Zdrowe przepisy dla całej rodziny

Tag: jedzenie bez chemii

Dżem z truskawek i rabarbaru bez cukru

Dżem z truskawek i rabarbaru bez cukru

Czyż domowy dżem bez cukru nie jest marzeniem każdej mamy? odkąd odkryłam dwa lata temu metodę janginizacji moje marzenie się spełniło. Chodzi o duszenie owoców we własnym soku. Niewielki dodatek soli pozwala na uwolnienie się cukru zawartego w owocach, dzięki czemu nie ma potrzeby dodawać cukru do przetworów. Robiłam już tą metodą dżemy z truskawek, śliwek, jabłek, gruszek czy wiśni. W tym roku po raz pierwszy wypróbowałam połączenie truskawek oraz rabarbaru.

11 porad jak ograniczyć pszenicę w diecie

11 porad jak ograniczyć pszenicę w diecie

Nawet super zdrowe pokarmy w nadmiarze mogą nam szkodzić, a co dopiero mówić o tych mniej zdrowych. Częste spożywanie dandego pokarmu może wywołać na niego nadwrażliwość. Co ciekawe jednym z objawów nietolerancji pokarmowej jest chęć jedzenia uczulającego pokarmu. Do najczęstszych alergenów zalicza się nabiał, jajka, […]

Czym zastąpić nabiał w diecie?

Czym zastąpić nabiał w diecie?

Coraz więcej osób z konieczności lub z przekonania nie pije mleka. Ja sama stopniowo ograniczałam jego użycie w swojej diecie, a ostatnio w ogóle nie używam nabiału i zupełnie za nim nie tęsknię. Mój mąż lubi sery i dzieci jedzą niewielkie ilości nabiału, ale większość przygotowywanych w naszym domu potraw jest wegańskich lub owo-wegetariańskich. Bez problemu przychodzi mi przygotowywanie tego typu potraw, choć wiem, że dla wielu osób ciężkim doświadczeniem jest informacja, że same lub ich dzieci muszą unikać nabiału ze względu na alergię czy inne problemy zdrowotne. Zwyczajnie nie wiedzą jak ten temat ugryźć. Postanowiłam przygotować zatem ściągę, jak można zastąpić mleko i nabiał w różnych przepisach.

Produkty, którymi można zastąpić nabiał

Mleko – samo mleko można zastąpić szeroką gamą mlek roślinnych. Można je kupić gotowe lub zmiksować samemu. Gotowe mleka w kartonach mogą zawierać cukier, więc warto czytać etykiety. Ich koszt waha się od 5 do 12zł za litr mleka. Taniej wyjdzie zrobienie mleka samemu, zwłaszcza, że można wykorzystać użyte do produkcji mleka wiórki kokosowe czy orzechy. Sklepowe mleko migdałowe kosztuje 12zł. Migdały w większych opakowaniach kosztować mogą nawet 5zł za 100g, a z migdałowej pulpy po zrobieniu mleka można zrobić np. ciastka czy owsiankę.

Mleko można zmiksować praktycznie ze wszystkiego. Pyszne i bardzo odżywcze są mleka z nasion i orzechów. Można wykorzystać w tym celu migdały, orzechy włoskie, orzechy laskowe, nerkowce, słonecznik czy sezam (o tym jak zrobić takie mleko pisałam tutaj). Smaczne mleko można też przyrządzić z płatków owsianych, komosy ryżowej, kaszy jaglanej czy ryżu. Osobna kategoria to mleko sojowe (jeśli się je soję) i mleko kokosowe. To ostatnie można je przyrządzić domowym sposobem (tutaj znajdziesz przepis) lub kupić w sklepie. Czasem można nabyć wersję w kartonie, choć dominują mleka kokosowe w puszce, które są tłustsze, gęstsze i mają inne zastosowanie.

