Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: dania obiadowe

Gryczana alu patra

Gryczana alu patra

Na studiach bardzo często z moimi siostrami przygotowywałyśmy dania kuchni hinduskiej, bo w dużej mierze jest to kuchnia wegetariańska. Poza tym jeśli już zgromadzi się odpowiednie przyprawy, to potrawy te są tanie i można ich przyrządzić dużo – w sam raz na studencką kieszeń. Teraz rzadziej sięgam po te przepisy, ponieważ dla dzieci, jeśli w ogóle czegoś spróbują, to dania te są za ostre.

Mini pizze z marchewką

Mini pizze z marchewką

Ostatnio chodzi mi po głowie próba ujednolicenia obiadowych menu w naszym domu. Problem polega na tym, że moje starsze dzieci lubią niewiele potraw. Staram się więc proponować różna dania z nadzieją, że coś w końcu zaskoczy (a przynajmniej zjedzą przynajmniej ryż czy pomidory z talerza), a od czasu do czasu na stół wjeżdżają pewniaki.

Zupa krem z batata

Zupa krem z batata

Mój mąż nie jest fanem zup kremów, ale tą zupę akurat pochwalił. Myślał, że to zupa dyniowa. Tymczasem latem, gdy nie zaczął się jeszcze sezon na dynię, można wykorzystać do zrobienia podobnej zupy batata. Bataty są zaraz po marchewce najlepszym źródłem witaminy A. Warto włączyć to uniwersalne warzywo do swojej diety, bo świetnie nadaje się nie tylko do zup, ale też do pieczenia, kotletów, a nawet słodkich brownie czy bułeczek. To jedno z tych warzyw, które lubię zawsze mieć w swojej lodówce.

Potrzebne składniki:

  • 2 małe bataty lub jeden duży (razem 400g)
  • 2 marchewki
  • 2 ziemniaki
  • 2 ząbki czosnku
  • cebula
  • pół łyżeczki kuminu rzymskiego
  • pół łyżeczki kurkumy
  • pół łyżeczki curry
  • sol do smaku (dla niemowląt pominąć)
  • oliwa do smażenia
  • opcjonalnie do dekoracji jogurt sojowy lub kokosowy

Sposób przygotowania:

Warzywa obieramy i kroimy w grubszą kostkę. Na oliwie podsmażam cebulę oraz czosnek. Pod koniec dodajemy przyprawy. Pilnujemy, by się nie przypaliły – w razie potrzeby dolewamy wody. Wrzucamy pokrojone warzywa oraz sól. Dolewamy 3 szklanki wody lub bulionu warzywnego. Gotujemy 25 minut. Miksujemy. W razie potrzeby doprawiamy. Na talerzu można polać zupę kleksem jogurtu roślinnego. Podawać z grzankami.

Co to jest „happy food”? Recenzja książki „La Veganista. Jedzmy szczęśliwie” Nicole Just i przepis na kolorowe warzywa z patelni

Co to jest „happy food”? Recenzja książki „La Veganista. Jedzmy szczęśliwie” Nicole Just i przepis na kolorowe warzywa z patelni

Z powodu ograniczonego miejsca na regale z książkami staram się zamiast kupować książek, wypożyczać je z biblioteki. Wyjątek robię dla książek kucharskich, bo są to pozycje, do których się wraca. Na rynku pojawia się coraz więcej książek z przepisami kuchni wegetariańskiej oraz roślinnej i czasem trudno jest wybrać te najbardziej wartościowe pozycje.

Szpinakowe kotlety z tofu

Szpinakowe kotlety z tofu

“Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty”. Wraz z końcem marca zrobiło się tak słonecznie, że trudno mieć wątpliwości, że wiosna rozpoczęła się na dobre. Gdy za oknami robi się coraz bardziej zielono, warto zadbać również o to, by jak najbardziej zielono było również na naszym talerzu. Nie ma jak porządna dawka chlorofilu po zimowym marazmie.

Słodkie pesto z jarmużu

Słodkie pesto z jarmużu

Musze przyznać, że z pewnym podziwem oglądam zawsze zdjęcia maluchów zajadających miski makaronu z pesto, przede wszystkim tym buraczanym. Moje dzieci prawie od początku były team #sammakaron. Córka jeszcze czasem spróbuje makaronu z sosem pod warunkiem, że potem dostanie jeszcze miseczkę samego makaronu. Muszę przyznać, że jest w tym pewnie też trochę mojej winy, bo gdy podczas rozszerzania diety wprowadzałam im makaron, to rzeczywiście na początku był on sam, bo wtedy dziecko się nim nie ma szans pobrudzić. Do trzech razy sztuka, więc przy najmłodszej córeczce, przy której zaczynałam od BLW, częściej wprowadzam makaron z sosem. Córka ma już rok i dopiero niedawno zaczął on się cieszyć większym zainteresowaniem.

