Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: żywienie dzieci

Błędy, które popełniłam podczas rozszerzania diety moich dzieci

Błędy, które popełniłam podczas rozszerzania diety moich dzieci

Choćbyśmy jak dobrze byli przygotowani do rozszerzania diety dziecka, to zawsze znajdzie się coś, co moglibyśmy zrobić lepiej czy inaczej. Pierwsze dziecko siłą rzeczy jest takim naszym doświadczalnym królikiem. Przy każdym kolejnym dziecku jesteśmy bogatsi w swoje doświadczenia, ale też zdobywamy nową wiedzę o żywieniu czy zmieniają się zalecenia.

Co robić, gdy dziecko nie chce jeść?

Co robić, gdy dziecko nie chce jeść?

Ten problem to jedna z najczęstszych przyczyn niepokojów rodziców dotycząca ich dzieci. W wyszukiwarce można znaleźć mnóstwo artykułów czy zapytań na forach na ten temat. Słowo niejadek odmieniane jest w nich na różne sposoby. Tymczasem jeszcze wiek temu problem dzieci, które nie chcą jeść w ogóle nie istniał.

Jadłospis dla 9 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Jadłospis dla 9 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Uwielbiam wypróbowywać nowe przepisy, ale ostatnio często wracam do swoich starych, wypróbowanych przepisów. Ponownie mam w domu niemowlę, więc przydatne są proste potrawy, których pełno u mnie na blogu. W tym tygodniu ponownie zachwyciła mnie prostota kluseczek z ugotowanego ryżu, które były gotowe w 7 minut, a także owsianki w formie kulek. I to tak naprawdę były jedyne potrawy przygotowane specjalnie dla mojej córeczki w tym tygodniu, ponieważ uznałam, że w tej formie będą łatwiejsze jej do podania. Anielka nie jest typem dziecka, które zanurza ręce w owsiance i wylizuje paluszki, więc miałam problem z podaniem jej owsianki w tradycyjnej formie. Z kulkami poradziła sobie całkiem dobrze, choć oczywiście było trochę mycia.

Staram się trzymać zasady gotowania dla całej rodziny i wspólnego jedzenia, więc robię na śniadanie czy deser placuszki dla wszystkich. Jeśli my jemy sałatkę grecką, to córka dostaje po prostu warzywa, które w niej były. Jeśli jest zupa, to daję jej wyłowione warzywa lub zupę-krem do picia. Czasem jest to po prostu owoc czy kawałek chleba z masłem, jeśli nie ma możliwości dostosowania dania, by jej podać. Kładę większy nacisk na samodzielność jedzenia niż podawanie za każdym razem pięciu różnych produktów do wyboru.

Co było zaskoczeniem w tym tygodniu?

Hitem okazał się krem pomidorowy i jest to dla mnie znak, że trzeba częściej takie zupki-krem przygotowywać. Jest to też spowodowane tym, że chętniej pije z kubeczka, ale jak jej coś zasmakuje, to można też podać coś łyżeczką.

Co pojawiło się nowego w tym miesiącu?

Startujemy z wprowadzaniem nabiału. Sama jem nabiał bardzo rzadko, ale w przedszkolu czy na wyjazdach nawet dieta wegetariańska jest problematyczna, stąd podczas rozszerzania diety częściej kupuję jogurt czy ser biały, by dzieci poznawały ich smak. Nie przesadzam jednak z ilością i zwykle podaję nabiał jako osobny posiłek. Świetnie w tym przypadku sprawdza się jogurt naturalny.

Czy córeczka to rzeczywiście zjada?

Muszę przyznać, że każdą rzecz przynajmniej próbowała włożyć do ust. Niestety niektóre rzeczy jeszcze jej się wyślizgują np. gruszka. Nadal problem ma też z jedzeniem naleśników czy omletów. Macha nimi i niewiele trafia do buzi. Lepiej radzi sobie z formą placuszków. Najchętniej zjada owoce oraz chleb.

Jak z napojami?

Jeśli zaraz po posiłku nie planuję podać piersi, to proponuję wodę w kubeczku, którą chętnie próbuje. Nie pije jej jeszcze dużo, ale to nadal mleko w głównej mierze zaspokaja jej pragnienie.

Czy ten jadłospis jest typowy dla całego miesiąca?

Co chwilę wypróbowuję nowe przepisy, więc jest duża zmienność proponowanych potraw. W tym tygodniu akurat miałam mało jajek, więc pojawiły się one tylko w placuszkach. Piekłam zarówno bułeczki jak też chleb na zakwasie, więc pojawiło się w nim sporo pieczywa. Stałe są mniej więcej pory posiłków oraz to, że na II śniadanie pijemy najczęściej koktajl, który proponuję też córce.

Czy ten jadłospis jest odpowiednio odżywczy i zbilansowany?

