Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: jadłospis

Jadłospis dla 19 miesięcznego dziecka

Jadłospis dla 19 miesięcznego dziecka

Gdy w końcu trafił mi się spokojny dzień bez biegania po zajęciach z dziećmi i na zakupy po kurtki zimowe, zrobiłam w końcu zdjęcia wszystkich posiłków Anieli, by wrzucić kolejny jadłospis. Sama lubię przeglądać takie foodbooki dzieci i mam nadzieję, że również kogoś zainspiruję.

Jadłospis 16 miesięcznego dziecka (wegetariański)

Jadłospis 16 miesięcznego dziecka (wegetariański)

Dawno na blogu nie pojawił się żaden jadłospis. Ostatnio obserwuję kilka profili na Instagramie, gdzie mamy prezentują co jedzą dzień po dniu ich maluszki podczas rozszerzania diety. Bywa to dla mnie bardzo inspirujące, nie tylko jeśli chodzi o przepisy, ale nawet sposób podania. Jest to też okazja, by zobaczyć co oraz ile jedzą dzieci w podobnym wieku do naszych, stąd zamierzam publikować krótsze wpisy, już nie tygodniowe, za to częstsze.

Jadłospis dla 9 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Jadłospis dla 9 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Uwielbiam wypróbowywać nowe przepisy, ale ostatnio często wracam do swoich starych, wypróbowanych przepisów. Ponownie mam w domu niemowlę, więc przydatne są proste potrawy, których pełno u mnie na blogu. W tym tygodniu ponownie zachwyciła mnie prostota kluseczek z ugotowanego ryżu, które były gotowe w 7 minut, a także owsianki w formie kulek. I to tak naprawdę były jedyne potrawy przygotowane specjalnie dla mojej córeczki w tym tygodniu, ponieważ uznałam, że w tej formie będą łatwiejsze jej do podania. Anielka nie jest typem dziecka, które zanurza ręce w owsiance i wylizuje paluszki, więc miałam problem z podaniem jej owsianki w tradycyjnej formie. Z kulkami poradziła sobie całkiem dobrze, choć oczywiście było trochę mycia.

Staram się trzymać zasady gotowania dla całej rodziny i wspólnego jedzenia, więc robię na śniadanie czy deser placuszki dla wszystkich. Jeśli my jemy sałatkę grecką, to córka dostaje po prostu warzywa, które w niej były. Jeśli jest zupa, to daję jej wyłowione warzywa lub zupę-krem do picia. Czasem jest to po prostu owoc czy kawałek chleba z masłem, jeśli nie ma możliwości dostosowania dania, by jej podać. Kładę większy nacisk na samodzielność jedzenia niż podawanie za każdym razem pięciu różnych produktów do wyboru.

Co było zaskoczeniem w tym tygodniu?

Hitem okazał się krem pomidorowy i jest to dla mnie znak, że trzeba częściej takie zupki-krem przygotowywać. Jest to też spowodowane tym, że chętniej pije z kubeczka, ale jak jej coś zasmakuje, to można też podać coś łyżeczką.

Co pojawiło się nowego w tym miesiącu?

Startujemy z wprowadzaniem nabiału. Sama jem nabiał bardzo rzadko, ale w przedszkolu czy na wyjazdach nawet dieta wegetariańska jest problematyczna, stąd podczas rozszerzania diety częściej kupuję jogurt czy ser biały, by dzieci poznawały ich smak. Nie przesadzam jednak z ilością i zwykle podaję nabiał jako osobny posiłek. Świetnie w tym przypadku sprawdza się jogurt naturalny.

Czy córeczka to rzeczywiście zjada?

Muszę przyznać, że każdą rzecz przynajmniej próbowała włożyć do ust. Niestety niektóre rzeczy jeszcze jej się wyślizgują np. gruszka. Nadal problem ma też z jedzeniem naleśników czy omletów. Macha nimi i niewiele trafia do buzi. Lepiej radzi sobie z formą placuszków. Najchętniej zjada owoce oraz chleb.

Jak z napojami?

Jeśli zaraz po posiłku nie planuję podać piersi, to proponuję wodę w kubeczku, którą chętnie próbuje. Nie pije jej jeszcze dużo, ale to nadal mleko w głównej mierze zaspokaja jej pragnienie.

Czy ten jadłospis jest typowy dla całego miesiąca?

