Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: strączki

Budyń jaglany z tofu

Budyń jaglany z tofu

Moja 15-miesięczna córeczka ostatnio jest mniej zainteresowana plackami i woli śniadania, które może jeść łyżeczką. W trosce o różnorodność jej diety zamiast owsianki ugotowałam budyń jaglany. Żeby był bardziej odżywczy, dorzuciłam do niego tofu naturalne. Jest ono nie tylko dobrym źródłem białka w diecie wegetariańskiej, ale dostarcza też dużo żelaza, na które szczególną uwagę powinniśmy zwrócić uwagę podczas rozszerzania diety dziecka. 1/2 kostki tofu zawiera aż 4,8 g żelaza.

Gofry z cieciorki

Gofry z cieciorki

Tym razem udany przemyt jedzeniowy zaliczyła cieciorka. Gofry dzieci zjedzą zawsze, nawet te nie do końca udane. Najważniejsze, by miały odpowiedni kształt, a w przypadku tych gofrów nie było problemów z ich odchodzeniem od gofrownicy, pomimo tego że nie dodałam do ciasta oleju tylko masło orzechowe. Gofry są sycące dzięki dużej zawartości białka. Do tego nutella z awokado i winogrona – pyszne śniadanie czy podwieczorek gotowy.

Mazurek z masą daktylowo-cieciorkową (bez cukru, mleka i jajek). BLW

Mazurek z masą daktylowo-cieciorkową (bez cukru, mleka i jajek). BLW

Ostatnio zwracam uwagę na to, by proponowane dzieciom dania były jak najbardziej gęste odżywczo. Nie zawsze się to udaje, ale staram się tak komponować posiłki, by znalazły się w nich źródło nie tylko węglowodanów, ale też białka, tłuszczu oraz owoce czy warzywa.  Planując zrobienie zdrowej wersji mazurka myślałam początkowo o masie z solonego karmelu, ale znalazłam w lodówce resztkę ugotowanej cieciorki (zazwyczaj gotuję całe opakowanie roślin strączkowych np. fasoli czy cieciorki i wymyślam z nich dania przez kilka dni, w kolejnym tygodniu jest zmiana strączków). Uznałam, że dorzucenie cieciorki sprawi, że masa będzie jeszcze lepsza, bo w cieciorce jest nie tylko białko, ale też dużo żelaza.  Żeby było lepiej przyswajalne, warto podać do mazurka owoce bogate w witaminę C np. mandarynki czy kiwi. Ciasto jest zrobione na bazie kaszy jaglanej, z dodatkiem banana oraz mąki razowej. Nie ma w nim cukru, jajek ani mleka.

Moi testerzy, roczna Aniela i trzyletni Kostek, domagali się dokładki.       

Potrzebne składniki:

  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej orkiszowej (można zamienić na pszenną razową)
  • banan
  • 2 łyżki oleju (użyłam kokosowego)
  • 0,5 szklanki daktyli
  • 0,5 szklanki cieciorki ugotowanej lub z puszki
  • 3 łyżki masła orzechowego
  • 2 łyżki kakao
  • do dekoracji: płatki migdałowe

Sposób przygotowania:

Jeśli mamy już wcześniej ugotowaną kaszę jaglaną, to zaczynamy od zalania gorącą wodą daktyli. Potem przechodzimy do przygotowania spodu do mazurka. Do miski wkładamy banana i rozgniatamy go widelcem. Dorzucamy kasze jaglaną oraz mąkę razową. Dolewamy olej. Mieszamy masę wstępnie łyżką, a następnie dłońmi. Jeśli jest potrzeba, dodajemy łyżkę wody, by cała masa była jednolita. Wykładamy formę do pieczenia (moja miała rozmiar 24x28cm) papierem do pieczenia i wykładamy na nią ciasto (nie ma potrzeby jego wałkowania). Pieczemy w temperaturze 200°C przez 20-25 minut. Wyciągamy ciasto do przestudzenia (w tym czasie powinno stać się sztywniejsze). W tym czasie przygotowujemy krem. Za pomocą blendera ręcznego lub z ostrzem w kształcie litery “s” mieszamy składniki masy czyli daktyle, cieciorkę, masło orzechowe oraz kakao. Jeśli jest taka potrzeba dodajemy łyżkę wody z moczenia daktyli. Na przestudzony lekko spód nakładamy masę, pomagając sobie dodatkową łyżką.

Dekorujemy według zdolności i uznania. Ja użyłam do tego płatków migdałowych, bo ładnie wyglądają na ciemnej masie. Ja posypałam same brzegi, żeby mieć w razie czego dla dzieci wersję bez dekoracji.