Mogłoby być w nim więcej warzyw, ale są one też przemycane w zielonym koktajlu, bułeczkach z batatem czy naleśnikach z burakiem. Nie liczę nigdy dla dzieci kalorii, składników odżywczych czy ilości zjadanego jedzenia. Córka nadal jest na piersi i czerpie z mojego mleka dużo wartości odżywczych. Proponowane posiłki traktuję jako uzupełnienie mleka oraz poznawanie nowych smaków i struktur. Staram się, by posiłki były w miarę możliwości różnorodne (wiadomo, że jest zima, co ogranicza wybór świeżych warzyw czy owoców).

Pocieszyło mnie niedawne spotkanie z dietetykiem i informacja o tym, że dla małych dzieci jadłospis bilansuje się nie dziennie, ale tygodniowo. Więc nawet jeśli podczas tych trzech dni nie udało mi się podać czegoś, co zaplanowałam (np. ciastek z mąki z ciecierzycy, bo skończyły się płatki migdałowe) czy coś cieszyło się mniejszym zainteresowaniem (np. koktajl ze spiruliną, którego kiedyś chętnie próbowała), to mam jeszcze kilka dni, by podać więcej zieleniny czy źródeł białka. To też dobra wiadomość dla mam ząbkujących dzieci.

Uwaga dodatkowa: brakuje zdjęć potraw wieczornych z powodu słabego światła o tej porze. I jeszcze jedno pytanie mi się nasuwa? Czy córeczka korzysta z tej zastawy? Niestety, nadal talerz jest większą atrakcją niż jedzenie i go zrzuca. Próbujemy dalej i się nie poddajemy 🙂

 I DZIEŃ

8:00 bułka batatowa z masłem, ogórek świeży bio, pomidorki koktajlowe (bez skórki), kawałek tofu

11:00 banan, łyżeczka koktajlu (banan, jabłko, kaki, jarmuż, siemię lniane, daktyle, płatki kokosowe, siemię lniane, spirulina)

12:30 kluski z ryżu, zielony groszek bio ze słoika

15:30 puszyste placuszki serowe, mandarynka

18:30 bułka batatowa z masłem orzechowym

II DZIEŃ

8:00 pancakes żytnio-jaglane z domowym dżemem z truskawek bez cukru

10:30 złote kiwi, kilka łyżeczek koktajlu (jarmuż, płatki owsiane, banan, pestka awokado, masło orzechowe, daktyle, siemię lniane)

13:00 krem pomidorowy (przecier pomidorowy, pomidory kiszone, pomidory suszone)

15:30 jogurt naturalny

18:00 chleb żytnio-orkiszowy z kaszą jaglaną z masłem, zielony groszek bio ze słoika, kawałek awokado i zielonego ogórka bio

III DZIEŃ

8:00 owsiankowe kulki bananowe (banan, płatki owsiane, słonecznik, masło orzechowe, daktyle)

11:00 gruszka

15:30 naleśniki buraczane wegańskie, bezglutenowe (inspirowane tym przepisem) z kremem czekoladowym z awokado (awokado, daktyle, kakao, dodatkowo 2 łyżki ryżu, bo akurat mi został w lodówce)

18:00 chleb taki jak wczoraj z masłem, warzywa z zupy (marchewka, ziemniak, seler), sok świeżo wyciskany (melon, pomarańcza, imbir, seler naciowy)

Nasze początki BLW

Nasze początki BLW

Mówi się, że do trzech razy sztuka, dlatego w przypadku mojego trzeciego dziecka czyli Anielki zdecydowałam się od początku rozszerzać jej dietę metodą BLW. W przypadku starszaków starałam się jak najczęściej proponować im do jedzenia coś do rączki, ale początki były tradycyjne. Synowi proponowałam jako […]

25 najlepszych roślinnych źródeł żelaza (z listą do druku)

25 najlepszych roślinnych źródeł żelaza (z listą do druku)

Światowa Organizacja Zdrowia i Amerykańska Akademia Pediatrii rekomendują wyłączne karmienie piersią aż do momentu ukończenia przez dziecko 6 miesięcy życia. Ważnym argumentem, by nie zwlekać z rozszerzaniem diety niemowlaka dłużej niż wskazane przez nich pół roku jest fakt, że mniej więcej w tym czasie wyczerpują […]