Ser – w sklepach ze zdrową żywnością są dostępne wegańskie sery żółte. Można też zrobić samemu ser z nerkowców, batata czy ziemniaka, ale w ich przypadku nie osiągnie się takiej samej struktury co oryginał. Ja akurat nie byłam nigdy fanką sera żółtego i bardzo mi smakują domowe sery, gdzie smak osiąga się za pomocą wędzonej papryki i płatków drożdżowych. W większych sklepach spożywczych jest dostępne tofu w kilku wersjach smakowych i je najczęściej wykorzystuje się jako zamiennik sera. Wędzone tofu można dodać do zapiekanek ziemniaczanych, sałatki czy past kanapkowych. Naturalne tofu ma neutralny smak i samo w sobie nie smakuje dobrze. Jego plusem jest jednak to, że można go użyć w słodkich pastach, koktajlach czy wypiekach a la sernik. Jeśli planujemy użyć go do obiadu, lepiej go wcześniej zamarynować, przede wszystkim z dodatkiem sosu sojowego. Można też czasem nabyć tofu fetę lub tofu ziołowe, kt

Twarożek – smaczne roślinne twarożki kanapkowe można przyrządzić na bazie nerkowców, migdałów czy słonecznika. Konieczne jest zakwaszenie serka za pomocą soku z cytryny lub wody z ogórków. W przypadku słonych serków używa się płatków drożdżowych, które nadają im serowy smak.

Śmietana – większość zup obywa się znakomicie bez śmietany, a wręcz są dużo smaczniejsze. Czasem jednak dodaje się do wegańskich zup mleka roślinnego (bez cukru), by były delikatniejsze lub mleka kokosowego. Świetnie smakuje z dodatkiem mleka kokosowego krem pomidorowy. Można też dodać do zupy zmielone orzechy nerkowca, które zagęszczą zupę i dodadzą mnóstwo składników odżywczych.

Jogurt, kefir, maślanka – w ekologicznych sklepach i delikatesach są dostępne jogurty sojowe (cena ok. 4zł za mały kubeczek). Jogurt taki można też zrobić samemu, używając w tym celu zakwasków do produkcji jogurtów (można je kupić przez internet) lub zakwaszając mleko sojowe kupionym jogurtem (musi zawierać żywe kultury bakterii, czyli nie może to być deser sojowy), analogicznie do robienia domowego jogurtu krowiego. Do musli można użyć też jogurtu na bazie nerkowców podobnego do wspomnianego już twarożka, takiego jak ten. Jeśli potrzebujemy jogurtu czy maślanki do pancakes czy ciasta, można też do szklanki mleka sojowego (inne rodzaje są mniej tłuste) dodać łyżeczkę octu jabłkowego i odstawić na 5 minut. Mleko się zetnie i będzie przypominać maślankę.

Masło – na kanapce można zastosować zamiast niego różne pasty czy musztardę. Niektórzy smarują chleb olejem kokosowym, ale nie próbowałam. Próbowałam za to kilku wegańskich masełek z kaszy jaglanej czy oleju kokosowego. Smarowałam nimi pieczywo lub użyłam je do ciasta kruchego. To ciekawe opcje, ale pewnie bliższe oryginałowi będzie sklepowa wegańska margaryna. Są dostępne opcje do smarowania i pieczenia. W ciastach używam zwykle oleju, najczęściej kokosowego. Najłatwiej masy z dodatkiem masła zastąpić kremem budyniowym czy bitą śmietaną.

Bita śmietana – w sumie to nie osobny produkt, ale wspomnę, że najlepszym odpowiednikiem jest ubite mleko kokosowe. Musi być uprzednio schłodzone w lodówce przynajmniej przez dobę i ma zawierać co najmniej 68% tłuszczu. Mleka kokosowe w puszce mają często mnóstwo chemicznych dodatków (łatwo ją rozpoznać po oznaczeniach zaczynających się od E), stąd zawsze czytajmy skład takiego mleka i szukajmy jak najbardziej naturalnego. Warto też zapoznać się z aquafabą czyli wodą z puszki z cieciorką. Można ją ubić na pianę. Znalazłam kilka ciekawych pomysłów na zastosowanie – do lodów, tarty, kremu czekoladowego czy do majonezu.