Co chwilę wypróbowuję nowe przepisy, więc jest duża zmienność proponowanych potraw. W tym tygodniu akurat miałam mało jajek, więc pojawiły się one tylko w placuszkach. Piekłam zarówno bułeczki jak też chleb na zakwasie, więc pojawiło się w nim sporo pieczywa. Stałe są mniej więcej pory posiłków oraz to, że na II śniadanie pijemy najczęściej koktajl, który proponuję też córce.

Czy ten jadłospis jest odpowiednio odżywczy i zbilansowany?

Mogłoby być w nim więcej warzyw, ale są one też przemycane w zielonym koktajlu, bułeczkach z batatem czy naleśnikach z burakiem. Nie liczę nigdy dla dzieci kalorii, składników odżywczych czy ilości zjadanego jedzenia. Córka nadal jest na piersi i czerpie z mojego mleka dużo wartości odżywczych. Proponowane posiłki traktuję jako uzupełnienie mleka oraz poznawanie nowych smaków i struktur. Staram się, by posiłki były w miarę możliwości różnorodne (wiadomo, że jest zima, co ogranicza wybór świeżych warzyw czy owoców).

Pocieszyło mnie niedawne spotkanie z dietetykiem i informacja o tym, że dla małych dzieci jadłospis bilansuje się nie dziennie, ale tygodniowo. Więc nawet jeśli podczas tych trzech dni nie udało mi się podać czegoś, co zaplanowałam (np. ciastek z mąki z ciecierzycy, bo skończyły się płatki migdałowe) czy coś cieszyło się mniejszym zainteresowaniem (np. koktajl ze spiruliną, którego kiedyś chętnie próbowała), to mam jeszcze kilka dni, by podać więcej zieleniny czy źródeł białka. To też dobra wiadomość dla mam ząbkujących dzieci.

Uwaga dodatkowa: brakuje zdjęć potraw wieczornych z powodu słabego światła o tej porze. I jeszcze jedno pytanie mi się nasuwa? Czy córeczka korzysta z tej zastawy? Niestety, nadal talerz jest większą atrakcją niż jedzenie i go zrzuca. Próbujemy dalej i się nie poddajemy 🙂

 I DZIEŃ

8:00 bułka batatowa z masłem, ogórek świeży bio, pomidorki koktajlowe (bez skórki), kawałek tofu

11:00 banan, łyżeczka koktajlu (banan, jabłko, kaki, jarmuż, siemię lniane, daktyle, płatki kokosowe, siemię lniane, spirulina)

12:30 kluski z ryżu, zielony groszek bio ze słoika

15:30 puszyste placuszki serowe, mandarynka

18:30 bułka batatowa z masłem orzechowym

II DZIEŃ

8:00 pancakes żytnio-jaglane z domowym dżemem z truskawek bez cukru

10:30 złote kiwi, kilka łyżeczek koktajlu (jarmuż, płatki owsiane, banan, pestka awokado, masło orzechowe, daktyle, siemię lniane)

13:00 krem pomidorowy (przecier pomidorowy, pomidory kiszone, pomidory suszone)

15:30 jogurt naturalny

18:00 chleb żytnio-orkiszowy z kaszą jaglaną z masłem, zielony groszek bio ze słoika, kawałek awokado i zielonego ogórka bio

III DZIEŃ

8:00 owsiankowe kulki bananowe (banan, płatki owsiane, słonecznik, masło orzechowe, daktyle)

11:00 gruszka

15:30 naleśniki buraczane wegańskie, bezglutenowe (inspirowane tym przepisem) z kremem czekoladowym z awokado (awokado, daktyle, kakao, dodatkowo 2 łyżki ryżu, bo akurat mi został w lodówce)

18:00 chleb taki jak wczoraj z masłem, warzywa z zupy (marchewka, ziemniak, seler), sok świeżo wyciskany (melon, pomarańcza, imbir, seler naciowy)

Mój foodbook 3

Mój foodbook 3

Co robię, gdy moje dzieci są przeziębione? Zwalniam. Ogarnięcie przez cały dzień trójki dzieci to czasem niemały wyczyn, dlatego rezygnuję z robienia rzeczy, których nie muszę (typu dodatkowe pranie). W ruch idą książki, ciastolina, klocki czy wydrukowane zadania dla dzieci. Gotuję gar jaglanki. A dzisiaj […]

Mój foodbook 2 (wegański, ciążowy)