Co zamiast gotowych kaszek dla niemowląt – część druga

Co zamiast gotowych kaszek dla niemowląt – część druga

Cieszy mnie fakt, że największym zainteresowaniem na moim blogu cieszy się wpis dotyczący samodzielnego przygotowywania kaszek dla niemowląt (Co zamiast gotowych kaszek dla niemowląt czyli kompletna instrukcja gotowania kasz). To dowód na to, że zdrowie naszych maluszków ma dla nas znaczenie, dlatego staramy się samodzielnie przygotowywać im posiłki zamiast sięgać po gotowce. Zajmuje to więcej czasu niż zalanie gotowej kaszki wodą, za to wiemy, co podajemy naszemu dziecku, mamy pewność, że nie ma w kaszce cukru i rzeczywiście są tam owoce (a nie mocno przetworzony proszek, który już nie ma żadnych wartości odżywczych ani smakowych, dlatego trzeba dodać jeszcze aromat). Na rynku można znaleźć kaszki ekologiczne lub z prostym składem (jak kleik ryżowy), którymi możemy się posiłkować podczas wyjazdów czy gdy brakuje nam czasu. Warto jednak wykorzystać czas rozszerzania dziecku diety, by samemu poznać bogactwo różnych zbóż. Poza znaną nam z dzieciństwa kaszą manną są przecież jeszcze kasza jaglana, gryczana, kukurydziana, orkiszowa, a także komosa ryżowa, amarantus, płatki owsiane czy jęczmienne. Naprawdę jest w czym wybierać. Ponieważ maluszek na początku je bardzo niewielkie ilości pokarmu, najekonomiczniej jest ugotować większą ilość i przy okazji samemu zrobić sobie śniadanie. To się dopiero nazywa oszczędność czasu, dlatego podane przeze mnie przepisy są od razu dla 2-3 osób.

Jak zacząć?

Nawet w przypadku stosowania metody BLW, która zakłada wprowadzanie od razu większość produktów do diety maluszków, warto kierować się rozsądkiem, który podpowiada, że pierwsze serwowane posiłki powinny być jak najprostsze. Nie ważne czy karmimy piersią czy mieszanką, z rozszerzaniem diety powinniśmy zaczekać do momentu skończenia przez dziecko pół roku. Dopiero wtedy wprowadzamy stopniowo warzywa, a potem owoce i zboża. Zaleca się zaczynanie od zbóż bezglutenowych. Najłatwiej strawny jest ryż, ale glutenu nie zawierają też kukurydza, owies (z niego robi się kaszę jaglaną), amarantus, komosa ryżowa czy gryka. Zacznijmy od kaszy z samymi owocami (typu ryż z jabłkiem czy malinami), stopniowo wprowadzając bardziej wymyślne kombinacje.

W tradycyjnym modelu rozszerzania diety zaczynamy od papki, stopniowo zwiększając stopień rozdrobnienia dań. Na tym etapie przyda się blender ręczny, by zmiksować kaszkę z owocami. Można też zacząć od kleiku ryżowego czy kukurydzianego.

W przypadku metody BLW można podawać ugotowaną na gęsto kaszę lub kluseczki, które się tak łatwo dziecku nie rozpadają. Polecam kluski z ryżu lub z kaszy jaglanej.

Orientacyjne informacje o tym, które kasze czy owoce wprowadzać, w którym miesiącu znajdziecie w tabeli z kolejnością wprowadzania produktów w zakładce Do pobrania.

Na czym gotować kasze?

To my dorośli jesteśmy przyzwyczajeni do smaku ryżu na mleku. Sześciomiesięczne dziecko nie ma jeszcze takich preferencji smakowych, dlatego pierwsze kaszki czy kleiki wystarczy przygotować na wodzie lub z dodatkiem swojego mleka. Nie dajmy sobie wmówić producentom, że czteromiesięczne dziecko potrzebuje kaszki i to koniecznie kaszki z dodatkiem mm oraz cukru!

W momencie, w którym dziecko zaczyna zjadać już kilka łyżek kaszki i chcemy zastąpić nią jedno z karmień piersią czy mieszanką, warto się zastanowić na tym, by podana kasza zawierała źródło wapnia. Możemy przygotować kaszę czy płatki na bazie domowego mleka roślinnego, zwłaszcza orzechowe czy sezamowe będą wartościowe (to świetny sposób na pierwsze zetknięcie dziecka z orzechami). W tego typu mleku nie jesteśmy w stanie określić ilości wapnia, dlatego przy dzieciach powyżej roku życia, u których zapotrzebowanie na wapń z 260mg zwiększa się na 700mg warto wprowadzić gotowe mleka roślinne, ale koniecznie te wzbogacane w wapń (zwykle to 240mg na szklankę).

Źródłami wapnia w kaszce mogą być też mielony sezam, pasta tahini, karob czy orzechy. W przypadku niemowląt orzechy podajemy w formie zmielonej. Świetnie sprawdzi się pulpa orzechowa, która zostaje z robienia mleka orzechowego, bo jest już zmielona, a na dodatek te orzechy są wcześniej moczone. Przez to są lepiej przyswajalne i mają mniej kwasu fitynowego.

Jakie dodatki do kaszki?

O ile pierwsze kaszki, powinny być jak najmniej składnikowe, to z czasem powinniśmy zadbać o to, by oprócz owoców do kaszy dodawać źródło tłuszczu, wapnia, żelaza i cynku. Dzięki dodatkowi do kaszki nasion, orzechów, warzyw czy tłuszczu zwiększamy jej odżywczość i kaloryczność, ale także zapobiegamy szybkiemu wyrzutowi glukozy do krwi. Dzięki tym dodatkom kasza dłużej syci, bo nie jest źródłem samych węglowodanów.