Postanowiłam to zainteresowanie wykorzystać do tego, by również starszakom przemycić sos do makaronu. W związku z tym wróciłam do pomysłu, który chodził mi po głowie już pewnie z rok temu, ale nie wiedzieć czemu nie doczekał się realizacji. Skoro dzieci nie chcą spróbować pesto, to może by je podać w bardziej atrakcyjnej czekoladowej formie? Tak narodził się pomysł słodkiego pesto. Bazą jest jarmuż, bo obok liści rzodkiewki i pietruszki to moja ulubiona zielenina do pesto, a ma najbardziej neutralny smak. Do tego neutralny w smaku olej lniany tłoczony na zimno, bo oliwa pasuje bardziej do wytrawnych dań. No i oczywiście daktyle oraz kakao, by dodać słodyczy oraz czekoladowego koloru.

Pesto świetnie komponuje się z dodatkiem pestek granatu, który mają kwaskowaty smak. Będę pewnie eksperymentować jeszcze z innymi dodatkami, bo syn spróbował tej wersji makaronu. Mam nadzieję, że w końcu przekona się na powrót też do sosu pomidorowego.

Potrzebne składniki:

  • 1,5 szklanki liści jarmużu

  • łyżka kakao

  • garść daktyli

  • łyżka soku z cytryny

  • 2 łyżki orzechów włoskich

  • kilka łyżek oleju tłoczonego na zimno o neutralnym smaku, najlepiej lnianego

  • ewentualnie woda

Sposób przygotowania:

Daktyle zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na chwilę. W tym czasie można zacząć już nastawiać makaron, jeśli chcemy zjeść z nim pesto. Myjemy liście jarmużu i odrywamy najgrubsze łodyżki. Wrzucamy do rozdrabniacza. Dodajemy orzechy, odcedzone daktyle, sok z cytryny, kakao i olej. Rozdrabniamy o uzyskania odpowiedniej konsystencji. W razie potrzeby dolewamy wodę i miksujemy ponownie.

Ziemniaczana focaccia z oliwkami

Ziemniaczana focaccia z oliwkami

Pierwsze podejście do ciasta drożdżowego jest najtrudniejsze, ale jeśli upieczesz kilka rzeczy, potem idzie już z górki. Ostatnio zamieszczałam przepisy na wegańskie drożdżówki z makiem, a teraz przyszedł czas na niesłodkie ciasto drożdżowe. Pizzę znają z pewnością wszyscy. Focaccia jest mniej znana. Ciasto jest podobne jak na pizzę, ale nie dodajemy sera ani sosu, więc to świetna opcja dla wegan. Na ciasto możemy dać sól, pomidorki, oliwki czy zioła.

Placki ziemniaczane z jarmużem

Placki ziemniaczane z jarmużem

W  przypadku gotowania dla dzieci trzeba być często upartym: jak się nie da drzwiami, to trzeba wejść oknem. Dziś za cel wzięłam sobie przygotowanie dania z jarmużem, które zjedzą też moje dzieci. Skoro słabo piły zielony koktajl i nie chciały popatrzeć na zupę z jarmużem, […]

Kotlety z bobu i suszonych pomidorów

Kotlety z bobu i suszonych pomidorów

Moje starsze dzieci się uzupełniają. Córka uwielbia ziemniaki, choć kotlety też zje. Za to mój syn uwielbia kotlety i chce je jeść jeszcze przed usmażeniem, a ziemniaki zjada sporadycznie (chyba że w postaci frytek czy placków ziemniaczanych). Nic zatem dziwnego w tym, że gotując większą ilość strączków, planuję jakieś burgery czy kotlety (jak fasola nie przejdzie w tej formie, to pozostaje zrobienie brownie).

W lecie rośliny strączkowe lądują na naszym stole rzadziej niż zimą, bo przecież jest tyle świeżych warzyw w tym czasie. Wyjątek stanowi bób. Kilka lat temu go nie lubiłam, a teraz latem nie wracamy z targu bez przynajmniej jednego woreczka bobu. Przerabiam go na zupy, pierogi, curry, falafle czy kotlety.

