewnym podziwem oglądam zawsze zdjęcia maluchów zajadających miski makaronu z pesto, przede wszystkim tym buraczanym. Moje dzieci prawie od początku były team #sammakaron. Córka jeszcze czasem spróbuje makaronu z sosem pod warunkiem, że potem dostanie jeszcze miseczkę samego makaronu.

Ziemniaczana focaccia z oliwkami

Ziemniaczana focaccia z oliwkami

Pierwsze podejście do ciasta drożdżowego jest najtrudniejsze, ale jeśli upieczesz kilka rzeczy, potem idzie już z górki. Ostatnio zamieszczałam przepisy na wegańskie drożdżówki z makiem, a teraz przyszedł czas na niesłodkie ciasto drożdżowe. Pizzę znają z pewnością wszyscy. Focaccia jest mniej znana. Ciasto jest podobne jak na pizzę, ale nie dodajemy sera ani sosu, więc to świetna opcja dla wegan. Na ciasto możemy dać sól, pomidorki, oliwki czy zioła. Focacia najlepiej smakuje odrywana palcami i moczona w oliwie z oliwek czy innym tłoczonym na zimno oleju. Ja lubię ją też jeść z domowym pesto, a moje dzieci po prostu z keczupem.

Ponieważ ostatnio eksperymentuję z różnymi warzywnymi lub owocowymi dodatkami do ciast, tym razem powstała wersja z ziemniakami, a na wierzch dałam oliwki, które moje dzieci wydłubują i zjadają, gdy tylko focaccia pojawi się na talerzu.

Potrzebne składniki:

  • 400g mąki orkiszowej (w tym dałam 50 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej)
  • 150g ugotowanych ziemniaków
  • 250 ml ciepłej wody (u mnie to było 1 i 1/4 szklanki)
  • 20 g świeżych drożdży
  • łyżeczka soli
  • pół łyżeczki ziół prowansalskich
  • szczypta kurkumy
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • garść oliwek

Sposób przygotowania:

Dobrze wystudzone ziemniaki trzemy na tarce o drobnych oczkach. Dajemy do miski lub robota kuchennego. Wsypujemy mąkę, sól i przyprawy. Wlewamy wodę i olej. Miksujemy lub dokładnie mieszamy łyżką. Odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę. Po tym czasie wykładamy prostokątną blachę do pieczenia papierem i przekładamy na nią ciasto. Oliwki przekrawamy na pół i lekko wgniatamy w ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia na pół godziny. Pieczemy w temperaturze 200°C przez 25-30 minut.

Maczamy w oliwie z oliwek lub innym oleju tłoczonym na zimno np. lnianym. Świetnie pasuje też z pietruszkowym pesto.

Placki ziemniaczane z jarmużem

Placki ziemniaczane z jarmużem

W  przypadku gotowania dla dzieci trzeba być często upartym: jak się nie da drzwiami, to trzeba wejść oknem. Dziś za cel wzięłam sobie przygotowanie dania z jarmużem, które zjedzą też moje dzieci. Skoro słabo piły zielony koktajl i nie chciały popatrzeć na zupę z jarmużem, […]

Kotlety z bobu i suszonych pomidorów

Kotlety z bobu i suszonych pomidorów

Moje starsze dzieci się uzupełniają. Córka uwielbia ziemniaki, choć kotlety też zje. Za to mój syn uwielbia kotlety i chce je jeść jeszcze przed usmażeniem, a ziemniaki zjada sporadycznie (chyba że w postaci frytek czy placków ziemniaczanych). Nic zatem dziwnego w tym, że gotując większą […]

Kluski ryżowo-jabłkowe. BLW

Kluski ryżowo-jabłkowe. BLW

Fajnym pomysłem na podanie ryżu dla maluszków, które zaczynają swoją przygodę z BLW, są kluseczki z ryżu. Ich zaletą jest to, że nie rozwalają się tak łatwo w malutkich rączkach, jak może być w przypadku kuleczek ryżowych. Można je przygotować z ryżu, który został z obiadu z poprzedniego dnia, wtedy ich przygotowanie jest naprawdę błyskawiczne. Kluseczki z dodatkiem musu jabłkowego są wariacją na temat znanych wam już klusek z ryżu, który to przepis cieszy się Waszym sporym zainteresowaniem. Najlepiej przygotować od razu więcej musu jabłkowego, bo można go użyć jako dodatek do placuszków, jaglanki czy muffinek (mus jabłkowy może zastąpić jajka).

Potrzebne składniki:

  • 2 szklanki ugotowanego ryżu
  • 0,5 szklanki musu jabłkowego (ugotowane i roztarte jabłka)
  • 0,5 szklanki mąki ryżowej lub kukurydzianej
  • łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej

Sposób przygotowania:

Ryż łączymy w misce z musem jabłkowym. Dodajemy oba rodzaje mąki i cynamon. Mieszamy. Podsypujemy stolnicę lub dużą deskę do krojenia mąką. Z ciasta formujemy kilka wałków, z których za pomocą noża wycinamy kluseczki. Gotujemy je w gorącej wodzie przez 5 minut od ponownego zagotowania.

Najlepiej smakują podane z dodatkową porcją musu jabłkowego i cynamonu. Możemy też polać je masłem. Maluszki na początku najlepiej będą sobie radziły z kluseczkami bez dodatków.