Pomysły na modyfikację przepisów zawierających nabiał

I jeszcze ten sam temat od innej strony czyli pomysły jak zrobić niektóre tradycyjne dania bez nabiału. Wrzucam luźne hasła. Jeśli coś was zainteresuje, poszperajcie w necie, w poszukiwaniu konkretnych receptur.

  • musli, płatki, granola – można je podać z mlekiem roślinnym (szczególnie pyszne będzie z gotowym ryżowym czy domowym mlekiem z orzechów włoskich), jogurtem sojowym lub rozcieńczonym mleczkiem kokosowym
  • naleśniki – zamiast mleka można dać wodę lub mleko roślinne
  • pancakes – można zastosować mleko roślinne lub mleko sojowe wymieszane z octem jabłkowym, które zastąpi w przepisie jogurt czy maślankę
  • budyń – można go zrobić na mleku roślinnym tak jak w tym przepisie dla niemowląt
  • kakao czy gorąca czekolada – można je zrobić na bazie mleka roślinnego, bardzo smacznie wychodzi z mlekiem kokosowym, z którego dodatkowo można zrobić bitą śmietanę na wierzch
  • pasty kanapkowe – można je przyrządzić na bazie nerkowców, migdałów czy tofu, najprostsza pasta to zmiksowane tofu wędzone z suszonymi pomidorami
  • sernik – pyszne wegańskie serniki można przyrządzić na bazie tofu, nerkowców (np. taki z suszonym mango) lub kaszy jaglanej (np. z wiśniami)

  • lody – najlepsze są sorbety na bazie bananów, ale można je też przyrządzić na bazie aquafaby, mleka kokosowego czy nerkowców
  • zupy – nie trzeba ich zabielać, ale jeśli musimy użyjmy neutralnego mleka roślinnego (bez cukru) lub mleka kokosowego (pysznie smakuje z nim zupa pomidorowa, z soczewicy czy barszcz czerwony)
  • pizza – można spróbować domowego sera z nerkowców, ziemniaka czy batata, w sprzedaży są też wegańskie sery, można też zrobić pizzę bez sera, wystarczy posmarować ją pesto lub sosem pomidorowym i obsypać dodatkami ew. wędzonym tofu
  • lazania – na wierzch można dać sam sos pomidorowy
  • tarta – można dodać nerkowce lub tofu
  • sałatka grecka – zamiast fety można dać tofu wędzone, ziołowe lub tofu a la feta, można też samemu zamarynować tofu na podobieństwo serka feta
  • pierogi ruskie – zamiast sera do farszu dodać można pokruszone tofu naturalne
  • kluski leniwe – kluseczki tego typu można przyrządzić z tofu lub z kaszą jaglaną
  • naleśniki z serem – można wypróbować słodki twarożek na bazie tofu lub nerkowców, ale będzie smakować inaczej niż oryginał

Patrząc na produkty, które najczęściej wymieniam, warto w sytuacji, gdy nie jemy mleka zaopatrzyć się w orzechy, bo można z nich zrobić zarówno mleko jak i ciasto cze serek, a do tego są świetnym źródłem wapnia. Tofu i produkty sojowe dobrze oddają smak czy konsystencję w wielu potrawach, ale często soja jest modyfikowana genetycznie. Dobrze jest kupować produkty sojowe ekologiczne lub traktować je po prostu jako urozmaicenie, a nie stały składnik diety. Nie ma co popadać w skrajność i zamiast mleka oraz krowiego nabiału jeść tylko soję. Żadna monodieta nie jest dobra. Najlepiej stosować wymiennie różne mleka roślinne, raz owsiane, innym razem migdałowe czy kokosowe, by mieć urozmaicenie i korzystać z dobrodziejstwa różnych zbóż, orzechów czy nasion.

Ale co w takim razie z wapniem?