Tym razem moje serce podbiły kotleciki z dodatkiem suszonych pomidorów. Robi się je bajecznie prosto. Jedyną trudność może stanowić konieczność wyłuskania bobu, ale jeśli go nie rozgotujemy, robi się to naprawdę szybko. Wystarczy oderwać kawałek łupiny i lekko nacisnąć, a nasiona same wyskakują z łupinki.

W planach mam jeszcze makaron z bobem 🙂

Potrzebne składniki:

  • 0,5 kg bobu
  • 3 suszone pomidory (użyłam z zalewy, jeśli chcemy dać suszone, trzeba je wcześniej namoczyć  w gorącej wodzie)
  • garść natki pietruszki
  • 0,5 szklanki słonecznika
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Bób gotujemy 5-10 minut. Przecedzamy i obieramy go. Wrzucamy do garnka. Dodajemy suszone pomidory i natkę pietruszki. Blendujemy blenderem ręcznym. Mielimy słonecznik i dodajemy do masy. Doprawiamy do smaku (pamiętając, jeśli użyliśmy pomidorów nie z zalewy, że są one słone). Mieszamy masę. Formujemy kotleciki i smażymy na niewielkiej ilości oliwy z oliwek.

Propozycja podania:

Bób świetnie smakuje z dodatkiem ogórków czy pomidorów. Ja zajadałam kotlety z kaszą gryczaną, pomidorem, awokado i pesto z liści rzodkiewek (jedno z moich faworytów, jeśli chodzi o pesto).

Kluski ryżowo-jabłkowe. BLW

Kluski ryżowo-jabłkowe. BLW

Fajnym pomysłem na podanie ryżu dla maluszków, które zaczynają swoją przygodę z BLW, są kluseczki z ryżu. Ich zaletą jest to, że nie rozwalają się tak łatwo w malutkich rączkach, jak może być w przypadku kuleczek ryżowych. Można je przygotować z ryżu, który został z […]

Krem pomidorowy z mlekiem kokosowym

Krem pomidorowy z mlekiem kokosowym

Ku zgrozie mojej mamy zamieniłam zapamiętaną z dzieciństwa zupę pomidorową na krem pomidorowy. Robi się go szybko. Nie trzeba trzeć na tarce warzyw. Można go podać nie tylko z małym makaronem czy ryżem, ale też z moją ulubioną kaszą jaglaną. Wypróbowywałam różne warianty. Jednym  z […]

Łatwe kotlety z czerwonej fasoli i komosy ryżowej

Łatwe kotlety z czerwonej fasoli i komosy ryżowej

U mnie są dwie fazy dotyczące wegetariańskich burgerów i kotletów – albo bardzo długo ich nie robię albo wpadam w manię ich przygotowywania, w efekcie mam ich potem spore zapasy w zamrażalniku. Takie zamrożone kotlety ratują nie jeden obiad, w którym to mój mąż postanawia upiec całą blachę pieczonych ziemniaków. Pod koniec dorzucam do nich zachomikowane burgery i od razu obiad robi się bardziej wartościowy. Bo takie burgery robię zwykle z dodatkiem roślin strączkowych i kasz. Do zagęszczania używam zmielonych orzechów, słonecznika lub płatki owsiane (u mnie to ostatnio stały zamiennik bułki tartej do panierowania kotletów). Proponowane dziś kotlety są banalnie proste. Nie trzeba nic podsmażać. Wystarczy zblendować i wymieszać składniki, a jeśli została nam ugotowana komosa z obiadu to przygotowanie burgerów zajmie nam tylko 10 minut.

Potrzebne składniki:

  • puszka czerwonej fasoli lub 1,5 szklanki ugotowanej
  • 3/4 szklanki ugotowanej komosy ryżowej (quinoa)
  • 1/2 szklanki zmielonych płatków owsianych
  • łyżeczka papryki wędzonej
  • łyżeczka kuminu mielonego
  • 1/4-1/2 łyżeczki ostrej papryki (w zależności od upodobań)
  • 4 łyżeczki keczupu
  • opcjonalnie: łyżeczka dymu wędzarniczego

Sposób przygotowania:

Rozdrabniamy blenderem lub widelcem fasolę. Dodajemy zmielone płatki i komosę. Dodajemy przyprawy i mieszamy masę. Formujemy kotlety i smażymy na niewielkiej ilości tłuszczu.