Prosto, zdrowo, naturalnie

Recent Posts

Wegańskie drożdżówki z makiem bez cukru

Wegańskie drożdżówki z makiem bez cukru

Zawsze wydawało mi się, że pieczenie drożdżówek jest tak samo pracochłonne jak pączki. Tymczasem po dzisiejszym pieczeniu zmieniam zdanie. Ze zrobieniem tych drożdżówek można się uwinąć w godzinę, co oznacza, że gdy wcześniej wstanę, mogę je kiedyś przyrządzić nawet na śniadanie. Mam w planach kombinowanie z różnymi wariantami farszu.

Co robić, gdy dziecko nie chce jeść?

Co robić, gdy dziecko nie chce jeść?

Ten problem to jedna z najczęstszych przyczyn niepokojów rodziców dotycząca ich dzieci. W wyszukiwarce można znaleźć mnóstwo artykułów czy zapytań na forach na ten temat. Słowo niejadek odmieniane jest w nich na różne sposoby. Tymczasem jeszcze wiek temu problem dzieci, które nie chcą jeść w ogóle nie istniał.

Wegańskie jaglane rogaliki z powidłami (bez cukru)

Wegańskie jaglane rogaliki z powidłami (bez cukru)

Gdy zrobiłam mini szarlotki z kruchym ciastem na bazie kaszy jaglanej, obiecałam sobie zrobić jeszcze ciastka z jego udziałem. Ten przepis powstał w ramach szukania alternatywy do twarogu w cieście. W wielu przepisach, w których występuje nabiał, kasza jaglana świetnie się sprawdzi np. w tym cudownym cytrynowym serniku z kaszy jaglanej.

Tym razem zrobiłam kruche ciasto bez dodatków jajek. Kasza jaglana dobrze spaja ciasto i nie są one potrzebne. Do nadziania rogalików użyłam domowym powideł śliwkowych oraz masła orzechowego, by wzbogacić ciasteczka dodatkowym źródłem białka. Można oczywiście użyć samych powideł.

Potrzebne składniki:

  • 250g ugotowanej kaszy jaglanej (niecałe 100g kaszy suchej kaszy)
  • 250g mąki orkiszowej
  • 5 łyżek oleju kokosowego
  • 1-2 łyżki zimnej wody
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • 4 łyżki powideł śliwkowych bez cukru

Sposób przygotowania:

Do lekko ciepłej kaszy wsypujemy mąkę. Dodajemy olej kokosowy i w razie potrzeby wodę. Mieszamy. Formujemy z ciasta kulę i wsadzamy do lodówki. Mieszamy powidła z masłem orzechowym. Ciasto dzielimy na dwie części. Rozwałkowujemy każdy kawałek na kształt koła i dzielimy na 8 trójkątów. Na każdy trójkąt nakładamy trochę masy śliwkowo-orzechowej. Zwijamy na kształt rogalika. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 200°C przez 20 minut.

Wegańskie kiełbaski z fasoli

Wegańskie kiełbaski z fasoli

Od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na jakąś potrawę, która kojarzy mi się z dzieciństwem typu racuchy z jabłkami czy jajecznica na maśle. A ponieważ przez pierwsze kilkanaście lat życia jadłam mięso, siłą rzeczy pojawiają się też takie wspomnienia np. smażonej kiełbasy z cebulką. […]

Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Wegańskie babeczki z jarmużem. BLW

Za oknem zima, więc na przekór przygotowuję ostatnio zielone potrawy. Zielone muffinki z jarmużem tak się spodobały, że gdy przygotowałam potem różowe naleśniki, synek domagał się, by naleśniki też były zielone 😉 Potrzebne składniki: 2 banany 2 garści jarmużu (można też użyć świeżego szpinaku) szklanka […]

Jadłospis dla 9 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Jadłospis dla 9 miesięcznego dziecka (wegetariański, zimowy)

Uwielbiam wypróbowywać nowe przepisy, ale ostatnio często wracam do swoich starych, wypróbowanych przepisów. Ponownie mam w domu niemowlę, więc przydatne są proste potrawy, których pełno u mnie na blogu. W tym tygodniu ponownie zachwyciła mnie prostota kluseczek z ugotowanego ryżu, które były gotowe w 7 minut, a także owsianki w formie kulek. I to tak naprawdę były jedyne potrawy przygotowane specjalnie dla mojej córeczki w tym tygodniu, ponieważ uznałam, że w tej formie będą łatwiejsze jej do podania. Anielka nie jest typem dziecka, które zanurza ręce w owsiance i wylizuje paluszki, więc miałam problem z podaniem jej owsianki w tradycyjnej formie. Z kulkami poradziła sobie całkiem dobrze, choć oczywiście było trochę mycia.

