Przepisy dla maluchów

Jadłospis dla 8 miesięcznego dziecka (wegetariański, jesienny)

Przy dwójce maluchów czas tak szybko płynie, że ostatnim rzutem na taśmę, nim synek zaczął kolejny miesiąc życia, zdążyłam zanotować jego kilkudniowe menu. Mam nadzieję, że może być ono dla Was inspiracją przy przygotowywaniu posiłków dla swoich maluchów. Ośmiomiesięczne dziecko zna już dużo warzyw i owoców, ale jego menu jest jeszcze dość proste. Większa sprawność manualna dziecka sprawia, że z coraz większym entuzjazmem będzie samo próbowało wkładać jedzenie do buzi, więc warto mu to umożliwić, dając pokrojone owoce czy ugotowane warzywa. Można też już przełamywać monotonię zupek i kaszek, podając proste, wegańskie kluseczki czy placki (jak te placki z batatem). Więcej możliwości pojawi się, gdy maluszek będzie jadł nabiał czy całe jajka, więc planuję za dwa miesiące spróbować przygotować kolejną ściągawkę.

Jadłospis nie uwzględnia mleka. Synek pije jak na razie tylko moje mleko średnio co dwie godziny (także w nocy). Córce w tym wieku już starałam się zastępować karmienia piersią kaszą czy zupą. Syna zamierzam dłużej karmić i nie wywieram na nim żadnej presji w tej sprawie, zwłaszcza że pije bardzo krótko w dzień. Czasem są to tylko dwie minuty (w porywach do pięciu), więc karmienie go nie jest szczególnie uciążliwe, a bardzo pomaga, gdy gdzieś wychodzimy. Pory jego posiłków to po prostu pory jedzenia pozostałych członków rodziny. Gdy my jemy, synek też głośno domaga się jedzenia i dostać musi w tym czasie przynajmniej jakiegoś chrupka do podgryzania.

Przy okazji chciałam podać kilka pomysłów na moje usprawnienia w przygotowywania posiłków dla mojego maluszka. Przy kolejnych dzieciach jest trochę mniej czasu na długie przygotowanie posiłków i każdy taki sposób jest przydatny (co nie oznacza, że nie przydadzą się one również matce jednego dziecka, wiadomo, że czas każdej mamy jest cenny). Nie sięgam po gotowe produkty dla dzieci. Wolę sama przygotowywać posiłki, by mieć większy wpływ na to jakie produkty trafiają do garnka.