To standardowe pytanie, które usłyszymy, gdy powiemy komuś, że nie pijemy mleka. Gotowe mleka roślinne są zwykle wzbogacane w wapń. Istnieje też dużo produktów naturalnie bogatych w wapń takich jak zielone liście, orzechy czy figi. Warto zwrócić uwagę na nasiona niełuskanego sezamu (do kupienia w sklepach z ekologiczną żywnością), maku czy chia, które można dodawać do pieczywa, ciastek, musli czy koktajli. Najlepiej nasiona wcześniej zmielić, by były łatwiej przyswajalne. Już 2 łyżki maku czy niełuskanego sezamu zawierają zbliżoną ilość wapnia co szklanka mleka.

Poniżej przedstawiam najlepsze wegańskie źródła wapnia. Podana ilość wapnia dotyczy 100g produktu.

 

A jeśli szukacie ciekawej alternatywy dla mlecznego kakao, które zawiera tyle samo wapnia co szklanka mleka, a nie ma ani grama cukru, to przyrządźcie sobie sezamowo-karobowe kakao.

Pomysły na błyskawiczne przekąski bez cukru

Pomysły na błyskawiczne przekąski bez cukru

Czy zdarza się Wam nagły przypływ głodu na coś słodkiego? Ja tak mam wieczorami. Podejrzewam, że i u Was zdarza się to w różnych porach dnia, bo nasz organizm bardzo lubi słodki smak. W takiej sytuacji większość z nas sięga po ciastka czy baton czekoladowy. […]

Jak stopniowo ograniczać cukier w diecie naszego dziecka

Jak stopniowo ograniczać cukier w diecie naszego dziecka

Pomimo tego, że nie uważam, by moja 1,5 – roczna córka miała jakikolwiek problem z uzależnieniem od cukru, z ciekawością sięgnęłam po książkę, o której ostatnio już wspominałam czyli “Cukier dzieci nie krzepi” dr Jacob Teitelbaum i dr Deborah Kennedy.  Szukałam jakieś naukowych argumentów, których […]

Jak robić świadome i zdrowe zakupy – część 2

Jak robić świadome i zdrowe zakupy – część 2

Dziś kolejna zapowiadana część artykułu o zakupach. Gdybym o jakimś produkcie, który was interesuje, zapomniała napisać, pytajcie śmiało w komentarzach.

NABIAŁ

  • po kilku latach weganizmu odzwyczaiłam się zupełnie od picia mleka, w naszym domu pojawia się naprawdę sporadycznie, gdy najdzie ochota mężowi, by je kupić, jeśli już je kupujemy, to nigdy w kartonie, wybieramy to mleko, które ma najkrótszy czas spożycia, zwykle opisane jako “świeże”, zwykle sprzedawane są w plastikowych butelkach, ale jeśli mamy możliwość wybierzmy mleko w szklanej butelce, bo smakuje dużo lepiej, a opakowanie jest bardziej ekologiczne
  • jak na stereotyp wegetarian kupujemy tak naprawdę niedużo nabiału, jeśli już kupujemy sery żółte to jest to kawałek jakiegoś ekologicznego sera żółtego lub innego o dobrym składzie, ten dobry ma w składzie tylko mleko, podpuszczę i kultury bakterii, jeśli przeczytam, że w składzie jest np. barwnik annato czy karagen (dowód na to, że jest on przetwarzany chemicznie) od razu odchodzi mi ochota na jego jedzenie – jeśli nie mamy dostępu do sklepu z dużym wyborem serów kupmy lepiej mozzarellę, jest sprzedawana w kostkach lub w zalewie, ta z zalewy jest bardzo uniwersalna, może być wykorzystana do kanapek z pomidorem i bazylią, do sałatek, do grzanek czy na wierzch lazanii
  • ponadto z serów kupuję czasem twarogowy, najlepiej z jakiejś mniejszej mleczarni, ser fetę, a od święta mascarpone do deserów; odkąd zaczęłam czytać składy produktów przestałam kupować serki topione, homogenizowane czy kanapkowe
  • ciekawą alternatywą dla serów z mleka krowiego mogą być wyroby z mleka koziego, są trochę droższe, jednak zwykle mają lepszy skład, poza tym mleko kozie nie zawiera laktozy ani kazeiny, które są głównym alergenem w mleku krowim
  • w miejsce mleka kupuję łatwiejsze do strawienia dla człowieka produkty typu jogurt, maślanka czy kefir, wybieram te naturalne, bez dodatków smakowych (możemy łatwo sami zrobić owocowy jogurt miksując go owocami), są ogólnie dostępne, natomiast nie zawsze o dobrym składzie, najlepiej rozejrzeć się po okolicy, bo możemy kupić dobry jogurt bez mleka w proszku w sklepie osiedlowym, a maślanka może być dostępna w dyskoncie (nie wiem jak teraz, ale kiedyś w Lidlu prawie wszystkie produkty mleczne były z żelatyną, więc ciężko tam było znaleźć coś zjadliwego), z popularnych marek niezły skład mają zwykle jogurty Bakomy, a maślankę udało mi się kupić z Łowicza