Mój foodbook 2 (wegański, ciążowy)

Na blogu dawno nie pojawiał się żaden foodbook, więc postanowiłam nadrobić te braki. Tak się złożyło, że w ten dzień jadłam tylko produkty roślinne. Na co dzień duża część przygotowywanych przeze mnie dań jest wegańskich, ale jem też jajka, a okazjonalnie nabiał (głównie poza domem, […]

Mój foodbook (wegetariański, a nawet wegański)

Mój foodbook (wegetariański, a nawet wegański)

Brakuje Ci pomysłu na śniadanie, obiad czy podwieczorek? Szukasz inspiracji na codzienny jadłospis? Może zainspiruje Cię mój dzisiejszy foodbook. Dla pełniejszego obrazu podaję godziny posiłków. Niech Cię nie zdziwi, że zaczyna się od godziny 5:30. Tak, jestem mamą dwójki maluchów ze wszystkimi konsekwencjami tego czyli także z tym, że czternastomiesięczny syn po piątej rano ciągnie Cię za rękę, byś wyszła z łóżka i poszła się z nim bawić. Lubię wcześnie zaczynać dzień, ale nawet dla mnie to przesada 😉

5:30 Już od wielu lat zaczynam dzień od szklanki ciepłej wody z cytryną, żeby nawodnić swój organizm po nocy. Od niedawna zanim zacznę pić wodę, wsypuję na język szczyptę soli, żeby dodatkowo uzupełnić elektrolity.

8:00 Zwykle do godziny od wstania piję smoothie, ale gdy wcześnie wstaję ten czas się przesuwa, bo czekam aż obudzi się również moja córka. Zmieniam zarówno składniki, jak też dodatki do koktajli. W zeszłym tygodniu dodawałam do nich błonnik witalny, siemię lniane i młody jęczmień. W tym tygodniu miksuję koktajle z olejem kokosowym.

Dzisiejszy koktajl

  • garść szpinaku
  • banana
  • kiwi
  • szklanki mrożonych truskawek
  • łyżka nasion chia
  • łyżka łuskanych konopi
  • łyżka oleju kokosowego
  • szklanka wody

9:00 Zwykle od wypicia smoothie mija co najmniej 2 godziny, ale po zmianie czasu zdarzało się, że przerwa ta była krótsza. Na śniadanie nie zawsze jemy kanapki. Jeśli nie mam upieczonego pieczywa, robię owsiankę, kaszę jaglaną z owocami lub gofry.

Ponieważ dziś wcześniej wstałam upiekłam rano pomarańczowo-batatowy chlebek, który zjadłam z kremem czekoladowym (pół awokado, łyżka kakao i mus daktylowy)

12:00 Wiem, że południe to wczesna pora na obiad. O tej godzinie przychodzi jednak z pracy mój mąż na obiad (to ogromna zaleta posiadania miejsca pracy w odległości 10 minut od domu), więc dla wygody jemy ten posiłek razem. Jeśli poprzedniego dnia kolację gotuje mój mąż, to jemy to co z niej zostało. Ja nie potrafię gotować dużej ilości jedzenia i jeśli ja przyrządzam kolację, to następnego dnia robię coś zupełnie innego na obiad. Ja rzadko gotuję zupy, a jeśli już to takie, w których nie specjalizuje się mój mąż (jego ulubiona zupa to bulion warzywny). Ja przygotowuję częściej pieczone ziemniaki z burgerami, rizotto czy komosę ryżową z warzywami.Bardzo rzadko zdarza się, że jemy dwa dania.

Dziś był to pilaw z ryżu basmati, z pieczarkami, brokułami, orzeszkami ziemnymi i rodzynkami, a do tego sałatka (pomidor, kawałek ogórka zielonego, gałązka selera naciowego)

15:00 Ze względu na dzieci staram się, by przerwy między posiłkami nie były dłuższe niż trzy godziny, więc jemy codziennie podwieczorek. Zawsze jest to coś domowej roboty – ciasto, ciasteczka, kulki bakaliowe lub pudding (np. z tapioki), gdy nie mam ochoty na pieczenie. Przy czym niekoniecznie jest tak, że ciasto robię na niedzielę. Często mam większy zapał do pieczenia w tygodniu. Wypróbowuję codziennie inny przepis na ciastka, a w weekend odpoczywam i jemy kulki bakaliowo-orzechowe (np. z tych przepisów)

Dzisiaj zrobiłam krem z banana, śliwek suszonych, masła orzechowego i tofu (sama robiłam)

18:00 Kolacja w naszym domu praktycznie zawsze jest na ciepło. Ponieważ jemy wcześnie obiad, mąż po powrocie z pracy lubi zjeść też coś ciepłego. Jak już wspominałam, czasem gotujemy wtedy na dwa dni i następnego dnia mamy gotowy obiad (to duża oszczędność czasu). Latem czasem robimy sałatkę, ale zimą jest to zwykle sycąca zupa, do której dojadamy pieczywo, chilli czy spaghetti.