Staram się trzymać zasady gotowania dla całej rodziny i wspólnego jedzenia, więc robię na śniadanie czy deser placuszki dla wszystkich. Jeśli my jemy sałatkę grecką, to córka dostaje po prostu warzywa, które w niej były. Jeśli jest zupa, to daję jej wyłowione warzywa lub zupę-krem do picia. Czasem jest to po prostu owoc czy kawałek chleba z masłem, jeśli nie ma możliwości dostosowania dania, by jej podać. Kładę większy nacisk na samodzielność jedzenia niż podawanie za każdym razem pięciu różnych produktów do wyboru.

Co było zaskoczeniem w tym tygodniu?

Hitem okazał się krem pomidorowy i jest to dla mnie znak, że trzeba częściej takie zupki-krem przygotowywać. Jest to też spowodowane tym, że chętniej pije z kubeczka, ale jak jej coś zasmakuje, to można też podać coś łyżeczką.

Co pojawiło się nowego w tym miesiącu?

Startujemy z wprowadzaniem nabiału. Sama jem nabiał bardzo rzadko, ale w przedszkolu czy na wyjazdach nawet dieta wegetariańska jest problematyczna, stąd podczas rozszerzania diety częściej kupuję jogurt czy ser biały, by dzieci poznawały ich smak. Nie przesadzam jednak z ilością i zwykle podaję nabiał jako osobny posiłek. Świetnie w tym przypadku sprawdza się jogurt naturalny.

Czy córeczka to rzeczywiście zjada?

Muszę przyznać, że każdą rzecz przynajmniej próbowała włożyć do ust. Niestety niektóre rzeczy jeszcze jej się wyślizgują np. gruszka. Nadal problem ma też z jedzeniem naleśników czy omletów. Macha nimi i niewiele trafia do buzi. Lepiej radzi sobie z formą placuszków. Najchętniej zjada owoce oraz chleb.

Jak z napojami?

Jeśli zaraz po posiłku nie planuję podać piersi, to proponuję wodę w kubeczku, którą chętnie próbuje. Nie pije jej jeszcze dużo, ale to nadal mleko w głównej mierze zaspokaja jej pragnienie.

Czy ten jadłospis jest typowy dla całego miesiąca?

Co chwilę wypróbowuję nowe przepisy, więc jest duża zmienność proponowanych potraw. W tym tygodniu akurat miałam mało jajek, więc pojawiły się one tylko w placuszkach. Piekłam zarówno bułeczki jak też chleb na zakwasie, więc pojawiło się w nim sporo pieczywa. Stałe są mniej więcej pory posiłków oraz to, że na II śniadanie pijemy najczęściej koktajl, który proponuję też córce.

Czy ten jadłospis jest odpowiednio odżywczy i zbilansowany?

Mogłoby być w nim więcej warzyw, ale są one też przemycane w zielonym koktajlu, bułeczkach z batatem czy naleśnikach z burakiem. Nie liczę nigdy dla dzieci kalorii, składników odżywczych czy ilości zjadanego jedzenia. Córka nadal jest na piersi i czerpie z mojego mleka dużo wartości odżywczych. Proponowane posiłki traktuję jako uzupełnienie mleka oraz poznawanie nowych smaków i struktur. Staram się, by posiłki były w miarę możliwości różnorodne (wiadomo, że jest zima, co ogranicza wybór świeżych warzyw czy owoców).

Pocieszyło mnie niedawne spotkanie z dietetykiem i informacja o tym, że dla małych dzieci jadłospis bilansuje się nie dziennie, ale tygodniowo. Więc nawet jeśli podczas tych trzech dni nie udało mi się podać czegoś, co zaplanowałam (np. ciastek z mąki z ciecierzycy, bo skończyły się płatki migdałowe) czy coś cieszyło się mniejszym zainteresowaniem (np. koktajl ze spiruliną, którego kiedyś chętnie próbowała), to mam jeszcze kilka dni, by podać więcej zieleniny czy źródeł białka. To też dobra wiadomość dla mam ząbkujących dzieci.

