Prosto, zdrowo, naturalnie

Tag: bez nabiału

Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Za oknem zima, więc na przekór przygotowuję ostatnio zielone potrawy. Zielone muffinki z jarmużem tak się spodobały, że gdy przygotowałam potem różowe naleśniki, synek domagał się, by naleśniki też były zielone 😉 Potrzebne składniki: 2 banany 2 garści jarmużu (można też użyć świeżego szpinaku) szklanka […]

Wegańskie słodkie bułeczki bez cukru. BLW

Wegańskie słodkie bułeczki bez cukru. BLW

Macie czasem ochotę na słodkie maślane bułeczki, ale boicie się dodanego do niego cukru albo nie jecie jajek czy masła? Miałam dokładnie tak samo, dlatego wykombinowałam puszyste bułeczki z dodatkiem banana. Cukier wcale nie jest niezbędny, by drożdże rosły (nie ma nich w wielu przepisach […]

Piernikowe muffinki z czekoladą

Piernikowe muffinki z czekoladą

Dzieci mają różne fazy. Raz jedzą bardzo dużo, innym razem odmawiają nawet swoich ulubionych dotąd dań. Jednym ze sposobów, by zachęcić dzieci do jedzenia, jest zaangażowanie ich w przygotowywanie posiłków. Mogą same zrobić sobie kanapkę, kroić owoce do owsianki czy pomagać w robieniu ciasta. Muffinki świetni się w tym przypadku sprawdzają. Wystarczy zamieszać składniki w dwóch miskach i nie trzeba nawet tego zrobić zbyt dokładnie. Można też poćwiczyć rozbijanie jajek. Dziecko nie tylko obserwuje jak powstają babeczki, ale też aktywnie uczestniczy w ich robieniu. Jest duża szansa, że spróbuje tego, co sama upiekła, nawet jeśli aktualnie jest faza, że wszystko jest fuj. A jeśli w ciasteczkach jest czekolada, to szanse jeszcze rosną 🙂

Potrzebne składniki:

  • 2 szklanki mąki razowej orkiszowej
  • 2 jajka
  • 50 ml oleju
  • pół szklanki wody lub mleka roślinnego
  • pół szklanki cukru kokosowego lub trzcinowego
  • łyżeczka przyprawy do piernika
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • banan starty na tarce
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady (użyłam takiej z 90% kakao)

Sposób przygotowania:

W jednej misce mieszamy mąkę z cukrem, przyprawą do piernika oraz cukrem kokosowym. W drugiej misce mieszamy mokre składniki: jajka, olej i wodę lub mleko roślinne. Do suchych składników dodajemy mokre i delikatnie mieszamy. Na grubej tarce ścieramy banana. Kroimy na drobne kawałki gorzką czekoladę. Do masy dodajemy połamaną czekoladę oraz banana i mieszamy niezbyt dokładnie. Nakładamy ciasto do formy na muffinki wyłożonej papilotkami (chyba że używamy foremek silikonowych, wtedy papilotki nie są potrzebne). Wyszło mi 12 muffinek. Pieczemy w temperaturze 180°C przez 25-30 minut.

Jaglanka z makiem

Jaglanka z makiem

Gdy jako nastolatka zostałam wegetarianką, wprowadziłam na Wigilię zwyczaj robienia kutii. Pamiętam cały rytuał związany z krojeniem bakalii, gotowaniem pszenicy czy kręcenia przez maszynkę maku. Później wpadłam na prostszy sposób przygotowania maku do jedzenia – wystarczy go zmielić w młynku i chwilę podgotować. Ta metoda […]

Piernik razowy bez cukru

Piernik razowy bez cukru

Posiadanie niemowlaka w domu jest świetną motywacją do tego, by zdrowiej gotować. Wynika to choćby z prostego lenistwa. Lepiej wrzucić ziemniaki do parowara niż do wody, bo wtedy nie trzeba ich solić, więc zje je cała rodzina. Ciasto też najlepiej upiec w wersji fit – […]

Kluski jaglane z czekoladą a la kluski na parze

Kluski jaglane z czekoladą a la kluski na parze

Są niektóre takie dania, na które mam ochotę, ale nie mogę się jakoś za nie zabrać. O ile piekę często pieczywo, to rzadko robię ciasto drożdżowe czy drożdżówki. Podobnie było z kluskami na parze. Niby przepis na takie kluski wyszperałam w internecie, ale za każdym razem przygotowuję na deser coś innego. Muszę przyznać, że najbardziej miałam ochotę na zapamiętane z dzieciństwa kluski na parze z czekoladą. Prosta sprawa. Wystarczyło do każdej kluski wepchnąć kawałek czekolady, która po ugotowaniu robiła się przepysznie płynna.