TŁUSZCZE

  • tłuszcze mają trochę niechlubną opinię i karierę robią teraz produkty 0% kalorii, które bardzo często w miejsce tłuszczu zawierają cukier (!), tłuszcze są też potrzebne w naszej diecie, nie nadużywajmy ich, ale kupujmy te najwyższej jakości
  • do smarowania pieczywa używam tylko masła, prawdziwe masło to to, które zawiera 82% tłuszczu i bardzo często dopisek “ekstra” lub “osełka”, nie kupujmy produktów masłopodobnych z napisem miks ani margaryn roślinnych, coraz więcej można przeczytać o ich szkodliwości dla naszego zdrowia, tymczasem nasi dziadkowie zajadali się masłem i najlepszym rozwiązaniem jest ich naśladowanie, masła używam także do pieczenia, piekę mało, więc nie jest to jakieś wielkie obciążenie dla budżetu
  • masło z zawartością 82% tłuszczu kupić można w każdym sklepie, w delikatesach czy hipermarketach można kupić też irlandzkie masło Kerrygolg od krów pasionych trawą, jest droższe o jakieś 2 czy 3 zł od masła “ekstra”, trzeba się przyzwyczaić do smaku, bo jest słone, mnie smakuje; czasem kupowałam też masło ekologiczne dla córeczki, tylko trzeba porównywać ceny, by nie przepłacać, jeśli jest na nie promocja to można od czasu do czasu zaszaleć
  • w ostatnim czasie staram się unikać olejów rafinowanych, wyjątek robię dla oleju z pestek winogron, bo lubi używać go mój mąż
  • w lodówce mam zwykle olej lniany, który od jakiegoś czasu można kupić w Biedronce w butelce 250ml w cenie ok. 10zł, co jest przyzwoitą ceną, więc nie musimy szukać go w sklepach ekologicznych, dodaję go do sałatek czy gotowania kaszy, ale nigdy na nim nie smażę; w tym dyskoncie pojawiają się też czasem inne oleje tłoczone na zimno np. rzepakowy, który ma przepiękny żółty kolor, smak jest trochę bardziej intensywny od Kujawskiego, więc dodajemy go mniej do smażenia
  • warto zainwestować na pewno w dobrą oliwę z oliwek, wybierzmy taką z napisem extra vergine, te lepsze mają zwykle zielonkawy kolor i są sprzedawane w ciemnych butelkach, nie trzyma się jej w lodówce, wystarczy zaciemnione miejsce na półce, np. za inną butelką lub w przegródce na wino (jak u nas, dowód na to, jak mało mamy alkoholu w domu), jeśli nie mamy wyboru kupmy po prostu mniejszą butelkę oliwy z pierwszego tłoczenia na zimno, teraz są już dostępne w prawie każdym sklepie, świetnie się sprawdzi do sałatek czy do polewania pizzy