Co możemy dodawać do kaszy:

  • owoce – w diecie dzieci do 1 roku życia unikamy cukru, więc owoce (także suszone) to źródło naturalnego słodkiego smaku, nie ograniczajmy się do jednego rodzaju owoców, tylko wprowadzajmy ich jak najwięcej i w różnej formie – świeżej, gotowanej, miksowanej, pieczonej
  • warzywa – nie musimy opierać się tylko na owocach, komponując kasze dla dzieci, do kaszek świetnie nadaje się marchewka (można z nią przyrządzić kurkumowo-marchewkową jaglankę), dynia czy awokado (chociaż botanicznie to owoc, ma neutralny, a nie słodki smak, więc przemycenie go dzieciom, traktuję jako sukces w jedzeniu warzyw)
  • oleje tłoczone na zimno – można dobrać olej w zależności od jego właściwości i preferencji smakowych dziecka, olej dodajemy już po ugotowaniu kaszy, ja najbardziej lubię kokosowy i lniany (ma neutralny smak), nie przesadzajmy z ilością, ale też się panicznie tłuszczu nie bójmy, bo powinien stanowić 30% kalorii w diecie dziecka (pamiętajmy, że tłuszcz zwiększa przyswajalność niektórych witamin)
  • nasiona takie jak słonecznik, sezam, dynia – dla niemowląt najlepiej podać je zmielone, nasiona to źródło dobrych tłuszczy, białka, cynku i wapnia, żeby zaoszczędzić czas można zmielić kilka łyżek i trzymać w słoiku, można zrobić mieszankę albo zmielić jedno nasiono, a potem zmienić na inne
  • orzechy – nie bójmy się orzechów, bo to bogactwo wartości odżywczych i dobrych tłuszczy, spokojnie można je wprowadzać od 9 miesiąca życia, można zacząć od mleka orzechowego, a potem dodawać je w formie zmielonej, warto pamiętać nie tylko o orzechach włoskich czy laskowych, ale także o orzechach brazylijskich, które są źródłem selenu
  • siemię lniane – to ważne źródło kwasów omega-3, na które powinno się szczególnie zwrócić uwagę w przypadku wegetariańskich i i wegańskich dzieci, w przeciwieństwie do nasion chia można je wprowadzać niemowlętom do diety (ja zaczynałam w 7 miesiącu życia i dawałam łyżeczkę mielonego lnu dziennie), najlepsze jest siemię świeżo zmielone, ale ja dla ułatwienia mielę zwykle kilka łyżek i przechowuję je w słoiku w lodówce
  • tahini – to dobre źródło tłuszczy i wapnia, fajnie sprawdzi się dla osób, które chcą wprowadzić sezam do diety dziecka, a nie posiadają młynka (sezam, podobnie jak inne nasiona, nie są trawione przez maluchy, dlatego tylko forma masła lub zmielona wchodzi w grę)
  • karob – fajna opcja urozmaicenia smakowego kaszki, ma czekoladowy posmak i nadaje się dla dzieci poniżej 1 roku życia, to też dobre źródło m.in. wapnia
  • przyprawy – smak kaszki, ale też wartość zdrowotną będzie miało dodanie do kaszy kurkumy, kardamonu czy cynamonu (najlepiej kupić cejloński), zaczynamy od niewielkiej ilości i zwiększamy ją z czasem, przyprawy pomagają na trawienie, a kurkuma ma właściwości przeciwzapalne
  • dla starszych dzieci – masło orzechowe, mak, kakao, konopie, chia, można wykorzystać też zielony jęczmień czy sproszkowane jagody acai

Ile powinno dziecko zjeść?

Według najnowszych wytycznych rodzic decyduje o tym, co dziecko zje, a dziecko ile zje. Można znaleźć orientacyjne ilość dotyczące podanej ilości, ale nie ma co traktować ich jako wyroczni i dziwić się, że nasz maluch tyle nie zje. Każde dziecko jest inne oraz może mieć też różny apetyt i potrzeby danego dnia (bo zimno, bo gorąco, bo idą zęby. bo bierze go przeziębienie, bo nie ma czasu jeść, itp.) Ponieważ czasem to będzie dosłownie kilka łyżeczek, dlatego tak dużą uwagę powinniśmy zwracać, nie na ilość, ale na jakość tego, co zjada. Lepiej żeby dziecko zjadło mniejszą porcję owsianki z owocami, słonecznikiem i siemieniem lnianym niż większą porcję dosładzanej cukrem kaszki, która nawet nie widziała owoców. Dlatego polecam gotowanie kasz, które zasmakują też starszym dzieciom i rodzicom, bo wtedy gdy dzieci mają gorszy dzień, my też mamy gotowe zdrowe śniadanie czy podwieczorek.

Pomysły na kaszki dla maluchów oraz ich rodziców

Przepisy podaję w kolejności wprowadzania. W pierwszym przepisie miksuję wszystko po ugotowaniu, w drugim zmiksowana jest część składników, a w trzecim blender już nie jest potrzebny.