Uwaga dodatkowa: brakuje zdjęć potraw wieczornych z powodu słabego światła o tej porze. I jeszcze jedno pytanie mi się nasuwa? Czy córeczka korzysta z tej zastawy? Niestety, nadal talerz jest większą atrakcją niż jedzenie i go zrzuca. Próbujemy dalej i się nie poddajemy 🙂

 I DZIEŃ

8:00 bułka batatowa z masłem, ogórek świeży bio, pomidorki koktajlowe (bez skórki), kawałek tofu

11:00 banan, łyżeczka koktajlu (banan, jabłko, kaki, jarmuż, siemię lniane, daktyle, płatki kokosowe, siemię lniane, spirulina)

12:30 kluski z ryżu, zielony groszek bio ze słoika

15:30 puszyste placuszki serowe, mandarynka

18:30 bułka batatowa z masłem orzechowym

II DZIEŃ

8:00 pancakes żytnio-jaglane z domowym dżemem z truskawek bez cukru

10:30 złote kiwi, kilka łyżeczek koktajlu (jarmuż, płatki owsiane, banan, pestka awokado, masło orzechowe, daktyle, siemię lniane)

13:00 krem pomidorowy (przecier pomidorowy, pomidory kiszone, pomidory suszone)

15:30 jogurt naturalny

18:00 chleb żytnio-orkiszowy z kaszą jaglaną z masłem, zielony groszek bio ze słoika, kawałek awokado i zielonego ogórka bio

III DZIEŃ

8:00 owsiankowe kulki bananowe (banan, płatki owsiane, słonecznik, masło orzechowe, daktyle)

11:00 gruszka

15:30 naleśniki buraczane wegańskie, bezglutenowe (inspirowane tym przepisem) z kremem czekoladowym z awokado (awokado, daktyle, kakao, dodatkowo 2 łyżki ryżu, bo akurat mi został w lodówce)

18:00 chleb taki jak wczoraj z masłem, warzywa z zupy (marchewka, ziemniak, seler), sok świeżo wyciskany (melon, pomarańcza, imbir, seler naciowy)

Placki ziemniaczane z jarmużem

Placki ziemniaczane z jarmużem

W  przypadku gotowania dla dzieci trzeba być często upartym: jak się nie da drzwiami, to trzeba wejść oknem. Dziś za cel wzięłam sobie przygotowanie dania z jarmużem, które zjedzą też moje dzieci. Skoro słabo piły zielony koktajl i nie chciały popatrzeć na zupę z jarmużem, […]

Wegańskie słodkie bułeczki bez cukru. BLW

Wegańskie słodkie bułeczki bez cukru. BLW

Macie czasem ochotę na słodkie maślane bułeczki, ale boicie się dodanego do niego cukru albo nie jecie jajek czy masła? Miałam dokładnie tak samo, dlatego wykombinowałam puszyste bułeczki z dodatkiem banana. Cukier wcale nie jest niezbędny, by drożdże rosły (nie ma nich w wielu przepisach […]

Omlet z marchewką

Omlet z marchewką

Po świętach, gdy na stole jest więcej łakoci niż na co dzień, zauważyłam u moich dzieci pogorszenie apetytu (przynajmniej na zdrowe rzeczy, bo dziwnym trafem nie dotyczy to czekolady). W takim przypadkach uruchamia się moja pomysłowość i staję się wówczas mistrzynią przemytnictwa. Skoro marchewka w zupie była fuj, to może dorzucić ją do czegoś, co lubią? W domu było dużo jajek, więc postawiłam na omlety. Wprawdzie dzieci lubią omlety tylko na słodko, ale sprytnie udało się dodać do nich porcję warzyw.

Jeśli też lubicie omlety, to z pewnością zasmakuje Wam też Jaglany omlet

Potrzebne składniki:

  • 2 jajka
  • mała marchewka (50-60g)
  • łyżka wiórków kokosowych
  • szczypta kurkumy

Sposób przygotowania:

Oddzielamy żółtka od białek. Ścieramy marchewkę na tarce o drobnych oczkach. Dodajemy do niej żółtka i szczyptę kurkumy. Mieszamy łyżką. W osobnym naczynia ubijamy na sztywno pianę. Dodajemy delikatnie pianę do reszty ciasta. Rozgrzewamy patelnię do naleśników i smarujemy ją olejem kokosowym za pomocą pędzelka. Nakładamy masę na omlety i smażymy z dwóch stron.

