Prosto, zdrowo, naturalnie

Tag: dla maluchów

Słodkie pesto z jarmużu

Słodkie pesto z jarmużu

Musze przyznać, że z pewnym podziwem oglądam zawsze zdjęcia maluchów zajadających miski makaronu z pesto, przede wszystkim tym buraczanym. Moje dzieci prawie od początku były team #sammakaron. Córka jeszcze czasem spróbuje makaronu z sosem pod warunkiem, że potem dostanie jeszcze miseczkę samego makaronu. Muszę przyznać, że jest w tym pewnie też trochę mojej winy, bo gdy podczas rozszerzania diety wprowadzałam im makaron, to rzeczywiście na początku był on sam, bo wtedy dziecko się nim nie ma szans pobrudzić.

Bezglutenowe gofry ryżowe

Bezglutenowe gofry ryżowe

Osoby, które mnie dobrze znają, wiedzą, że lubię wypróbowywać nowe dania. Codziennie staram się przetestować co najmniej jeden nowy przepis, nawet jeśli to jest po prostu nowa propozycja owsianki. Są jednak dania, w przypadku których mimo poszukiwań, cały czas wracam do tej samej receptury. Tak jest w przypadku gofrów.

Dwukolorowe naleśniki owsiano-gryczane

Dwukolorowe naleśniki owsiano-gryczane

Jedno z weekendowych śniadań w naszym domu to gofry lub naleśniki. Wiadomo, że w niedzielę jest zwykle więcej czasu do ślęczenia nad patelnią niż w tygodniu, gdzie dochodzi jeszcze logistyka wysyłania najstarszej latorośli do przedszkola. W tym tygodniu wybór padł na naleśniki. Ostatnio znów eksperymentowałam z kolorystycznymi dodatkami do ciasta. Po pojawieniu się na stole naleśników z dodatkiem szpinaku przyszedł czas na dodatek buraka. Moja pięciolatka była zachwycona: “wow, różowe naleśniki”, a trzyletni synek uznał, że jest pokrzywdzony i zaczął się domagać zielonych naleśników.

Tym razem postanowiłam pogodzić za jednym zamachem ich życzenia i zmiksowałam zarówno różowe jak i zielone naleśniki. Może się to wydawać skomplikowane, ale wystarczy nawet pół buraczka, który możemy upiec poprzedniego dnia podczas pieczenia ciasta czy możemy ugotować więcej do sałatki. Ja pokroiłam buraka na małe kawałki, dzięki czemu był ugotowany w 15 minut.

 Dzieci zjadły oczywiście obie wersje, bo też każda została podana z innym apetycznym nadzieniem. Różowe były z dżemem malinowym, a zielone z domowym kremem czekoladowym. Prezentowały się tak ładnie, że pewnie powtórzę jeszcze nie raz ten duet.

A dla tych, którzy mają ochotę na takie kolorowe naleśniki, ale nie mają akurat szpinaku czy buraka, przypominam, że do barwienia naleśników można też wykorzystać kurkumę, zielony jęczmień w proszku czy sproszkowane jagody acai. Po inspirację zapraszam do mojego innego przepisu na kolorowe, wiosenne naleśniki.

A naleśniczki u mnie jak zwykle bez mąki pszennej i w większości wypadków wegańskie. Sekretem jest odstawienie ciasta na przynajmniej kilka minut, a najlepiej na pół godziny.

Potrzebne składniki:

  • szklanka mąki owsianej (użyłam zmielonych płatków owsianych)
  • szklanka mąki gryczanej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 szklanki wody
  • 2 łyżki oleju
  • spora garść świeżego szpinaku
  • kawałek ugotowanego lub upieczonego buraka

Sposób przygotowania:

Oba rodzaje ciasta naleśnikowego przygotowywałam w blenderze kielichowym, zaczynając od zielonego, bo szpinak mniej barwi niż buraki. Do blendera dodajemy umyty szpinak, 1/2 szklanki mąki owsianej, 1/2 szklanki mąki gryczanej, łyżkę mąki ziemniaczanej i łyżkę oleju. Dolewamy 1 1/2 szklanki wody. Blendujemy. Przelewamy do innego naczynia. Analogicznie miksujemy składniki na ciasto w kolorze różowym, dodając zamiast szpinaku kawałek buraka oraz 2 łyżki mąki ziemniaczanej zamiast jednej. Odstawiamy na co najmniej 20 minut. Mieszamy ciasto łyżką i smażymy naleśniki.