SŁODKOŚCI

  • odkąd zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem, przestały mnie kusić sklepowe słodycze, jedyna rzecz, którą kupuję na półce ze słodyczami to gorzka czekolada min. 70% kakao, jeśli w składzie na pierwszym miejscu jest miazga kakaowa a nie cukier, to taką czekoladę możemy zapakować do koszyka, są w sprzedaży czekolady 90%, ale nawet dla mnie są za mało słodkie – zwykle mam tabliczkę czekolady 60 lub 70% do wykorzystania na polewy do ciasta, do brownies czy po prostu na moment, gdy mam ochotę na coś słodkiego, takie czekolady można kupić w każdym większym sklepie czy dyskoncie (tam te duże tabliczki potrafią mieć naprawdę dobrą cenę i są bardzo smaczne)
  • nawet mojego męża przekonałam do słodzenia herbaty cukrem trzcinowym nierafinowanym, bo to mniejsze zło niż ten zwykły biały, niestety jest dwa razy droższy, jeśli używamy mało cukru, bo tylko do pieczenia taki wydatek warto ponieść, ja ostatnio używam go tylko do ciasta drożdżowego i wypieku chleba
  • gdy piekę ciasto lub mam potrzebę dosłodzić jakiś napój, wypróbowuje ostatnio cukier brzozowy czyli ksylitol, są głosy, że jest przereklamowany, natomiast to zawsze jakaś alternatywa dla rafinowanego cukru, który nie wnosi nic dobrego, a tylko wyciąga z organizmu składniki mineralne, by można go było strawić – jest drobny, więc można go wykorzystać nawet zamiast cukru pudru, wygląda jak ten biały, natomiast zawiera 40% mniej kalorii niż cukier i działa przeciwpróchniczo, jego minusem jest cena, jest trzy razy droższy od trzcinowego, najlepiej jest go kupić przez internet, bo tam można znaleźć najniższą cenę
  • wypróbować następnym razem chcę inny alkohol cukrowy niż ksylitol czyli erytrol, który jest łagodniejszy dla żołądka i lepiej przyswajalny
  • do słodzenia używam też miodu, najlepiej popytać znajomych czy rodzinę czy nie znają kogoś z pasieką, mnie się tak udało kupić słoik litrowego pysznego miodu za 30zł
  • ciasta czy inne słodkości najlepiej piec samemu używając zdrowszych składników niż te dostępne w sklepach, możemy przecież dołożyć do nich prawdziwe masło w miejsce tłuszczy utwardzanych, mąkę razową czy jakąś bezglutenową zamiast białej mąki, a zamiast słodu glukozowo-fruktozowego możemy dać daktyle, ksylitol czy cukier trzcinowy – większość przepisów można łatwo przekształcić, a od czasu do czasu możemy zaszaleć robiąc odstępstwo od tych reguł

NAPOJE

  • jeśli zaczynasz robić własne soki w sokowirówce czy wytłaczarce przestają ci smakować te z kartonu, podobnie jest z napojami kolorowymi, jeśli polubisz smak herbaty bez cukru czy wody przestanie Ci smakować słodkie paskudztwo typu Cola czy Sprite – zaoszczędzone pieniądze można wydać na świeże owoce czy warzywa, by taki domowy sok od czasu do czasu sobie przyrządzić
  • gdy chce mi się pić poza domem, wybieram zwykle wodę niegazowaną, która dobrze gasi pragnienie (wychodzi też bardzo tanio), czasem mi się zdarza w sklepie kupić sok, ale w butelce, nie z koncentratu, lecz takie typu jednodniowego
  • gdy spróbowałam kilka miesięcy temu herbaty owocowej z Herbapolu przestały mi smakować tanie aromatyzowane herbaty owocowe, lepiej zapłacić 2-3zł więcej, a cieszyć się smakiem herbaty bez aromatów, można je znaleźć w lokalnych sklepikach, w Żabkach czy w dużych sklepach
  • herbaty zielone kupuje głównie sypane, niedawno odkryłam, że internetowe herbaciarnie mają bardzo dobre ceny, zdarza mi się też kupować herbatę jaśminową w sklepie azjatyckim