Więcej przepisów na kaszki znajdziecie na moim blogu w kategorii Śniadania.

Jaglanka z rabarbarem

  • 0,5 szklanki kaszy jaglanej
  • 1,5 szklanki wody
  • kilka łyżek soku pomarańczowego
  • łyżeczka cynamonu cejlońskiego
  • szczypta kardamonu
  • 2-3 laski rabarbaru
  • łyżka oleju lnianego
  • kilka daktyli
  • opcjonalnie: pestki granatu

Kroimy drobno daktyle i rabarbar. Kaszę jaglaną prażymy na suchej patelni, potem przepłukujemy i zalewamy gorącą wodą. Dodajemy cynamon, kardamon, rabarbar oraz daktyle. Gotujemy 15 minut. Na końcu dodajemy olej lniany oraz sok pomarańczowy. Miksujemy. Możemy posypać pestkami granatu.

Karobowa komosa ryżowa z awokado

  • 0,5 szklanki komosy ryżowej
  • 1 szklanka wody lub mleka roślinnego
  • awokado
  • banan
  • łyżka karobu
  • opcjonalnie: kilka daktyli

Gotujemy komosę ryżową przez 10 minut. Jeśli chcemy dodać daktyle, to musimy je najpierw namoczyć, a potem odcedzić. Miksujemy osobno banana i awokado z karobem (oraz z daktylami, jeśli chcemy uzyskać słodszą kaszkę). Dodajemy ugotowaną komosę ryżową i mieszamy.

Sezamowa owsianka z wiśniami

  • 3/4 szklanki płatków owsianych
  • szklanka wody lub mleka roślinnego
  • 2 figi suszone
  • 4 daktyle
  • łyżka tahini
  • łyżka siemienia lnianego
  • 2-3 garście wiśni bez pestek

Do garnka wrzucamy płatki owsiane. Dodajemy pokrojone drobno figi i daktyle. Zalewamy wodą lub mlekiem. Dokładamy tahini i mieszamy. Gotujemy ok. 5 minut czasu, aż płatki zmiękną. Na końcu dodajemy siemię lniane i wydrylowane wiśnie. Możemy udekorować owsiankę w miseczce dodatkową porcją tahini.

Uwaga:

Nie jestem dietetykiem. Jestem mamą trójki maluchów (w tym jedno dopiero niedługo zacznie rozszerzanie diety). Moje dzieci od urodzenia są wegetarianami. Mało chorują, a jeśli coś, to szybko wychodzą z przeziębienia. Moja czterolatek i 2,5-latek nadal zajadają się na śniadanie gotowanymi przeze mnie owsiankami czy innymi kaszami.

Sztuka kompromisu w kuchni czyli jak naprawdę jedzą moje dzieci

Sztuka kompromisu w kuchni czyli jak naprawdę jedzą moje dzieci

Mijają właśnie trzy lata od założenia tego bloga. Na usta samo ciśnie się konwencjonalne stwierdzenie, ile się w tym czasie zmieniło. Zmieniło i nie zmieniło. Nadal głównym środkiem myjącym jest w moim domu ocet, sama robię pastę do zębów, używam pieluszek wielorazowych (chociaż na dłuższe […]

Piernikowe kulki bakaliowe. Kolacja wigilijna dla niemowlaka

Piernikowe kulki bakaliowe. Kolacja wigilijna dla niemowlaka

Zbliżają się święta i czas gorączkowo przeszukiwanych przepisów, by zdecydować co pojawi się na wigilijnym stole. Każdy ma zwykle jakieś ulubione dania, które serwuje co roku, typu zupa grzybowa, kluski z kapustą i grzybami, smażone ryby (albo “seleryby”) czy makowiec. Problem pojawia się, gdy przy […]

Rozszerzanie diety niemowlaka – kolejność wprowadzania produktów (z listą do pobrania)

Rozszerzanie diety niemowlaka – kolejność wprowadzania produktów (z listą do pobrania)

Każdy rodzic czeka na moment, gdy jego pociecha zacznie jadać stałe pokarmy, ale jednocześnie ma pełno pytań z tym związanych. Od czego zacząć? Kiedy można podać gruszkę, a kiedy jogurt? Wśród rodziców panuje wiele odrębnych strategii. Jedni boją się wprowadzać potencjalnie alergenne produkty jak truskawki, cytrusy czy orzechy i czekają z ich wprowadzeniem jak najdłużej. Inni rodzice już 7-8 miesięcznemu dziecku podają truskawki (bo akurat sezon), jogurt czy słodzoną wodę do picia (wolę tego nie komentować).