Ja wolę zrobić trochę grubsze naleśniki, stąd taka konsystencja ciasta była dla mnie ok, ale można dać trochę więcej wody. Wyszło mi po 6 naleśników każdego koloru.

Różowe naleśniki podałam z malinowym dżemem bez cukru, a zielone z kremem czekoladowym. Zwykle robimy go z awokado, ale tym razem miałam miazgę po robieniu mleka z orzechów laskowych.

Nutella z orzechami laskowymi

  • pół szklanki pulpy po mleku z orzechów laskowych lub po prostu zmielone orzechy
  • garść daktyli
  • łyżka kakao lub karobu

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilka minut. Dodajemy orzechy oraz kakao lub karob. Blendujemy blenderem ręcznym lub w rozdrabniaczu.

Wegańskie drożdżówki z makiem bez cukru

Wegańskie drożdżówki z makiem bez cukru

Zawsze wydawało mi się, że pieczenie drożdżówek jest tak samo pracochłonne jak pączki. Tymczasem po dzisiejszym pieczeniu zmieniam zdanie. Ze zrobieniem tych drożdżówek można się uwinąć w godzinę, co oznacza, że gdy wcześniej wstanę, mogę je kiedyś przyrządzić nawet na śniadanie. Mam w planach kombinowanie z różnymi wariantami farszu.

Wegańskie jaglane rogaliki z powidłami (bez cukru)

Wegańskie jaglane rogaliki z powidłami (bez cukru)

Gdy zrobiłam mini szarlotki z kruchym ciastem na bazie kaszy jaglanej, obiecałam sobie zrobić jeszcze ciastka z jego udziałem. Ten przepis powstał w ramach szukania alternatywy do twarogu w cieście. W wielu przepisach, w których występuje nabiał, kasza jaglana świetnie się sprawdzi np. w tym cudownym cytrynowym serniku z kaszy jaglanej.

Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Za oknem zima, więc na przekór przygotowuję ostatnio zielone potrawy. Zielone muffinki z jarmużem tak się spodobały, że gdy przygotowałam potem różowe naleśniki, synek domagał się, by naleśniki też były zielone 😉

Potrzebne składniki:

  • 2 banany
  • 2 garści jarmużu (można też użyć świeżego szpinaku)
  • szklanka mąki razowej orkiszowej
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/3 szklanki oleju kokosowego
  • 1/4 szklanki wody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • opcjonalnie: pół tabliczki gorzkiej czekolady 70%

Sposób przygotowania:

Miksujemy mokre składniki. Osobno mieszamy suche. Łączymy. Dodajemy posiekaną czekoladę. Przekładamy do foremki na muffinki. Pieczemy przez 20-25 minut w temperaturze 180°C.

Omlet z marchewką

Omlet z marchewką

Po świętach, gdy na stole jest więcej łakoci niż na co dzień, zauważyłam u moich dzieci pogorszenie apetytu (przynajmniej na zdrowe rzeczy, bo dziwnym trafem nie dotyczy to czekolady). W takim przypadkach uruchamia się moja pomysłowość i staję się wówczas mistrzynią przemytnictwa. Skoro marchewka w […]

Piernik razowy bez cukru

Piernik razowy bez cukru

Posiadanie niemowlaka w domu jest świetną motywacją do tego, by zdrowiej gotować. Wynika to choćby z prostego lenistwa. Lepiej wrzucić ziemniaki do parowara niż do wody, bo wtedy nie trzeba ich solić, więc zje je cała rodzina. Ciasto też najlepiej upiec w wersji fit – […]

Piernikowe placuszki z mąki z soczewicy

Piernikowe placuszki z mąki z soczewicy

O ile od dawana znam mąkę z ciecierzycy, to moim niedawnym odkryciem był fakt, że mąka z soczewicy ma podobne właściwości. Można z niej usmażyć pełne białka placuszki czy naleśniki. Dodatek białka sprawia, że zawarte w takich placuszkach cukry (które są np. w bananie) będą wolniej trawione i zapewnią sytość na dłużej. To świetna sprawa w przypadku maluszków, które jedzą jeszcze naprawdę niedużo. Musimy zadbać wtedy szczególnie, żeby oferowane im dania były jak najbardziej odżywcze.