Wyjątkowo to ja ugotowałam dziś zupę. Jedną z ulubionych czyli barszcz ukraiński. Ugotowałam pokrojone ziemniaki, marchewkę, buraka i pietruszkę, a na końcu wlałam zakwas z buraków, który sama kisiłam. Czasem dodaję białą fasolę, grzyby suszone czy fasolkę szparagową. Nie są to konieczne dodatki, ale obowiązkowo posypuję zupę koperkiem.

21:00 Po kolacji nic nie jem. Piję herbatki ziołowe, wodę, a od niedawna także złote mleko z kurkumą, pieprzem cayenne i mlekiem kokosowym. To świetna sprawa, zwłaszcza w okresie przeziębieniowym. Pieprz działa rozgrzewająco, ale można dodać też imbir, cynamon czy miód, dzięki czemu nasz napój będzie jeszcze zdrowszy.

Jadłospis dla 10 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Jadłospis dla 10 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Mam wrażenie, że dopiero co spisywałam jadłospis mojego ośmiomiesięcznego szkraba, a tymczasem jutro kończy on 11 miesięcy. Zgodnie z obietnicą zapisałam, czego moj synek próbował w tym tygodniu (próbował to dobre słowo, ponieważ niektóre produkty wypluwa, jeśli nie spodoba mu się struktura, ale pocieszam się, […]

Czy planowanie posiłków oznacza kulinarną nudę?

Czy planowanie posiłków oznacza kulinarną nudę?

Czy zdarza się Ci widzieć gdzieś świetny przepis, a potem zapomnieć, co właściwie miałaś przygotować? Czy często stajesz przed lodówką i tracisz cenne minuty rozważając co ugotować, a potem i tak jest to zupa pomidorowa i ziemniaki z kotletem? Czy masz często problem z brakującymi […]

Jadłospis dla 8 miesięcznego dziecka (wegetariański, jesienny)

Jadłospis dla 8 miesięcznego dziecka (wegetariański, jesienny)

Przy dwójce maluchów czas tak szybko płynie, że ostatnim rzutem na taśmę, nim synek zaczął kolejny miesiąc życia, zdążyłam zanotować jego kilkudniowe menu. Mam nadzieję, że może być ono dla Was inspiracją przy przygotowywaniu posiłków dla swoich maluchów. Ośmiomiesięczne dziecko zna już dużo warzyw i owoców, ale jego menu jest jeszcze dość proste. Większa sprawność manualna dziecka sprawia, że z coraz większym entuzjazmem będzie samo próbowało wkładać jedzenie do buzi, więc warto mu to umożliwić, dając pokrojone owoce czy ugotowane warzywa. Można też już przełamywać monotonię zupek i kaszek, podając proste, wegańskie kluseczki czy placki (jak te placki z batatem). Więcej możliwości pojawi się, gdy maluszek będzie jadł nabiał czy całe jajka, więc planuję za dwa miesiące spróbować przygotować kolejną ściągawkę.

Jadłospis nie uwzględnia mleka. Synek pije jak na razie tylko moje mleko średnio co dwie godziny (także w nocy). Córce w tym wieku już starałam się zastępować karmienia piersią kaszą czy zupą. Syna zamierzam dłużej karmić i nie wywieram na nim żadnej presji w tej sprawie, zwłaszcza że pije bardzo krótko w dzień. Czasem są to tylko dwie minuty (w porywach do pięciu), więc karmienie go nie jest szczególnie uciążliwe, a bardzo pomaga, gdy gdzieś wychodzimy. Pory jego posiłków to po prostu pory jedzenia pozostałych członków rodziny. Gdy my jemy, synek też głośno domaga się jedzenia i dostać musi w tym czasie przynajmniej jakiegoś chrupka do podgryzania.