By nie błądzić we mgle trzy lata temu sama szukałam informacji na temat tego, w którym momencie powinnam wprowadzać poszczególne produkty do diety mojej córki. Znalezione w sieci czy poradnikach informacje często różnią się między sobą. Niektóre źródła podają, by mango wprowadzać w 9 miesiącu życia, inne by po roku, a jeszcze inne, by w wieku 3 lat (to już chyba jednak lekka przesada). Znalazłam kilka ciekawych zestawień i wydrukowałam je sobie, by mieć jakieś rozeznanie w tym, kiedy organizm dziecka jest gotowy na poszczególne nowe pokarmy. Sama nie trzymałam się zawsze ściśle tej listy, bo brałam też pod uwagę sezonowość owoców czy apetyt dziecka (gdy córka sama sięgała po mandarynki, to dostawała do spróbowania, pomimo tego, że nie miała jeszcze roku).

Taka lista jest jednak przydatna, by wiedzieć, które warzywa są lżej strawne dla małego brzuszka, że lepiej jest zacząć od zbóż bezglutenowych czy że nie ma co się śpieszyć z wprowadzaniem do diety dziecka nabiału.

Na blogu można było do tej pory ściągnąć listę, którą sama skompilowałam ze znalezionych w różnych źródłach informacji i z której korzystałam podczas rozszerzania diety mojego młodszego malucha. Ponieważ sama zauważałam jej braki, zrobiłam teraz uaktualnioną wersję, w której zamieściłam więcej owoców i warzyw, algi czy znalezioną niedawno informację o tym, by nasiona chia podawać dziecku dopiero po skończeniu 3 roku życia. Oczywiście na liście nie ma mięsa i ryb, bo ich nie jemy. Myślę jednak, że łatwiej znaleźć informacje kiedy wprowadzić je do diety niż ma to miejsce w przypadku siemienia lnianego czy egzotycznych owoców.

Mam nadzieję, że lista będzie dla was przydatna. Na końcu dodałam listę w wersji do pobrania (jest też dostępna w zakładce Do pobrania)

KOLEJNOŚĆ WPROWADZANIA PRODUKTÓW

1-6 MIESIĄC

Zalecane jest wyłączne karmienie piersią do ukończenia przez dziecko pół roku. Karmimy na żądanie.

7 MIESIĄC

Warzywa: Bataty, Brokuł, Brukselka, Cukinia, Dynia, Fasolka szparagowa, Groszek zielony, Kabaczek, Kalafior, Kapusta biała, Kapusta czerwona, Kapusta włoska, Kukurydza, Marchewka, Patison, Pietruszka, Seler, Soczewica czerwona, Zielony groszek, Ziemniak

Owoce: Czarne jagody, Dzika róża, Jabłko

Produkty zbożowe: Kasza jaglana, Kasza kukurydziana, Kasza ryżowa, Mąka kukurydziana, Mąka ryżowa, Ryż biały, Ryż brązowy

Przyprawy: Natka pietruszki

Inne: Bezerukowy olej rzepakowy, Oliwa z oliwek, Pół żółtka, co drugi dzień, Siemię lniane (świeżo mielone)

8 MIESIĄC

Warzywa: Burak, Botwinka, Fasola mung, Kalarepa, Por, Soczewica zielona

Owoce: Brzoskwinie, Gruszka, Jagody goji, Maliny, Morela

Inne: Masło

9 MIESIĄC

Warzywa: Jarmuż, Szparagi

Owoce: Banany, Czereśnie, Daktyle, Kiwi, Mango, Melon, Mirabelki, Morela, Renklody, Rodzynki, Suszone śliwki, Śliwki węgierki, Winogrona

Produkty zbożowe: Kasza gryczana niepalona, Kasza krakowska, Kasza quinoa (komosa ryżowa), Mąka sojowa

Przyprawy: Kminek, Koper suszony, Majeranek

10 MIESIĄC

Warzywa: Cebula, Groch, Szczaw, Szpinak

Owoce: Agrest, Arbuz, Aronia, Borówka amerykańska, Jeżyny, Nektarynka, Porzeczki, Wiśnie, Żurawina

Produkty zbożowe: Amarantus (mąka i ziarno), Jęczmień

Przyprawy: Bazylia, Cząber, Estragon, Oregano, Rozmaryn, Tymianek

Inne: Całe żółtko, co drugi dzień, Pestki dyni, Pestki słonecznika, Sezam, Tofu

11 MIESIĄC

Warzywa: Bakłażan, Bób, Cieciorka, Fasola biała i czerwona, Kapusta kiszona, Ogórek kiszony, Ogórek świeży gruntowy, Papryka, Pomidor gruntowy, Rzodkiew, Soja

Owoce: Ananas, Awokado, Papaja, Passiflora, Poziomki, Truskawki

Produkty zbożowe: Bułki, Chleb, Kasza jęczmienna, Kaszka manna, Kuskus, Makaron pszenny, Płatki owsiane

Przyprawy: Cynamon, Czosnek, Goździki, Imbir, Kolendra, Koperek, Natka pietruszki, Papryka słodka, Pieprz, Szczypiorek

Nabiał: Jogurt, Kefir, Maślanka, Twarożek

Inne: Całe jajko 3-4 razy w tygodniu, Kiełki lucerny, Kiełki rzeżuchy, Kiełki rzodkiewki, Kiełki słonecznika, Kiełki soi, Wodorosty, Spirulina