Szpinakowe kotlety z tofu

Szpinakowe kotlety z tofu

“Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty”. Wraz z końcem marca zrobiło się tak słonecznie, że trudno mieć wątpliwości, że wiosna rozpoczęła się na dobre. Gdy za oknami robi się coraz bardziej zielono, warto zadbać również o to, by jak najbardziej zielono było również na naszym talerzu. Nie ma jak porządna dawka chlorofilu po zimowym marazmie.

Pomarańczowo-orzechowe ciastka z białej fasoli

Pomarańczowo-orzechowe ciastka z białej fasoli

 Są takie połączenia smakowe, które po prostu muszą smakować. Tak jest w przypadku czekolady i malin czy masła orzechowego z wanilią. Cudownie jest odkrywać kolejne pyszne kombinacje smaków. Skoro jest jeszcze zima i królują cytrusy, to dlaczego by nie spróbować połączenia pomarańczy i masła orzechowego?

Wegańskie kiełbaski z fasoli

Wegańskie kiełbaski z fasoli

Od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na jakąś potrawę, która kojarzy mi się z dzieciństwem typu racuchy z jabłkami czy jajecznica na maśle. A ponieważ przez pierwsze kilkanaście lat życia jadłam mięso, siłą rzeczy pojawiają się też takie wspomnienia np. smażonej kiełbasy z cebulką. No i na talerzu ląduje kiełbasa tyle że z fasolki cannellini. I wilk syty i owca cała (dosłownie, bo żadne zwierzę przy tym nie ucierpiało). A przy okazji to kolejny sposób, by podać dzieciom codzienną porcję roślin strączkowych, które podane w mniej konwencjonalny sposób w kształcie kiełbaski w towarzystwie pomidora i keczupu (wiadomo keczup do kiełbasy musi być) nagle wchodzą bez problemu.

Potrzebne składniki:

  • 400g ugotowanej fasolki cannellini lub z puszki (można też użyć drobnej białej fasoli)
  • cebula
  • 1/2 papryki
  • 1/2 szklanki nerkowców
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • pieprz i sól do smaku
  • oliwa do smażenia

Sposób przygotowania:

Smażymy cebulę i paprykę na niewielkiej ilości oliwy, dolewając potem po troszeczkę wody, by warzywa się udusiły, a nie przypaliły. W rozdrabniaczu blendujemy fasolę, cebulę i paprykę. Przekładamy do miski. W młynku do kawy mielimy nerkowce i płatki owsiane. Dodajemy do masy. Wsypujemy płatki drożdżowe i zioła. Doprawiamy pieprzem i ewentualnie solą (płatki drożdżowe mają słony smak i solona jest też fasolka, więc uważamy, by nie przesadzić). Mieszamy masę. Formujemy z masy kiełbaski. Możemy je schłodzić w lodówce, ale nie jest to konieczne. Podsmażamy na oliwie. Użyłam zwykłej patelni, ale można też użyć patelni grillowej.

Piernikowe placuszki z mąki z soczewicy

Piernikowe placuszki z mąki z soczewicy

O ile od dawana znam mąkę z ciecierzycy, to moim niedawnym odkryciem był fakt, że mąka z soczewicy ma podobne właściwości. Można z niej usmażyć pełne białka placuszki czy naleśniki. Dodatek białka sprawia, że zawarte w takich placuszkach cukry (które są np. w bananie) będą […]

Pasta z bobu i suszonych pomidorów

Pasta z bobu i suszonych pomidorów

Latem wśród roślin strączkowych na naszym stole najczęściej gości bób. Zbierany samodzielnie na działce i obierany ze strączków smakuje najlepiej. Nasiona są nieduże, więc można je jeść nawet bez obierania. Do jego smaku trzeba się przyzwyczaić, ale naprawdę warto to zrobić, bo w tych zielonych […]

Kotlety z bobu i suszonych pomidorów

Kotlety z bobu i suszonych pomidorów

Moje starsze dzieci się uzupełniają. Córka uwielbia ziemniaki, choć kotlety też zje. Za to mój syn uwielbia kotlety i chce je jeść jeszcze przed usmażeniem, a ziemniaki zjada sporadycznie (chyba że w postaci frytek czy placków ziemniaczanych). Nic zatem dziwnego w tym, że gotując większą ilość strączków, planuję jakieś burgery czy kotlety (jak fasola nie przejdzie w tej formie, to pozostaje zrobienie brownie).