Zajrzałam do lodówki, w której została ugotowana na śniadanie kasza jaglana. Wpadłam na pomysł, by zrobić takie kluseczki na parze w zdrowszej wersji. Jest w nich wprawdzie czekolada, bo trudno zrobić kluski z czekoladą bez niej, ale wybieram taką z dużą zawartością kakao. Uwielbiam kluski na bazie kaszy jaglanej, a jeśli połączymy je z czekoladą, to obiecuję, że nawet największy przeciwnik kaszy jaglanej się na nie skusi.

Następnym razem wypróbuję wersję z kawałkami jabłek. Na pewno też będzie pyszna.

Potrzebne składniki:

  • 2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 jajko
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki mąki kokosowej
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady 70% kakao

Sposób przygotowania:

Kaszę jaglaną przekładamy do miski. Wbijamy do niej całe jajko. Dosypujemy oba rodzaje mąki i mieszamy. Czekoladę kroimy na kawałki – ja miałam zwykłe, małe kostki i każdą przekroiłam na pół. Odrywamy kawałki masy jaglanej, do środka wkładamy kawałek czekolady i formujemy dłońmi okrągłą kluseczkę.  Kluski układamy w parowarze lub w garnku do gotowania na parze. Gotujemy przez 10 minut.

Kluseczki podajemy tak jak kluski na parze. Można polać roztopionym masłem lub jogurtem, posypać cukrem kokosowym, kakao czy cynamonem.

Nocna owsianka z gruszką

Nocna owsianka z gruszką

Pomimo tego, że jestem jeszcze z maluchami w domu, są dni, gdy szczególnie cenię sobie, że nie muszę przygotowywać rano śniadania – bo zaspaliśmy, bo mały ssaczek nie mógł się oderwać od piersi, bo starszy synek domaga się od rana czytania książek, bo mąż nie […]

Dyniowe kopytka jaglane. BLW

Dyniowe kopytka jaglane. BLW

W sezonie dyniowym właściwie wszystko można przyrządzać z dynią. Możemy robić to bez skrępowania, ponieważ dynia to warzywo. Warzyw nigdy za dużo. A ponieważ dynia jest lekko słodkawa (to może wyglądać inaczej w przypadku różnych odmian dyni), to z powodzeniem można ją wykorzystywać w słodkich […]

Karobowe gofry z kaszą gryczaną

Karobowe gofry z kaszą gryczaną

Potrzeba jest matką wynalazku. Miałam ochotę na moje ulubione gofry z komosą ryżową. Właściwie myślałam o tym, by przyrządzić je na bazie kaszy jaglanej, a tutaj jak na złość kasza jaglana się skończyła (zwykle kończy się zbyt szybko, zwłaszcza gdy robię ciasto z jej udziałem). W lodówce została za to resztka kaszy gryczanej z wczorajszej kolacji. Sprawdzam, że to akurat pół szklanki czyli tyle ile jest potrzebne w przepisie. Szybka decyzja: zamiast gofrów z jaglanki będą gofry z kaszy gryczanej. Żeby były bardziej gryczane użyłam mąki gryczanej (i tylko takiej, to dowód na to, że nie w każdym bezglutenowym przepisie niezbędna jest mąka ziemniaczana, w tych gofrach dużą robotę robi jajko), ale żeby smak gryki nie był zbyt dominujący dodałam karobu. Karob nie tylko nadaje lekko czekoladowego posmaku i koloru, ale jest też bardzo przyzwoitym źródłem wapnia (80g karobu ma 252 mg wapnia czyli tyle ile szklanka mleka).

Okazało się, że dodatek kaszy gryczanej sprawił, że ciasto napęczniało, dzięki czemu z tych samych proporcji zamiast pięciu udało mi się zrobić sześć pięknych gofrów. Kryzysowe gofry zdecydowanie trafiają na listę moich ulubionych.