Przy okazji chciałam podać kilka pomysłów na moje usprawnienia w przygotowywania posiłków dla mojego maluszka. Przy kolejnych dzieciach jest trochę mniej czasu na długie przygotowanie posiłków i każdy taki sposób jest przydatny (co nie oznacza, że nie przydadzą się one również matce jednego dziecka, wiadomo, że czas każdej mamy jest cenny). Nie sięgam po gotowe produkty dla dzieci. Wolę sama przygotowywać posiłki, by mieć większy wpływ na to jakie produkty trafiają do garnka.

JAK USPRAWNIĆ GOTOWANIE DLA NIEMOWLĘCIA

  1. Poza pełnymi kaszami warto zaopatrzyć się w płatki jaglane czy gryczane, które wystarczy zalać na chwilę gorącą wodą i połączyć z tartymi czy gotowanymi owocami.
  2. Gdy do obiadu dla całej rodziny planuję podać ziemniaki, gotuję je na parze. Przy okazji dorzucam inne warzywa jak brokuł, kalafior czy brukselkę, które maluszek może jeść rękami. Plusem tego sposobu jest to, że nie używa się soli, więc można te warzywa podać bez obaw dziecku, a przy okazji reszta rodziny je zdrowo. Jeśli zostaną jakieś warzywa, można je następnego dnia zmiksować w zupce.
  3. Do kaszek dodaję zmielone siemię lniane, sezam czy słonecznik. Mielę średnio raz w tygodniu kilka łyżek lnu w młynku do kawy i trzymam zamknięte w słoiku w lodówce, potem dodaję do kaszek, ale także do koktajli czy owsianki dla reszty rodziny.
  4. Ponieważ mało solę nasze potrawy, gotuję do obiadu, burgerów czy ciast kaszę jaglaną, gryczaną czy ryż bez soli. Zostawiam kilka łyżek i potem dorzucam do śniadania czy zupki dla maluszka, co skraca czas gotowania.
  5. Trzymam na wszelki wypadek kilka mrożonek takich jak zielony groszek czy trio warzywne (marchewka, brokuł, kalafior), które można szybko ugotować do zupki czy podać ugotowane dziecku do rączki. Przydają się, gdy trzeba zrobić danie w kilka minut.
  6. W sezonie jesiennym często na naszym stole pojawiają się jabłka i dynię. Przygotowuję z nich większą ilość przecieru i trzymam w lodówce. Świetnie nadają się do porannej kaszy. Podobnie z musem daktylowym, który mam ostatnio prawie zawsze na stanie.
  7. Dzień zaczynam od koktajlu. Można zacząć jego miksowanie od owoców, które już je maluszek typu banan, jabłko, dynia czy awokado i część odłożyć dla dziecka. Potem dodajemy resztę składników i miksujemy koktajl dla starszych członków rodziny.
  8. Dla zapracowanych mam świetnym rozwiązaniem jest metoda BLW. Nawet jeśli nie zaczynaliśmy od niej, warto wprowadzić ją na tym etapie życia dziecka, bo usprawnia jego zdolności manualne, a mamie daje możliwość spokojnego zjedzenia obiadu. Proste pomysły na jedzenie, które maluszek może dostać do rączki znajdziesz tutaj.
  9. Oczywistym rozwiązaniem jest gotowanie większej porcji na dwa dni. To duża oszczędność czasu. Jeśli martwimy się, że maluszek będzie jadł znów to samo, możemy następnego dnia dokonać drobnej modyfikacji, która jest przydatna, gdy się okazało, że zostawiona porcja jest mniejsza niż byśmy chcieli. Do kaszki można dodać owoc czy łyżkę innego rodzaju płatków i łyżkę gorącej wody. Do zupki następnego dnia można dorzucić inny rodzaj ugotowanego warzywa (jeśli nam zostanie z gotowania na parze) czy połowę żółtka (niemowlęta w tym wieku powinny dostawać połowę żółtka co drugi dzień).