Potrzebne składniki:

  • szklanka mąki z soczewicy (lub zmielona drobno czerwona soczewica)
  • pół szklanki wody lub mleka roślinnego
  • banan
  • łyżeczka kakao
  • łyżeczka przyprawy do piernika
  • opcjonalnie: łyżeczka proszku do pieczenia

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki blendujemy. Odstawiamy na chwilę, po czym smażymy niewielkie placuszki.

My jedliśmy placki z musem daktylowym i płatkami kokosowymi.

Kluski jaglane z czekoladą a la kluski na parze

Kluski jaglane z czekoladą a la kluski na parze

Są niektóre takie dania, na które mam ochotę, ale nie mogę się jakoś za nie zabrać. O ile piekę często pieczywo, to rzadko robię ciasto drożdżowe czy drożdżówki. Podobnie było z kluskami na parze. Niby przepis na takie kluski wyszperałam w internecie, ale za każdym […]

Dyniowe kopytka jaglane. BLW

Dyniowe kopytka jaglane. BLW

W sezonie dyniowym właściwie wszystko można przyrządzać z dynią. Możemy robić to bez skrępowania, ponieważ dynia to warzywo. Warzyw nigdy za dużo. A ponieważ dynia jest lekko słodkawa (to może wyglądać inaczej w przypadku różnych odmian dyni), to z powodzeniem można ją wykorzystywać w słodkich […]

Orzechowo-jaglane półksiężyce. BLW

Orzechowo-jaglane półksiężyce. BLW

Zainspirowana przepisem na kruche ciasteczka orzechowe upichciłam coś zupełnie innego. Wykorzystałam ugotowaną kaszę jaglaną, która została mi po śniadaniu i stworzyłam orzechowo-jaglane półksiężyce. Skład jest maksymalnie prosty, tak że można je podać spokojnie niemowlakom. Mój 2,5 latek zajadał się nimi bardzo chętnie. Nie rozpadają się przy jedzeniu, jak to jest często w przypadku ciastek bezglutenowych, za to w środku są przyjemnie wilgotne.

Na pewno część osób zdziwi się, że wspominam o niemowlętach, skoro w przepisie są orzechy! W wielu źródłach podaje się, że orzechy ze względu na ryzyko alergii należy podawać dopiero po ukończeniu przez dziecko roku. Jednak to na co powinniśmy uważać to raczej to, by dziecko nie miało możliwości się nimi udławić. Orzechy są tak wartościowe, że nie powinniśmy zbyt długo zwlekać z ich wprowadzeniem, tylko w przypadku niemowląt należy zwrócić uwagę na to, by były one zmielone. O tym, że można wcześniej wprowadzić produkty potencjalnie alergizujące możecie poczytać więcej u dietetyczki Iwony Kibil.

Takie ciasteczka są dużo bardziej wartościowe niż ciastka z samego banana i kaszy jaglanej. Same węglowodany powodują szybki wzrost glukozy w organizmie. Żeby go uniknąć, dobrze jest połączyć je ze źródłem białka czy tłuszczu. A orzechy to nic innego jak źródło zdrowych tłuszczy, w tym korzystnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ciasteczka z dodatkiem orzechów będą też bardziej sycące. Maluchy jedzą niedużo, więc tym bardziej powinniśmy zwracać uwagę, by podawane im posiłki były jak najbardziej gęste odżywczo. Dodatek orzechów to naprawdę świetny pomysł, by popularne ciastka z kaszy jaglanej uczynić jeszcze zdrowszymi.

Potrzebne składniki:

  • 2 średnie banany
  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • pół szklanki orzechów włoskich
  • pół szklanki mąki kukurydzianej
  • pół szklanki mąki jaglanej (zmieliłam kaszę jaglaną w młynku)

Sposób przygotowania:

Banany obieramy i rozgniatamy dokładnie widelcem. Mielimy orzechy w młynku do kawy lub rozdrabniaczu. Dodajemy je razem z kaszą jaglaną do bananów. Wsypujemy mąki i mieszamy masę. Masa jest dość wilgotna. Odrywamy kawałki ciasta i formujemy z nich wałeczki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, nadając im kształt półksiężyców. Pieczemy w temperaturze 180°C przez 20 minut. Po tym czasie ustawiamy pieczenie na dół lub odwracamy wszystkie ciasteczka i dopiekamy je od góry przez 5 minut.