12 MIESIĄC

Warzywa: Cykoria, Rzepa

Owoce: Figi

Inne: Gałka muszkatołowa, Wanilia, Zmielone orzechy

13 MIESIĄC

Warzywa: Pieczarki, Rzodkiewki, Sałata

Owoce: Cytryny, Grejpfruty, Limonki, Kaki, Mandarynki, Pomarańcze, Poziomki

Nabiał: Mleko krowie, Ser żółty

Inne: Czekolada, Masło z orzechów ziemnych, Miód

PO SKOŃCZENIU 2 LAT

Inne: Całe orzechy, Mak, Pestki granatu

PO SKOŃCZENIU 3 LAT

Inne: Nasiona chia

Przygotowałam dla was tą listę gotową do wydruku. Można ją powiesić na lodówce czy w innym widocznym miejscu w kuchni i traktować jako pewną podpowiedź, ale nie ostateczną wyrocznię.

[download id=”1059″]

Jak przemycić więcej warzyw do diety dziecka

Jak przemycić więcej warzyw do diety dziecka

Matka musi być nie tylko specjalistą od karmienia, usypiania czy czytania bajek, ale też od specem od reklamy. Bo jak inaczej ma poradzić sobie z bombardującymi nasze dzieci reklamami słodyczy i kolorowych napojów. Przy kolorowych opakowaniach żywności „dla dzieci” zdrowe, prawdziwe jedzenia jak kasze, owoce […]

5 produktów, które najbardziej szkodzą dzieciom

5 produktów, które najbardziej szkodzą dzieciom

Każda mama chce dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Niekoniecznie jest to jednak ważne dla producentów żywności, choć koniecznie chcą oni nas do tego przekonać poprzez reklamy czy oznaczanie, że dany produkt jest przeznaczony dla dzieci. Tak naprawdę ważny jest dla nich zysk. O zdrowie […]

Jak nauczyć dzieci pić zielone koktajle?

Jak nauczyć dzieci pić zielone koktajle?

Wielokrotnie wspominałam na blogu, że stałam się wielką fanką smoothie, które nazywam też zielonymi koktajlami. Swoją miłością z powodzeniem zaraziłam swoje dzieci. Trzyletnia córka nadzoruje jego tworzenie, włącza blender i pyta o składniki. Roczny synek kręci się pod moimi nogami, by wysępić kawałki owoców, a potem chowa się pod biurkiem, oczekując tam na swoją porcję. My od koktajlu zaczynamy dzień, ale sprawdzi się też jako II śniadanie, podwieczorek czy napój do szkoły.

Dlaczego warto włączyć smoothie do codziennego jadłospisu dziecka?

  • dzieci często połykają słabo pogryzione kawałki jedzenia, tymczasem blender odwala za nie część roboty, rozdrabniając miksowane owoce i warzywa, dzięki czemu są lepiej trawione
  • do koktajli można dodawać zielone części warzyw, za którymi nie wszystkie dzieci przepadają, ze względu na ich smak czy problemy z gryzieniem, śmiało można zmiksować w nich szpinak, jarmuż, sałatę czy natkę pietruszki
  • w koktajlach można przemycić wiele składników, które wzbogacą ich dietę w cenne substancje mineralne, takich jak orzechy, kasze, sezam, len, chia czy algi
  • smoothie są słodkie, ale nie zawierają cukru, za ich słodycz odpowiadają słodkie owoce (dojrzałe banany, gruszki, jabłka czy mango) i owoce suszone (najczęściej daktyle, ale można też dodać do nich suszone figi, śliwki czy jagody goji)
  • jeśli mamy dobry blender możemy zmiksować w koktajlu różne warzywa, które niekoniecznie nasze dzieci jedzą na surowo (a w przypadku większości warzyw w takiej formie są one zdrowsze i mają więcej enzymów) np. buraka, marchewkę, seler naciowy czy brokuła
  • przygotowania koktajlu jest szybkie (czasem szybsze niż przygotowanie kanapek)
  • dobrze zbilansowany koktajl wystarcza za cały posiłek
  • dzięki zawartemu w warzywach i owocach błonnikowi syci dłużej niż sok
  • zielone koktajle zawierają dużo chlorofilu, zwanego “zieloną krwią”, który oczyszcza organizm, zwiększa odporność i odżywia organizm
  • taki napój możemy podać dziecku z czystym sumieniem, bo jest skarbnicą witamin, błonnika i minerałów
  • zapewniamy dziecku solidną porcję warzyw i owoców, które powinny stanowić podstawę naszej diety (co uwzględnia już najnowsza piramida żywienia)

Od czego zacząć?