W lecie rośliny strączkowe lądują na naszym stole rzadziej niż zimą, bo przecież jest tyle świeżych warzyw w tym czasie. Wyjątek stanowi bób. Kilka lat temu go nie lubiłam, a teraz latem nie wracamy z targu bez przynajmniej jednego woreczka bobu. Przerabiam go na zupy, pierogi, curry, falafle czy kotlety.

Tym razem moje serce podbiły kotleciki z dodatkiem suszonych pomidorów. Robi się je bajecznie prosto. Jedyną trudność może stanowić konieczność wyłuskania bobu, ale jeśli go nie rozgotujemy, robi się to naprawdę szybko. Wystarczy oderwać kawałek łupiny i lekko nacisnąć, a nasiona same wyskakują z łupinki.

W planach mam jeszcze makaron z bobem 🙂

Potrzebne składniki:

  • 0,5 kg bobu
  • 3 suszone pomidory (użyłam z zalewy, jeśli chcemy dać suszone, trzeba je wcześniej namoczyć  w gorącej wodzie)
  • garść natki pietruszki
  • 0,5 szklanki słonecznika
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Bób gotujemy 5-10 minut. Przecedzamy i obieramy go. Wrzucamy do garnka. Dodajemy suszone pomidory i natkę pietruszki. Blendujemy blenderem ręcznym. Mielimy słonecznik i dodajemy do masy. Doprawiamy do smaku (pamiętając, jeśli użyliśmy pomidorów nie z zalewy, że są one słone). Mieszamy masę. Formujemy kotleciki i smażymy na niewielkiej ilości oliwy z oliwek.

Propozycja podania:

Bób świetnie smakuje z dodatkiem ogórków czy pomidorów. Ja zajadałam kotlety z kaszą gryczaną, pomidorem, awokado i pesto z liści rzodkiewek (jedno z moich faworytów, jeśli chodzi o pesto).

Muffinki z ciecierzycy (bez cukru i glutenu)

Muffinki z ciecierzycy (bez cukru i glutenu)

Jeśli miałabym wybrać swoje ulubione strączki, to bez wahania wskazałabym ciecierzycę. Kiedyś rzadko gościła na moim stole, bo kojarzyła mi się tylko z hummusem i falaflami. Obie te potrawy nadal rzadko pojawiają się na moim stole. Za to cieciorka króluje w burgerach, sałatce z selerem […]

Łatwe kotlety z czerwonej fasoli i komosy ryżowej

Łatwe kotlety z czerwonej fasoli i komosy ryżowej

U mnie są dwie fazy dotyczące wegetariańskich burgerów i kotletów – albo bardzo długo ich nie robię albo wpadam w manię ich przygotowywania, w efekcie mam ich potem spore zapasy w zamrażalniku. Takie zamrożone kotlety ratują nie jeden obiad, w którym to mój mąż postanawia […]

Brownie z fasoli z żurawiną

Brownie z fasoli z żurawiną

Małymi krokami zbliża się sezon na truskawki, a wraz z nim ożyje pewnie u mojego męża mania gromadzenia zapasów. Mieszkamy niedaleko targu rolnego (dla osób mieszkających w Krakowie wyjaśnię, że mam na myśli targ na Rybitwach), na którym można nabyć tanio owoce i warzywa. W większości w ilościach hurtowych. Z każdej wyprawy mój mąż wraca oprócz z rzeczami z listy z dodatkowo kupionymi atrakcyjnie produktami. Może to być kilka pęczków natki pietruszki, “krzak” jarmużu czy worek fasolki szparagowej. Niektóre zakupy są kłopotliwe, bo trzeba je szybko zużyć, zaprawić lub zamrozić, ale są takie, na które macham ręką, bo i tak prędzej czy później się je zużyje. Tak jest w przypadku worka fasoli czerwonej, który systematycznie zużywamy. Mimo to nadal jest jej dużo, dzięki czemu czuję się zabezpieczona na wypadek klęski głodu czy katastrofy nuklearnej. W końcu z fasoli można wyczarować prawie wszystko – zupę, burgery, sos do makaronu, a nawet ciasto. Pomimo tego, że lubię nowości, brownie z fasoli wraca jak bumerang. Jest proste, szybkie i pyszne. Bez glutenu i nabiału. I bez wyrzutów sumienia.

Potrzebne składniki:

  • puszka czerwonej fasoli lub 1,5 szklanki ugotowanej
  • 3 jajka
  • 70g mąki gryczanej
  • 60g cukru kokosowego
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • duża garść żurawiny

Sposób przygotowania:

Zmiksować wszystkie składniki. Wmieszać żurawinę. Piec 45-50 minut w 180ºC.