INNE PRODUKTY

  • mleko kokosowe – podobno tanie mleko w puszkach jest w Lidlu, jednak nie wiem jaki jest ich skład, mleko kokosowe bez żadnych dodatków można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, jednak ceny są wyższe niż w zwykłych sklepach, najtaniej wychodzi zakup mleka kokosowego w kartonie, jego skład jest bardzo prosty – 60% kokosu i 40% wody, ja mam blisko sklep z żywnością azjatycką i tam kupuję go bardzo tanio, jeśli używamy go dużo w swojej kuchni warto poszukać takiego mleka w internetowych sklepach typu “Kuchnie świata”
  • wodorosty – dodaję je do zup, wybieram takie, które mają kawałki, by nie musieć ich kroić przed wrzuceniem typu wakame lub kupuję płaty nori (sushi nie lubię ale dodaję je czasem do potraw z tofu), można je kupić przez internet, w sklepach ze zdrową żywnością, a także w sklepach azjatyckich
  • sól – kupuję kamienną, morską (ostatnio raczej do kąpieli) lub himalajską, ta ostatnia jest do kupienia w internecie lub sklepach ze zdrową żywnością, kamienną niestety nie wszędzie kupimy, ale w większych sklepach jest już do znalezienia, morską kupiłam niedawno w Biedronce, gdzie czasem można ją kupić
  • nasiona – nie kupuję ich w sklepach ze zdrową żywnością (poza trudno dostępnymi chia) tylko tam, gdzie akurat wpadną mi w ręce, siemię lniane jest trudno dostępne w małych sklepach więc kupuję w hipermarkecie zwykle więcej, sezamu wolę natomiast kupować mniejsze opakowania, bo używam go rzadziej (ostatnio głównie do chleba)
  • jajka – kupuję je od sąsiadki moich rodziców od kurek jedzących ziarno i trawkę, ideałem jest, gdy mamy dostęp do takiego źródła, gdy się kończą lub potrzeba mi jajek do ciasta kupuję jajka ekologiczne lub przynajmniej z wolnego wybiegu
  • sos sojowy – kolejna rzecz, której skład warto przeczytać przed zakupem, tanio można kupić sos całkiem dobrej jakości w Tesco czy w sklepach azjatyckich
  • produkty gotowe – kupuję takich rzeczy jak najmniej, majonezu nie kupuję odkąd odkryłam, że ten sklepowy się nie psuje, chociaż są w nim jajka, jak mi potrzeba do sałatki to sama robię czyli w efekcie ograniczyliśmy bardzo jego spożycie, z przyzwyczajenia kupujemy musztardę i keczup (mam też jeszcze trochę domowego, ale mąż woli sklepowy), ostatnio firmy Heinz

Po napisaniu pierwszej części zastanawiałam się czy napisałam też o tym, jak robić zdrowe zakupy taniej. Po części tak, bo to, na co chciałam zwrócić uwagę to fakt, że nie musimy kupować wszystkiego w sklepie ze zdrową żywnością.  Ta żywność staje się coraz bardziej dostępna, wchodząc do lokalnych sklepów (choć tam ceny są wyższe) czy nawet dyskontów. Dla mnie to dobry znak, bo skoro w Biedronce można kupić mąkę razową, kaszę jaglaną czy bataty (naprawdę w dobrej cenie) to znak, że ludzie te rzeczy po prostu kupują. Zaglądajmy do naszych lokalnych sklepów, pytajmy o poszukiwany produkt, możemy się miło rozczarować i taki produkt zostanie dla nas sprowadzony. Jeśli chcemy kupić więcej trudniej dostępnych produktów, popytajmy znajomych i zróbmy zakupy w sklepie internetowych, gdzie powyżej określonej kwoty jest zwykle darmowa przesyłka.

Jak robić świadome i zdrowe zakupy? – część 1

Jak robić świadome i zdrowe zakupy? – część 1

Wielu osobom kupowanie zdrowej żywności kojarzy się z dużymi wydatkami. Tymczasem bardzo często wydajemy małe kwoty na mało wartościową żywność typu batony, paluszki, gotowe dania, kolorowe napoje, z których w miesiącu robi się naprawdę duża kwota. Zamiast kupować dużo niezdrowej żywności lepiej kupić mniej produktów […]