Jeśli tak jak ja macie problem z odwróceniem ładnie omleta albo przyrządzacie go dla dzieci, to podzielcie ciasto na dwie porcje. Na jednego omleta potrzebowałam 3 łyżki ciasta.

Piernikowe muffinki z czekoladą

Piernikowe muffinki z czekoladą

Dzieci mają różne fazy. Raz jedzą bardzo dużo, innym razem odmawiają nawet swoich ulubionych dotąd dań. Jednym ze sposobów, by zachęcić dzieci do jedzenia, jest zaangażowanie ich w przygotowywanie posiłków. Mogą same zrobić sobie kanapkę, kroić owoce do owsianki czy pomagać w robieniu ciasta. Muffinki […]

Jaglanka z makiem

Jaglanka z makiem

Gdy jako nastolatka zostałam wegetarianką, wprowadziłam na Wigilię zwyczaj robienia kutii. Pamiętam cały rytuał związany z krojeniem bakalii, gotowaniem pszenicy czy kręcenia przez maszynkę maku. Później wpadłam na prostszy sposób przygotowania maku do jedzenia – wystarczy go zmielić w młynku i chwilę podgotować. Ta metoda […]

Piernik razowy bez cukru

Piernik razowy bez cukru

Posiadanie niemowlaka w domu jest świetną motywacją do tego, by zdrowiej gotować. Wynika to choćby z prostego lenistwa. Lepiej wrzucić ziemniaki do parowara niż do wody, bo wtedy nie trzeba ich solić, więc zje je cała rodzina. Ciasto też najlepiej upiec w wersji fit – bez cukru, a jeszcze lepiej z mąką razową, bo będzie wtedy w nim więcej żelaza. W cieście nie ma czystego tłuszczu typu masło czy olej. Ponieważ jednak dzieci nie muszą bać się tłuszczu, dorzuciłam do nich garść orzechów. Zmieliłam je, by uniknąć ryzyka zakrztuszenia. Moja córeczka ma 8 miesięcy i orzechy włączam już do jej diety jako źródło dobrych tłuszczy, białka czy wapnia. Zgodnie z ówczesną wiedzą, nie czekam z tym do skończenia przez nią roku.

Ciasto nie jest zbyt słodkie, ale moje kubki smakowe są do tego przyzwyczajone. Można spokojnie ciasto po upieczeniu przełożyć dżemem bez cukru, a jak chcemy zaszaleć to i zrobić polewę czekoladową.

Potrzebne składniki:

  • 200g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 2 jajka
  • garść daktyli (50g)
  • banan
  • szklanka wody
  • kopiasta łyżka kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • kopiasta łyżeczka przyprawy do piernika (bez dodatku cukru np. Kotányi)
  • garść orzechów włoskich lub 3 łyżki masła orzechowego (takiego 100% orzechów)
  • opcjonalnie: rodzynki, dżem do przełożenia lub polewa czekoladowa

Sposób przygotowania:

Daktyle zalewamy gorącą wodą na kilka minut lub zimną i odstawiamy na kilka godzin. Miksujemy banana, jajka, daktyle wraz z wodą (wykorzystujemy wodę z moczenia daktyli i dolewamy wodę, jeśli brakuje nam do pełnej objętości szklanki). Wsypujemy mąkę, kakao, proszek do pieczenia oraz przyprawę do piernika. Mieszamy. Dodajemy orzechy. Jeśli ciasto mają jeść niemowlęta, to wcześniej je mielimy, w przeciwnym wypadku wystarczy drobno posiekać. Jeśli nie mamy, możemy wykorzystać masło orzechowe. Mieszamy. Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy ciasto. Pieczemy w temperaturze 180°C przez 45-60 minut. Najlepiej sprawdzać pod koniec patyczkiem czy ciasto jest odpowiednio suche w środku.

Opcje: można dorzucić do masy rodzynki albo po upieczeniu przełożyć ciasto dżemem lub polewą czekoladową.