A teraz pora na sam jadłospis:

DZIEŃ I

9:00 płatki ryżowe z suszoną morelą, wafel ryżowy

12:00 kluski ziemniaczane (gotowane ziemniaki, mąka ziemniaczana, mąka ryżowa)

15:30 kawałki kiwi bio

18:00 zupa z jarmużem (ziemniak, jarmuż, marchewka, korzeń pietruszki, brokuł, płatki gryczane, oliwa z oliwek)

DZIEŃ II

9:00 płatki ryżowe z suszoną morelą, płatkami quinoa i mielonym siemieniem lnianym

12:00 gotowane na parze ziemniaki, brokuły i fasolka szparagowa

15:00 pół pokrojonego w plastry banana

17:30 kasza jaglana z przecierem dyniowym i imbirem

DZIEŃ III

9:30 ryż brązowy i popping z amarantusa z mrożonymi malinami i mielonym słonecznikiem

13:00 zupa z buraczkiem (ziemniak, burak, marchewka, soczewica brązowa, 1/2 żółtka, olej lniany)

15:00 chrupki kukurydziane

18:30 tarte jabłko

DZIEŃ IV

9:00 kasza kukurydziana z jabłkiem, musem daktylowym i mielonym siemieniem lnianym

12:00 zupa z brukselką (kasza gryczana niepalona, brukselka, marchewka, kalarepka, korzeń pietruszki, 1/2 żółtka, olej słonecznikowy)

15:00 chrupki kukurydziane

18:00 ryż brązowy z zielonym groszkiem

DZIEŃ V

9:00 płatki jaglane z przecierem jabłkowym, olejem kokosowym i siemieniem lnianym

12:00 zupa z cukinii (ziemniak, cukinia, marchewka, seler, quinoa, soczewica czerwona, olej lniany)

15:00 kawałki pokrojonego melona

18:00 kulki z ryżu, siemienia lnianego, słonecznika i daktyli, wafel ryżowy

Miksujemy zielone: Tygodniowy plan wakacyjnych zielonych koktajli

Miksujemy zielone: Tygodniowy plan wakacyjnych zielonych koktajli

Marzy Ci się picie zielonych koktajli, ale nie wiesz, jak się do tego zabrać? Synonimem koktajlu jest dla Ciebie zmiksowanie truskawek z jogurtem i nie wiesz jak to zmienić? Nie wiesz do czego możesz dodać nasiona chia czy zielony jęczmień? Chcesz w wakacje naładować akumulatory […]

Jadłospis dla 1,5 rocznego dziecka (wegetariański, jesienny)

Jadłospis dla 1,5 rocznego dziecka (wegetariański, jesienny)

Zastanawiałam się czy jest sens spisywać przykładowy jadłospis mojej już półtorarocznej córeczki. W końcu w tym czasie nie przybyło nowych pokarmów w jej diecie, poza rezygnacją z karmienia jej piersią. Później pomyślałam, że jest jednak dużo mam, które również w późniejszym okresie życia dziecka ma […]

Jadłospis dla rocznego dziecka (wiosenny, wegetariański)

Jadłospis dla rocznego dziecka (wiosenny, wegetariański)

Odkąd moja córka skończyła rok, przestałam notować, co i kiedy je. Nabrałam takiego przyzwyczajenia podczas początków karmienia piersią i postanowiłam takie zapiski prowadzić dłużej, żeby wiedzieć, kiedy wprowadziłam nowe produkty do jej jadłospisu, na wypadek gdyby pojawiła się jakaś reakcja alergiczna. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca, dzięki temu dysponuję natomiast dokładnymi informacjami, kiedy wprowadzałam kolejne posiłki czy jak często karmiłam piersią.  Pewnie przyda się do porównania, gdy będę mieć kolejne dziecko. Tymczasem córeczka je już coraz więcej rzeczy z naszego talerza. Roczne dziecko, jeśli mu to nie szkodzi, może jeść już właściwie tak jak dorosły. Staram się to teraz uwzględniać podczas gotowania obiadu. Dopiero gdy sami nie mamy dwóch dań lub potrawa jest zbyt ostra, wtedy gotuję córce ekstra zupę czy gotowane warzywa na drugie danie.