  1. Poza pełnymi kaszami warto zaopatrzyć się w płatki jaglane czy gryczane, które wystarczy zalać na chwilę gorącą wodą i połączyć z tartymi czy gotowanymi owocami.
  2. Gdy do obiadu dla całej rodziny planuję podać ziemniaki, gotuję je na parze. Przy okazji dorzucam inne warzywa jak brokuł, kalafior czy brukselkę, które maluszek może jeść rękami. Plusem tego sposobu jest to, że nie używa się soli, więc można te warzywa podać bez obaw dziecku, a przy okazji reszta rodziny je zdrowo. Jeśli zostaną jakieś warzywa, można je następnego dnia zmiksować w zupce.
  3. Do kaszek dodaję zmielone siemię lniane, sezam czy słonecznik. Mielę średnio raz w tygodniu kilka łyżek lnu w młynku do kawy i trzymam zamknięte w słoiku w lodówce, potem dodaję do kaszek, ale także do koktajli czy owsianki dla reszty rodziny.
  4. Ponieważ mało solę nasze potrawy, gotuję do obiadu, burgerów czy ciast kaszę jaglaną, gryczaną czy ryż bez soli. Zostawiam kilka łyżek i potem dorzucam do śniadania czy zupki dla maluszka, co skraca czas gotowania.
  5. Trzymam na wszelki wypadek kilka mrożonek takich jak zielony groszek czy trio warzywne (marchewka, brokuł, kalafior), które można szybko ugotować do zupki czy podać ugotowane dziecku do rączki. Przydają się, gdy trzeba zrobić danie w kilka minut.
  6. W sezonie jesiennym często na naszym stole pojawiają się jabłka i dynię. Przygotowuję z nich większą ilość przecieru i trzymam w lodówce. Świetnie nadają się do porannej kaszy. Podobnie z musem daktylowym, który mam ostatnio prawie zawsze na stanie.
  7. Dzień zaczynam od koktajlu. Można zacząć jego miksowanie od owoców, które już je maluszek typu banan, jabłko, dynia czy awokado i część odłożyć dla dziecka. Potem dodajemy resztę składników i miksujemy koktajl dla starszych członków rodziny.
  8. Dla zapracowanych mam świetnym rozwiązaniem jest metoda BLW. Nawet jeśli nie zaczynaliśmy od niej, warto wprowadzić ją na tym etapie życia dziecka, bo usprawnia jego zdolności manualne, a mamie daje możliwość spokojnego zjedzenia obiadu. Proste pomysły na jedzenie, które maluszek może dostać do rączki znajdziesz tutaj.
  9. Oczywistym rozwiązaniem jest gotowanie większej porcji na dwa dni. To duża oszczędność czasu. Jeśli martwimy się, że maluszek będzie jadł znów to samo, możemy następnego dnia dokonać drobnej modyfikacji, która jest przydatna, gdy się okazało, że zostawiona porcja jest mniejsza niż byśmy chcieli. Do kaszki można dodać owoc czy łyżkę innego rodzaju płatków i łyżkę gorącej wody. Do zupki następnego dnia można dorzucić inny rodzaj ugotowanego warzywa (jeśli nam zostanie z gotowania na parze) czy połowę żółtka (niemowlęta w tym wieku powinny dostawać połowę żółtka co drugi dzień).
A teraz pora na sam jadłospis: DZIEŃ I 9:00 płatki ryżowe z suszoną morelą, wafel ryżowy 12:00 kluski ziemniaczane (gotowane ziemniaki, mąka ziemniaczana, mąka ryżowa) 15:30 kawałki kiwi bio 18:00 zupa z jarmużem (ziemniak, jarmuż, marchewka, korzeń pietruszki, brokuł, płatki gryczane, oliwa z oliwek) DZIEŃ II 9:00 płatki ryżowe z suszoną morelą, płatkami quinoa i mielonym siemieniem lnianym 12:00 gotowane na parze ziemniaki, brokuły i fasolka szparagowa 15:00 pół pokrojonego w plastry banana 17:30 kasza jaglana z przecierem dyniowym i imbirem DZIEŃ III 9:30 ryż brązowy i popping z amarantusa z mrożonymi malinami i mielonym słonecznikiem 13:00 zupa z buraczkiem (ziemniak, burak, marchewka, soczewica brązowa, 1/2 żółtka, olej lniany) 15:00 chrupki kukurydziane 18:30 tarte jabłko DZIEŃ IV 9:00 kasza kukurydziana z jabłkiem, musem daktylowym i mielonym siemieniem lnianym 12:00 zupa z brukselką (kasza gryczana niepalona, brukselka, marchewka, kalarepka, korzeń pietruszki, 1/2 żółtka, olej słonecznikowy) 15:00 chrupki kukurydziane 18:00 ryż brązowy z zielonym groszkiem DZIEŃ V 9:00 płatki jaglane z przecierem jabłkowym, olejem kokosowym i siemieniem lnianym 12:00 zupa z cukinii (ziemniak, cukinia, marchewka, seler, quinoa, soczewica czerwona, olej lniany) 15:00 kawałki pokrojonego melona 18:00 kulki z ryżu, siemienia lnianego, słonecznika i daktyli, wafel ryżowy

Related Post

3 komentarze

  1. Dagmara

    17 stycznia 2017 at 21:52

    Witam, cyz mogłaby Pani podać proporcję na kluski ziemniaczane?

    1. Magdalena

      20 stycznia 2017 at 21:06

      Zwykle robię na oko, więc specjalnie zrobiłam, by sprawdzić. Na 200 g tartych gotowanych ziemniaków dałam 2 łyżki mąki ziemniaczanej i 1 łyżkę mąki ryżowej (można dać jaglaną, kukurydzianą, pszenną lub więcej ziemniaczanej). U mnie ta porcja starczyła na obiad dla 2 maluchów – 11 miesięcy i prawie 3 lata.

  2. Dagmara

    23 stycznia 2017 at 11:15

    na pewno spróbuję dziękuję bardzo za proporcje

Leave a Reply