Potrzebne składniki:

  • pół szklanki ugotowanej kaszy gryczanej niepalonej
  • 3/4 szklanki mąki gryczanej
  • 2 jajka
  • łyka musu daktylowego lub 3 namoczone daktyle
  • 2 łyżki karobu
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego lub wody
  • łyżeczka proszku do pieczenia bezglutenowego
  • 3 łyżki oleju (użyłam rzepakowego)

Sposób przygotowania:

Oddzielamy białka od żółtek. Do żółtek dodajemy kaszę gryczaną, mus daktylowy, olej oraz wodę/mleko i miksujemy. Wsypujemy następnie mąkę gryczaną, proszek do pieczenia i karob. Mieszamy ponownie. W osobnym naczyniu ubijamy na sztywno pianę. Dodajemy ją delikatnie do ciasta. Smarujemy gofrownicę olejem i nagrzewamy. Pieczemy do momentu, gdy zaczną intensywnie pachnieć. Wyciągamy delikatnie na talerz i jemy.

Wykorzystane dodatki: masło migdałowe, dżem z aronii bez cukru, płatki kokosowe

Orzechowo-jaglane półksiężyce. BLW

Orzechowo-jaglane półksiężyce. BLW

Zainspirowana przepisem na kruche ciasteczka orzechowe upichciłam coś zupełnie innego. Wykorzystałam ugotowaną kaszę jaglaną, która została mi po śniadaniu i stworzyłam orzechowo-jaglane półksiężyce. Skład jest maksymalnie prosty, tak że można je podać spokojnie niemowlakom. Mój 2,5 latek zajadał się nimi bardzo chętnie. Nie rozpadają się […]

Miksujemy zielone: Pudding chia ze szpinakiem i mango

Miksujemy zielone: Pudding chia ze szpinakiem i mango

Dzieciom smaki potrafią zmienić się dosłownie z dnia na dzień, a co dopiero, gdy idą do przedszkola. Gdy wiadomo, że po zupie, za którą nie przepada, będzie drugie danie i to nie rzadko na słodko, to potem nic dziwnego, że zupy nagle są ‘fuj” (przynajmniej […]

Dyniowa galette z jabłkiem

Dyniowa galette z jabłkiem

Gruszki, jabłka i dynia to dla mnie kwintesencja jesieni. Dni robią się chłodniejsze. W taki czas nie ma nic lepszego niż zaszycie się w ciepłym mieszkaniu z książką w ręku i kawałkiem szarlotki. I chociaż o takiej chwili mogę sobie pomarzyć przy trójce dzieci, to szarlotka jest jeszcze realna. Najlepiej odpalić wieczorem jakiś film i zasiąść do żmudnego zadania obierania i krojenia jabłek. następnego dnia w piekarniku ląduje cytrynowa szarlotka jaglana, która w pełni wynagradza to poświęcenie.

A gdyby pominąć etap krojenia i gotowania jabłek? Czyż to nie byłoby cudowne? Jak najbardziej jest taka możliwość. Wystarczy zrobić galette czyli rustykalną tartę z jabłkiem. Po sukcesie owsianej galette ze śliwkami znów przygotowałam kruche ciasto w wersji wegańskiej. Tym razem użyłam razowej mąki orkiszowej i puree z dyni, bo wiadomo że jesienią do wszystkiego dodaje się dynię.  Ciasto robi się błyskawicznie. Podana porcja jest niewielka – na 2-3 osoby, dlatego jeśli planujemy mieć gości lepiej zrobić od razu podwójną ilość. To ciasto można zrobić też z innymi owocami. Jesienią najlepiej sięgnąć po jabłka.

Potrzebne składniki:

  • 1,5 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej (typ 2000)
  • 50 g puree dyniowego (2 łyżki)
  • 50 g oleju
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 duże jabłko, najlepiej szara reneta lub inna stara odmiana
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżeczka cukru kokosowego (lub trzcinowego)

Sposób przygotowania:

Do miski wsypujemy mąkę i 1/3 łyżeczki cynamonu. Dodajemy mus dyniowy i olej. Mieszamy łyżką, a potem ręką. Wkładamy do lodówki na pół godziny. Po tym czasie obieramy jabłko i kroimy na małe kawałki. Wsypujemy do miseczki, dodajemy sok z cytryny, 2/3 łyżeczki cynamonu i cukier kokosowy. Mieszamy. Wyjmujemy ciasto z lodówki. Rozwałkowujemy na kształt okręgu. Ciasto jest dość wilgotne, ale się nie lepi. Ja nie potrzebowałam nawet podsypywać stolnicy. Przenosimy ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Układamy na środku jabłka, zostawiając około 3 cm wolnego ciasta przy brzegach. Pozostawione ciasto zawijamy do środka. Ciasto nawet powinno wyglądać dość niedbale. Pieczemy w temperaturze 200°C przez pół godziny.