Jak planuje jadłospis dla córki? Na pewno nie długoterminowo. Wymiennie staram się jedynie podawać nabiał i jajka, ale i to jest ostatnio dość płynne, ponieważ jajka są też w naleśnikach czy ciastach. Jesteśmy z mężem wegetarianami i nasze menu opiera się głównie na owocach oraz warzywach, które kupujemy dość impulsywnie. To na podstawie zawartości lodówki decyduję co w danym dniu ugotować. Gdy zaczyna się sezon na szparagi, będą to szparagi, jeśli akurat skończyły się jabłka ekologiczne, a udało się kupić niepryskane pomarańcze to one są wykorzystane do zrobienia podwieczorku. Staram się by dieta była jak najbardziej urozmaicona. Codziennie podaję 4 do 5 posiłków. Jeśli córeczce przedłużą się drzemki, to jakiś posiłek może wypaść lub skracają się przerwy między kolejnymi. Trudno zatem ustalić jakiś typowy dla Róży jadłospis. Postanowiłam zapisywać co jadła przez 5 dni, a i tak nie jest to typowy tydzień, bo sporo wychodziłyśmy i w jednym dniu obiad wypada dopiero wieczorem, bo trudniej jest go podać na mieście. Rozpiska nie uwzględnia mleka. Córeczka jest jeszcze przy piersi i karmię ją zaraz po przebudzeniu między 6 a 7, potem karmienie wypada przed 20 i jedno jeszcze w nocy.

DZIEŃ I

9:00 płatki jaglane z mlekiem kokosowym, gruszką, rodzynkami i siemieniem lnianym, kilka chrupków kukurydzianych

do picia: woda

12:00 zupa kalafiorowa z ziemniakiem, włoszczyzną i oliwą z oliwek

wegetariańska paella z ryżem, bobem, szparagami, papryką, cukinia i zielonym groszkiem

do picia: woda

15:00 pudding z połowy awokado, daktyli i karobu, ½ banana

do picia: woda

17:00 wafel ryżowy

do picia: koktajl z mango, banana, roszponki i mleka kokosowego

18:15 kilka kostek sera białego, kromeczka chleba orkiszowego z masłem

do picia: herbata z czystka

DZIEŃ II

8:30 kasza manna orkiszowa z wiśniami, żurawiną i mielonymi nasionami (słonecznik, dynia, len, sezam), wafel ryżowy

do picia: mleko z orzechów włoskich

12:00 zupa kalafiorowa jak w dniu poprzednim

fasola pieczona z pomidorami, selerem naciowym i papryką, gotowane sorgo, roszponka

do picia: woda

15:00 budyń na mleku z orzechów włoskich z rodzynkami, chrupki kukurydziane

do picia: woda

17:30 jajecznica z kiełkami rzodkiewki, chleb orkiszowy z masłem

do picia: herbata z czystka

19:00 sok wyciśnięty z ekologicznej pomarańczy

DZIEŃ III

9:00 crumble czyli zapiekane owoce (jabłko, gruszka, banan) z komosą ryżową i płatkami owsianymi, chrupki kukurydziane

do picia: woda

12:00 zupa z batata z jogurtem naturalnym (tajemna receptura mojego męża)

pieczona fasola z dnia wczorajszego z ryżem jaśminowym

do picia: woda

14:30 kulki orzechowe (orzechy włoskie, nerkowce, daktyle, wiórki kokosowe)

do picia: sok wyciśnięty z ekologicznej pomarańczy

16:30 przekąska: wafel ryżowy, banan

do picia: woda

18:30 kefir, chleb orkiszowy z masłem

do picia: herbata z czystka

DZIEŃ IV

9:00 kasza kukurydziana z mielonym amarantusem, figami suszonymi, wiórkami kokosowymi i mielonymi nasionami, wafel ryżowy

do picia: woda

12:00 krupnik z soczewicą i włoszczyzną

gotowane na parze ziemniaki, szparagi, kalafior, kawałek jajka sadzonego

do picia: woda

14:00 sok z jabłka, jarmużu, fenkułu, selera naciowego i pomarańczy

16:30 cytrynowy sernik z tofu, kuleczki orzechowe z dnia wczorajszego

do picia: woda

18:00 naleśniki kukurydziane z serem białym i śmietaną

do picia: herbata z rumianku z sokiem z cytryny

DZIEŃ V

9:00 płatki owsiane i orkiszowe z mlekiem orzechowym, poppingiem, wiśniami, rodzynkami, żurawiną i siemieniem lnianym, chrupki kukurydziane

do picia: woda

12:30 przekąska: jogurt kozi, kawałek ciasta szpinakowego z masą daktylową

do picia: woda

15:30 mus z dyni i moreli suszonych, ½ surowego jabłka

do picia: woda

18:00 zupa z cukinii, ziemniaków i marchewki

pieczone warzywa: ziemniaki, batat, koper włoski, pieczone tofu

do picia: woda