  • pierwsze koktajle najlepiej przygotować z samych owoców, używając tych ulubionych przez dziecko, może to być banan i truskawki czy borówki
  • tradycyjne koktajle to owoce, mleko (jogurt lub kefir) oraz cukier, jeśli nasze dziecko do tej pory znało tylko takie koktajle np. truskawkowe, to zacznijmy od przerobienia tego koktajlu na zdrowszą wersję, możemy zmiksować truskawki z bananem (lub daktylami) i mlekiem kokosowym
  • jeśli nasze dzieci lubią słodkie napoje, zadbajmy o to, by pierwsze koktajle były słodkie, żeby ich nie zrazić, tylko zachęcić – wybierzmy dojrzałe banany (najlepiej z brązowymi plamkami, są one bardziej słodkie), możemy dosładzać koktajle suszonymi daktylami (namoczmy je wcześniej na 15 minut lub najlepiej na całą noc w ciepłej wodzie, żeby się lepiej miksowały) czy miodem
  • przed podaniem koktajlu spróbujmy go, czy nie trzeba go dosłodzić, dodać dodatkowego banana czy inny owoc
  • najpierw eksperymentujmy z różnymi owocami, do koktajli można wrzucać też mniej znane owoce jak liczi, papaję, pestki granatu czy kaki
  • wprowadzanie koktajlu zacznijmy od niewielkiej ilości, niemowlęciu możemy podawać je na łyżeczce
  • nie zniechęcajmy się, dajmy dziecku sukcesywnie szansę na spróbowanie, aż się przekona, nasz przykład, gdy sami pijemy koktajl i nam smakuje może pomóc w przekonaniu dziecka

Poziom II

  • gdy dziecko polubi już smoothie, można zacząć dodawać powoli zielone części warzyw, zacznijmy od garści, najbardziej neutralne w smaku są jarmuż, sałata oraz szpinak
  • najłatwiej zamaskować zielone warzywa w koktajlu borówkowym lub czekoladowym (za czekoladowy smak odpowiada kakao lub karob)
  • nie róbmy cały czas takich samych smoothie, urozmaicamy je, dodając do nich różne owoce, warzywa i dodatki, by nie znudzić małego smakosza
  • z czasem do koktajli można dodawać bardziej specyficzne w smaku dodatki takie jak spirulina czy młody jęczmień, które mają dużo chlorofilu, ale też białka, żelaza czy wapnia
  • różnicujmy smak, ale też kolor, nie zawsze musi być zielony, ja regularnie robię czekoladowe koktajle, ale bardzo lubię też żółte koktajle z dodatkiem kurkumy
  • do koktajli można dodawać najrozmaitsze dodatki takie jak:
    • zboża – kasza jaglana, quinoa, gryka niepalona, płatki jaglane, owsiane, orkiszowe czy gryczane, amarantus
    • tłuszcze – olej kokosowy, awokado, olej lniany
    • kakao (także surowe) i karob
    • orzechy i nasiona – masło orzechowe, orzechy brazylisjkie, migdały, orzechy włoskie, wiórki kokosowe, siemię lniane, sezam, mak, pestki dyni
    • przyprawy – imbir, kurkuma, cynamon, kardamon, przyprawa do piernika, wanilia, chilli
    • suszone owoce – suszone daktyle, suszone figi,
    • zioła – bazylia, mięta,
    • herbaty – herbata zielona, czystek, herbata biała
    • superfoods – spirulina, chlorella, młody jęczmień, młoda pszenica, jagody acai, jagody goji, chia, ostropest plamisty, łuskane konopie, maca, baobab, pyłek kwiatowy
    • mleka roślinne – mleko owsiane, kokosowe, ryżowe, sojowe, migdałowe, z orzechów włoskich, sezamowe, słonecznikowe
    • woda kokosowa
  • możliwości połączeń smakowych są właściwie nieograniczone

Co może pomóc w przyzwyczajaniu dziecka do picia zielonych koktajli?

  • pierwsze koktajle można wprowadzać już niemowlakowi, u mnie to najpierw były musy np. banan z awokado, od 10-11 miesiąca zaczęłam podawać synkowi nasze poranne koktajle, w trochę okrojonej wersji (najpierw bez kakao, spiruliny czy młodego jęczmienia), niemowlę szybko przyzwyczaja się do nowości
  • starsze dzieci możemy włączyć w pomoc w robieniu koktajli – wybieranie składników, obieranie i krojenie owoców, obsługę blendera – da to dzieciom większą satysfakcję i chętniej spróbują tego, co same robiły
  • zróbmy z picia koktajli rytuał – może to być ta sama pora, picie koktajlu w fajnym kubku czy przez słomkę dla małych dzieci już jest atrakcją, można kupić specjalne słoiki z pokrywką i słomką

Na koniec przepis na pyszny koktajl, który z pewnością zasmakuje naszym maluchom:

Czekoladowy koktajl z kaki

  • banan
  • kaki
  • namoczone 3 daktyle
  • łyżeczka karobu
  • łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki płatków owsianych (możemy wykorzystać też jaglane)
  • szklanka mleka roślinnego (ewentualnie wody)

Miksujemy wszystkie składniki na gładko